GLADIUS - ?owcy
Watcher - 2007-02-13, 19:39
Ruszyli, ostro?nie rozgl?daj?c si? na boki. Napastników jednak nie by?o wida?...
...ziemia nagle rozwar?a si? pod Ragnarem i Aquantusem ods?aniaj?c dwumetrowy wilczy dó?. Tauron dopad? do jego skraju.
- ?yjecie?
?yj?, dzi?ki PP.
Wcze?niej by?y nieudane rzuty na Spostrzegawczo??
jacoleko - 2007-02-13, 20:00
Zaczynam mie? tego do?? . Niech ich demony poch?on?. Wydosta?my si?, czym pr?dzej z tej krainy.
Wy?a?? z dziury, czym pr?dzej. Bior? do r?ki jaki? d?ugi kij i badam drog? przed sob?, ale tez nie omieszkam si? rozgl?da? na boki i za siebie.
Mo?e i ?limaczym tempie b?dziemy si? porusza?, ale w ko?cu si? st?d wydostaniemy.
No chyba, ?e kto? na ochotnika pójdzie przodem
Czosnek - 2007-02-13, 23:32
- Kutwa! Coraz bardziej mnie wpieniaj? te padalce. NOGI im z dupy powyrywam! Obiecuj?!
Drzewiec - 2007-02-15, 10:15
Ja pierdole. WKURWIA MNIE TO JU? MAKSYMALNIE. Badam czy te do?y s? mo?e jakim? zal??kiem tunelu.
Watcher - 2007-02-15, 15:25
Od po?udnia min??o ju? wiele godzin, skwar jednak zel?a? jedynie odrobin?. Nieliczne mijane strumyki witane by?y przez dru?yn? niczym wybawienie. Od incydentu z wilczymi do?ami barbarzy?ców nie by?o wida?.
- Wejd?my na to wzgórze, jest wysokie, mo?e co? dojrzymy - mrukn?? coraz bardziej z?y Aquantus. Towarzysze w milczeniu pod??yli za nim.
Widok by? faktycznie rozleg?y. Przed nimi, na wschodzie pasma wzgórz ko?czy?y si? zielon? kresk? lasu, lub czego? w tym rodzaju. Za to dalej...
- To jest to, co chyba widzieli?my wczoraj - powiedzia? Ragnar wyt??aj?c wzrok. - To chyba wie?a...
- Musia?aby by? ogromna, przecie? jest o co najmniej 2 dni drogi st?d- wysapa? zdumiony Aquantus czego? takiego si? nie buduje!
Drzewiec - 2007-02-15, 16:08
To jest cel naszej wyprawy panowie.
jacoleko - 2007-02-15, 21:46
Tak to nasz cel tyle, ?e co nas tam czeka?
Dojd?my przed zmierzchem do kolejnego takiego wysokiego wzniesienia i rozbijmy tam obóz. B?dziemy mieli lepsz? widoczno?? i ci??ej tym dzikusom b?dzie do nas podej??. Ogniska raczej nie rozpalajmy.
Watcher - 2007-02-17, 13:16
Us?yszlei bieg. Zza wielkiego osypiska ska? znajduj?cego si? na nast?pnym pagórku wybieg? jeden z odzianych w ko?ci barbarzy?ców dysz?c ci??ko.
jacoleko - 2007-02-17, 13:26
Spokojnie Panowie. Zobaczmy, co go tak wystraszy?o? Cho? powiem szczerze, ?e wola?bym si? temu przyjrze? z ukrycia, bo licho wie, co go goni lub, dlaczego ucieka a w?tpi? czy nam b?dzie skory o tym powiedzie?
Watcher - 2007-02-19, 15:21
Zza ska? wybieg? cz?owiek w szarej opo?czy, smoli?cie czarna broda i ogorza?a cera pozwala?a go zidentyfikowa? jako Salaha?czyka. Na opo?czy naszyte mia? czerwone ko?o. Rzuci? czym? w uciekaj?cego barbarzy?c?, ten skrzekn?? chrapliwie i pad?. Salaha?czyk zatrzyma? si? i wtedy zauwa?y? towarzyszy.
jacoleko - 2007-02-19, 15:57
Witaj!!! Przybywamy w pokoju!!!
Jeste?my strudzonymi w?drowcami przemierzaj?cymi te niebezpieczne ziemie!!!
Mam tylko nadzieje, ?e mnie zrozumia?
Watcher - 2007-02-21, 16:21
Mam pytanie: czy Czosnek i Drzewiec zrezygnowali? Wola?bym wiedzie?.
Czosnek - 2007-02-21, 17:49
Wr?cz przeciwnie.
- Ja tam bym go zar?n??! od razu tu i teraz, tak jak reszte jego ziomków!
jacoleko - 2007-02-21, 21:25
Chyba Czosnek zgubi?e? w?tek? To nie dzikus nas zauwa?y?. On dzikusa zabi? i pewnie ta wie?a to jego dom a tam si? udajemy
Drzewiec - 2007-02-22, 15:57
Nie zrezygnowa?em
Witaj Salaha?czyku. Jam jest Tauron, Berserker ARAHA. Moi towarzysze - rudzielec na imi? ma Aquantus, a drugi towarzysz broni to Ragnar. Przybywamy tutaj w niewyja?nionych dla nas samych zdarzeniach, mog? Ci tylko powiedzie?, ?e przybyli?my tutaj poprzez portal znajduj?cy si? w tajemniczym ?wiecie, niegdy? rz?dz?cym przez efy, a teraz przez demony "Pana ?mierci" sam mia?em do czynienia z takim demonem. Tak?e nie miej wrogich do nas zamiarów, bo przybywamy w pokoju i zamiarem wspólnego zawi?zania dialogu. Prosz? Ci? o poinformowanie mnie, gdzie my si? znajdujemy, jak i o wyja?nienie ca?ej tej sytuacji zwi?zanej z barbarzy?cami.
|
|
|