GLADIUS - Ka
Watcher - 2008-01-03, 16:40
Czego? nie zrozumieli?cie: Strachkwas poszed? wraz z wojami na Mielnik, jeste?cie sami.
zaran - 2008-01-03, 16:55
Wiedz?c , ?e Mabor prowadzi jego ludzi w pu?apk? ? Bo to chyba oczywiste - i po naszym sprawozdaniu po eskorcie Roso?a powinien wiedzie? ,?e w ruinach prawdopodobnie przebywaj? ludzie Boles?awa... . Strasznie g?upi ten Strachkwas ... Mielnik mu nie ucieknie. Ok i tak nie mamy wyboru - musimy do ruin dotrze? szybko - im szybciej do??czymy do Dobromierza i wojów tym wi?ksze nasze szanse. Jak b?dziemy zwleka?...mog? by? ju? martwi.
Watcher - 2008-01-04, 20:41
Za mostem by?a szeroka, cz??ciowo zaro?ni?ta aleja do?? szybko przechodz?ca w owalny plac. Byli jeszcze na mo?cie, wi?c trudno by?o oceni? sytuacj?, ale grupka ludzi na placu broni?a si? przed inn? grupk?... i ka.
zaran - 2008-01-05, 01:41
Arrrgh - znowu Ka ... . I pewnie jak znam nasze szcz??cie jak dobiegniemy to ju? tylko po to by ogl?da? zw?oki Turowian czy jak to si? odmienia ...ale chyba nie Turów i wyszczerzone , radosne twarze wojów Boles?awa i Ka chc?cego nas "przyja?nie" powita?. Ale co tam czy przyjdzie zgin?? teraz czy za lat par? - byle w boju i bez strachu. Kwirynuuuuuuuus! !! Szar?uj? robi?c przy tym du?o ha?asu. Mo?e cho? troch? odbierze to pewno?ci naszym wrogom a doda nadziei naszym sprzymierze?com gdy nas szybko spostrzeg?. Zak?adam oczywi?cie , ?e wojowie Boles?awa s? zbyt zaj?ci walk? wr?cz ,?eby przywita? nas strza?ami .
Zapał - 2008-01-06, 14:08
-Dobiegniemy by ogl?da? zw?oki? Na Hammedrega! Chyba Ty dobiegniesz!
Zmieniam si? w wilko?aka i atakuje Ka.
KacperTheCowboy - 2008-01-06, 14:34
No to do boju.
Watcher - 2008-01-06, 15:43
Broni?o si? jeszcze dwóch wojów Strachkwasa i sam Dobromierz, otacza?o ich sze?ciu napastników, Mabor i ka. Wrzaski nadbiegaj?cych na chwil? odwróci?y uwag? wszystkich. Ka rykn??o i zacz??o biec w stron? zbli?aj?cego si? wilko?aka.
Potem zacz??a p?yn?? krew.
Przez pierwsz? rund? walczy? b?d? tylko ka i wilko?ak.
1 runda.
Ka nie trafia (91).
Ka trafia (21), zadaje 15+20 obra?e?, Ingmar paruje 22, zosta?o mu 29 ?ycia, traci definitywnie 1.
Ingmar trafia (38 ), zadaje 18+8 obra?e?, Ka ma 174 ?ycia.
Ka trafia (36), zadaje 16+20 obra?e?, Ingmar paruje 22, zosta?o mu 15 ?ycia, traci definitywnie 1.
Ingmar trafia (34), zadaje 28+8 obra?e?, Ka ma 138 ?ycia.
Ka nie trafia (71).
Ingmar trafia (46), zadaje 14+8 obra?e?, Ka ma 116 ?ycia.
2 runda
Macie +20 WW
Ka trafia (49) Aegnora, zadaje 7+20 obra?e?, Aegnor paruje 5, ginie, wydaje PP, traci definitywnie 1 ?ycia.
Ka trafia (30) Ingmara, zadaje 6+20 obra?e?, Ingmar paruje 17 obra?e?, zosta?o mu 6 ?ycia, traci definitywnie 1.
Ingmar trafia (95), zadaje 16+8 obra?e?, Ka ma 90 ?ycia.
Carnis trafia (14), zadaje 10+2 obra?e?, Ka ma 78 ?ycia.
Ka trafia (50) Carnisa, zadaje 8+20 obra?e?, Carnis paruje 5, ginie, wydaje ostatni PP, traci definitywnie 1 ?ycie.
Ingmar trafia (85), zadaje 12+8 obra?e?, Ka ma 58 ?ycia.
Carnis trafia (26), zadaje 8+2 obra?e?, Ka ma 48 ?ycia.
Ingmar trafia (49), zadaje 23+8 obra?e?, Ka ma 17 ?ycia.
Ka trafia (61) Carnisa, zadaje 2+20 obra?e?, Carnis paruje 5, zosta?o mu 5 ?ycia, traci definitywnie 1.
Aegnor trafia (15), zadaje 9+1 obra?e?, Ka ma 7 ?ycia.
Co? zmieniacie czy jatka trwa dalej?
zaran - 2008-01-06, 16:50
Pfft - a co mo?my zmieni? ? Chyba ,?e mamy podkuli? ogony i ucieka?... ale na to i tak chyba za pó?no. Pytanie tylko czy przed ?mierci? zd??ymy ubi? Ka, bo potem i tak nas reszta dobije . Chyba , ?e który? z nas ma talent przywo?anie boskiej interwencji...ale nie przypominam sobie . Wi?c - ko?cz Wa?? , wstydu oszcz?d?. Mówi? tylko wspóltowarzyszom : Podró?owanie i walka u waszego boku bla dla mnie prawdziw? przyjemno?ci? - a teraz poka?my tym psom , ?e nasza ?mier? b?dzie ich drogo kosztowa?.
Watcher - 2008-01-06, 16:54
Mogliby?cie ewentualnie przej?? na parowanie
Zapał - 2008-01-06, 16:59
No to mamy prze8ebane
Wypijam tyle mikstur zdrowienia ile dam rad? i walcz? dalej.
-Elfie! Spróbuj odci?gn?? tego Ka, a my go dobijemy!
KacperTheCowboy - 2008-01-09, 19:33
Je?li Ka ma ogon to ciagne go za ogon je?li nie to robie cokolwiek innego, ?eby potwor? odci?gn??. Jak Ka b?dzie ubite i b?d? ?y? to odbiegam i wyci?gam ?uk.
Watcher - 2008-01-09, 20:25
Cios groteskowego potwora by? tak szybki...
tak szybki...
"Ty g?upcze, nawet gocki kuternoga by si? przed nim uchyli?"
Manfred Zdeptany, jego ojciec szczerzy? si? do niego szyderczo znad powykr?canej mordy ka.
"Nawet ja, wilku"
Wszech?wiat jest rykiem. Bólem. Sza?em.
Czerwieni?.
Hammedregu.
Gdy krwawa zas?ona zesz?a mu z oczu, ka ju? nie ?y?. Jego dwaj towarzysze te? le?eli bez ruchu obok. Potyczka na placu sko?czy?a si?, Dobromierz i jeden z jego wojów ci?gle stali, patrz?c nieco zaszokowani na konaj?cego demona i trzech uciekaj?cych zbrojnych, w tym Mabora.
Cokolwiek innego to cokolwiek anonimowe Powiedzmy, ?e wystarczy na pierwszy cios Ka. Ka nie ma ogona.
3 runda
Ingmar, jeden eliksir na rund?. Pijesz ten za 20 ?ycia (masz 26).
Ka trafia (63) Aegnora, zadaje 1+20 obra?e?, Aegnor paruje 6, traci definitywnie 1, zosta?o mu 4 ?ycia.
Ka trafia (50) Ingmara, zadaje 14+20 obra?e?, Ingmar paruje 23, zosta?o mu 15.
Ingmar przed?miertnie trafia ka (48 ), zadaje 28 obra?e?, ka ginie...
Aegnor ma tylko 4 ?ycia, nie zdaje testu na Si??, mdleje (33).
Carnis ma tylko 5 ?ycia, nie zdaje testu na Si??, mdleje (91).
Watcher - 2008-01-11, 00:20
- Ocknij si?, wydelikacony paniczyku - paln?? niecierpliwie Ingmar.
Tulliusz otworzy? oczy. Obok niego le?a? nieruchomy elf, ale oddycha?. Dzi?ki niech b?d? bogom.
Ka równie? tu le?a?o. W kawa?kach. Niektóre szcz?tki przyklei?y si? Ingmarowi do w?osów.
W ich stron? biegli te? Dobromierz i nieznajomy woj.
Ingmar przeprowadza pierwsz? pomoc. Udan? u Carnisa (10), nieudan? u Aegnora (86). Carnis odzyskuje 1 ?ycie (6) i przytomno??.
Test nieprzytomno?ci u Aegnora pozytywny, odzyskuje 1 ?ycie, ma 5 i jest nadal nieprzytomny.
zaran - 2008-01-11, 03:04
O w mord? je?a...?yjemy. Bo chyba bogowie nie byliby tak oktutni ,?ebym pierwsz? rzecz? jak? ujrz? w raju by?a paskudna g?ba teko Angla. Widz?, ?e elf te? oddycha. Normalnie zaczn? w cuda wierzy?. A tak powa?nie to co dalej ? Ja si? ju? nigdzie nie pcham raczej . Strachkwas nie raczy? pomóc swoim wojom tutaj ,wi?c niech radzi sobie sam w Mielniku. Nawet badanie tych ruin, nawet je?li chwilowo s? puste jako? mnie nie poci?ga. NIew tym stanie zdrowia. Jestem za powrotem do Turów i podleczeniem si?. Dobromierz jak chce niech leci do Strachkwasa - pewnie i tak naszej mowy nie zna , ale mam nadziej? ,?e jest w stanie udzieli? nam pierwszej pomocy.
Watcher - 2008-01-11, 18:21
Dobromierz podbieg? do nich i zacz?? gestykulowa? pokazuj?c w stron? ruin, w których znikn?li napastnicy. Krzycza? przy tym po antyjsku.
|
|
|