Ekumena - Opowie?? o Trzech Odtr?ceniach
Watcher - 2005-11-24, 01:46
Adonai
Najpi?kniejszy ze wszystkich. Najrado?niejszy. Umi?owany. Bóg witalno?ci.
On w?a?nie musia? spojrze? w oczy Todena.
Miecz Adonai wykona? l?ni?cy, zabójczy ?uk. Rhygar po prostu si? uchyli?. Jego szybko?? wprawi?a Adonai w konfuzj?.
- Ze wszystkich Wi?kszych Demonów Sarona musia?e? trafi? w?a?nie na mnie - szczekn?? karze? odskakuj?c ze ?miechem przed kolejnymi, coraz gwa?towniejszymi atakami Boga M?odo?ci. - Demona, który narodzi? si? z podziwu Sarona dla ciebie, cny m?odzie?cze. Jeste?my niemal bra?mi.
Adonai zatrzyma? si?, nie rozumiej?c.
- Mój pan stworzy? mnie, bym ci? chroni?, Rado?ci Thanelos. Strzeg?em ka?dego twego kroku, ka?dego snu, ka?dego u?miechu. Gdy Toden sk?ada? swoj? Pro?b?, sta?em si? chmur? ostrzy odcinaj?c? ci? od krwawego szale?stwa. Nawet mnie wtedy nie dojrza?e?. Nie doceni?e?.
Rhygar przesta? si? u?miecha?. Obok op?ta?czo wrzeszcza? Arah, ?cinaj?cy w?a?nie dwie g?owy Ygrana.
- Jeden z demonów Todena mia? te dwa sztylety. One przynios? ci spokój.
Rhygar rozmaza? si?. Adonai zachwia? si?, pora?ony bólem. W karku tkwi?y mu sztylety Rhygara a sam demon odskoczy? z wyrazem ekstazy na pomarszczonej twarzy.
Wtedy Saron odepchn?? Marinusa, odwróci? si? i zada? cios buzdyganem prosto w g?ow? poranionego Boskiego M?odzie?ca.
Równina zatrz?s?a si?.
Watcher - 2005-11-24, 12:01
Trzecie Odtr?cenie
?mier? Adonai przeszy?a ca?? Ekumen? spazmem bólu.
Na równinie Vig zapad?a cisza. Nawet Saron zatrzyma? si? w pó? kroku. Pora?ony groz? Rhygar umkn??.
Marinus pu?ci? bro?. Zdumiony Saron nie dojrza? w jego oczach nienawi?ci, dojrza? ocean smutku.
- Aun re Tabal, vaniri!!! - krzykn?? Marinus g?osem przepe?nionym ?alem i moc?. Bogowie i demony upadli, poza jednym Saronem.
Aun i Tabal spojrzeli na Ekumen?. Raz jeden.
I Odtr?cili Sarona po raz trzeci. Straszliwie wrzeszcz?c Saron wessany zosta? do Ys, swojego nawego, poza?wiatowego wi?zienia.
Tam przebywa do dzi?.
Watcher - 2005-11-27, 12:53
Odej?cie bogów
Znikni?cie Sarona, ucieczka Rhygara i ?mier? Adonai w pozosta?ych demonach wywo?a?y groz?, a u bogów p?omienny gniew. Mortis powali? Gorgora go?ymi pi??ciami i uderzeniem boskiego wiatru, Arah za? wyrwa? po prostu Hermorowi serce z piersi. Trzech bogów spojrza?o na siebie w milczeniu. Wreszcie Mortis skin?? g?ow?, wzi?? na r?ce cia?o Adonai i skry? si? w ziemskich czelu?ciach swego ukrytego królestwa.
Na ziemi zapanowa?a Zima. Wojna Odtr?cenia sta?a si? jeszcze okrutniejsza.
Nie by? to jednak koniec konsekwencji starcia na Równinie Vig.
Gdy bogowie zebrali si?, by op?akiwa? ?mier? Adonai, najchmurniejszy z nich by? Marinus. Gdy dotkn?? umys?ów Prabogów, zrozumia? straszn? prawd?: by utrzyma? mury wi?zienia Ys nienaruszone, boska moc musi przesta? bezpo?rednio dzia?a? na Ekumenie. Podobnie jak Saron, tak i pozostali bogowie musz? zacz?? ?y? na jej obrze?ach, w osobnym Królestwie po??czonym z reszt? Ekumeny tylko ?cie?kami mocy. Dzi?ki mocy Tabala Marinus stworzy? ju? nawet to Strze?one Królestwo, Elisium.
Od tej pory bogowie mieli by? w Ekumenie jedynie rzadkimi go??mi.
Watcher - 2005-12-12, 22:34
Stworzenie cz?owieka
Zanim Marinus odszed?, spojrza? chmurnie na zdziesi?tkowane elfy. Na hordy Sarona, wci?? plugawi?ce Ekumen?.
Stan?? wtedy u wzgórza Gaos i krzykn?? g?osem pot??nym i gro?nym: Wyjd?cie!
Wzgórze zako?ysa?o si? i zapad?o w sobie. Spod murawy wyszli pierwsi ludzie, Stra?nicy Ekumeny. Podmuch mocy ogarn?? ?wiat, budz?c w elfach niepokój i strach. Gaos przesta?o istnie?, 10 000 ludzi stan??o w jego miejscu patrz?c w nabo?nym milczeniu na swego stwórc?. Marinus u?miechn?? si?.
- Bogowie nie s? ju? jedynymi w?adcami Ekumeny - krzykn?? i znikn??. Przera?eni ludzie rozbiegli si? w cztery strony ?wiata.
Watcher - 2006-01-04, 23:04
Na tym ko?czy si? "Opowie?? o Trzech Odtr?ceniach". Straszne s? jej konsekwencje. ?miertelno??, choroby, cz??ciowa utrata Adonai, który wraca tylko w duchowej postaci podczas wiosny i lata... i przede wszystkim ?r?ca nienawi?? Sarona, którego mroczny wp?yw ci?gle ci??y nad naszym ?wiatem. To ju? jednak inna historia.
|
|
|