To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Ekumena - I ty mo?esz zosta? bogiem Ekumeny

Watcher - 2006-07-27, 18:12

Co do ikarian:
1. 2000 lat ?ycia to za du?o imho
2. Ikarianie nie mog? mie? wrodzonych zdolno?ci magicznych z powodów, o których ju? pisa?em wy?ej.
3. Pro?ba taka sama jak w punkcie 5 u lemurian.
Projekt te? interesuj?cy.

Drzewiec - 2006-07-27, 18:13

odp. 1 pkt. Stworzy? ich Eru na znak równowagi w Ekumenie. Stworzeni s? z krwii Araha, co czyni je krewnymi krasnoludów.

pkt. 2 to by?a lekka metafora, nie chcia?em, aby?cie mnie dos?ownie odebrali. Powiedzmy jakie? 15- 20 metrów. Nast?pnie na ?rodku wyspy zbudowany jest pot??ny pos?g Araha, z podniesionymi r?koma do góry. Jest to arcydzie?o ?wiata, które ma na celu utrzymanie pot??nej kopu?y, która chroni górn? cz??? wyspy przed zagro?eniami z zewn?trz. Za pomoc? mechanizmów (wymy?lonych wy??cznie przez nich)mog? otwiera? kopu??
pkt. 3 Niech Ci b?dzie, ale mia?o by? zabawniej :P
pkt. 4 to w ich miejsce wsadzam mrocznych elfów
pkt 5. Istnieje siedem wysp, jak i siedem takich niesamowitych budowli. Szacunkowo na ka?dej wyspie mo?e zamieszkiwa? oko?o 30 000 - 100 000. (Przypominam, ?e to olbrzymie wyspy, a nie jakie? tam pipki).

Struktura polityczna.

Na ka?dej wyspie istnieje rada najm??niejszych i najstarszych Lemurian, która wybiera Atana, tymczasowego w?adc? wyspy. Kolejno podczas ?wi?ta Araha wszytkie kopu?y otwieraj? si? i za pomoc? magii (chodzi mi o konkretnie o porozumiewanie) ka?dy Atan ??czy si? ze sob? (intelektualnie) na wskutek czego ka?dy w?adca wyspy jednoczesnym g?osem przemawia do swego ludu, gdzie oznajmia 20 Przykaza? wed?ug, których Lemurianie ?yj?, a? do nast?pnego ?wi?ta Boga.

Watcher - 2006-07-27, 18:17

Drzewiec napisał/a:
odp. 1 pkt. Stworzy? ich Eru na znak równowagi w Ekumenie. Stworzeni s? z krwii Araha, co czyni je krewnymi krasnoludów.

Na Ekumenie nie ma Eru ;)


Drzewiec napisał/a:
pkt. 2 to by?a lekka metafora, nie chcia?em, aby?cie mnie dos?ownie odebrali. Powiedzmy jakie? 15- 20 metrów. Nast?pnie na ?rodku wyspy zbudowany jest pot??ny pos?g Araha, z podniesionymi r?koma do góry. Jest to arcydzie?o ?wiata, które ma na celu utrzymanie pot??nej kopu?y, która chroni górn? cz??? wyspy przed zagro?eniami z zewn?trz. Za pomoc? mechanizmów (wymy?lonych wy??cznie przez nich)mog? otwiera? kopu??

Ta kopu?a jest nie do przyj?cia. Lemuria w moim za?o?eniu jest wielka prawie jak Australia, co? takiego jest nie do zbudowania.


Drzewiec napisał/a:
pkt 5. Istnieje siedem wysp, jak i siedem takich niesamowitych budowli. Szacunkowo na ka?dej wyspie mo?e zamieszkiwa? oko?o 30 000 - 100 000. (Przypominam, ?e to olbrzymie wyspy, a nie jakie? tam pipki).

OK, tylko ?e w za?o?eniu Lemuria jest jedna ;)

Po??czenia telepatyczne mi?dzy atanami s? ok.

Drzewiec - 2006-07-27, 18:36

Bogów te? nie ma na Ekumenie :P .

Dobra to inaczej.

Wokó? ca?ej wyspy ci?gnie si? niesamowity mur z "niezniszczalnego kruszcu" gdzie znajduj? si? liczne maszyny, balisty, katapulty obronne itd . Nast?pnie od murów w g??b wyspy nastepuj? coraz wy?sze poziomy terenu. Na ka?dym poziomie znajduje si? mini kopu?a do której wchodzi starszyzna danego szczebla. Oczywi?cie na ka?dym poziomie znajduj? si? liczne ku?nie jak i domostwa. Na najwy?szym poziomie znajduje si? kopu?a w której naradza si? OTON, z telepatycznego wyboru Atanów. Wyg?asza on wtenczas do swego ludu wizj? od Boga i o ?cie?ce przeznaczenia, któr? dano im od "Najwi?kszego". Przypomn? tylko, ?e to s? mini kopu?y i otwieraj? si? one tylko podczas telepatii Atanów (czyli podczas wyboru OTONA w ?wi?to Araha)

jacoleko - 2006-07-27, 18:42

Chcia?bym wyja?ni?, dlaczego da?em im 2000 lat ?ycia, cho? tez pisz?c to wiedzia?em, ?e no mo?e troszeczk? przesadzi?em i ?e da?em im wrodzone zdolno?ci magiczne. W zamy?le ras? t? chcia?em opisa? jako przybyszów, którzy przybyli do Ekumeny a nie, ?e zostali stworzeni przez którego? z jej Bogów. Na pewno jest znany niektórym „?wiat Czarownic” Andre Norton. Wyst?puj? tam portale. W?a?nie chcia?em w dalszej cz??ci to napisa?, ?e rasa Ikarian by?a uciekinierami z innego ?wiata, ?e Bogowie Ekumeny nie s? ich Bogami oraz ich magia ró?ni si? od tej, jak? dysponuj? Elfy, cho? sam? moc? im dorównuje. Mia?o by? to rozpisane w dalszej cz??ci. :-)
Watcher - 2006-07-27, 19:16

Pomys? z intruzami jest... intryguj?cy. Ale na tyle rewolucyjny, ?e ogranicz si? do stwierdzenia, i? by? mo?e nie s? z tego ?wiata. Reszt? zajm? si? ja.
zaran - 2006-08-24, 03:48

Jako ?e sierpie? zbli?a si? do ko?ca - czas ?ebym te? co? sp?odzi? :-P .
Aczkolwiek bogowie opu?cili Ekumen? pozostawiaj?c j? w r?kach elfów , ludzi i krasnoludów nie do ko?ca zostawili j? sam? sobie. Jeden z bogów Zephyr - niegdy? cz?sty go?? elfich osad , które odwiedza? wywo?uj?c zawsze rado?? ,?miech , oraz...cz?ste dowcipy nacechowane swoistym poczuciem humoru. Pojawiaj?c si? cz?sto pod postaci? elfa potrafi? nagle podczas ta?ca nagle wznie?? si? w powietrze z swoj? elfi? partnerk? wywo?uj?c u niej chwilow? panik? szybko przechodz?c? w powszechny wybuch weso?o?ci wszystkich wokó?. Ukochanie Zephyra do ekumeny by?o tak wielkie , ?e nie przesta? on jej odwiedza? nawet po zamkni?ciu bram Elisium...cho? nie osobi?cie. Jego oczami i uszami sta?y si? 3 demony (mam nadziej? ?e dopuszczasz mo?liwo?? istnienia "dobrych demonów" w ?wiecie Gladiusa - jako ?e czytaj?c dzia? o religii Ekumeny nie spotka?em si? z innymi "nadprzyrodzonymi" istotami ni? bogowie lub demony - wybra?em dla nich to nazewnictwo).
Jako ,?e ich zasadniczym celem na Ekumenie by?o zbieranie informacji dla Zephyra a po?rednio i innych bogów przemierzali oni j? pod postaci? ludzi :

Aspos - pojawia si? pod postaci? m?odzie?ca - podobnie jak Zephyr lubuj?c si? w niegro?nych ?artach , przy czym nios?c z sob? aur? zara?liwej weso?o?ci.
Based - przybywa jako m??czyzna w sile wieku - niesie z sob? aur? wytchnienia , zazwyczaj w odwiedzanych osadach wraz z jego pojawieniem si? ludzi ogarnia ochota do ta?ca i zabawy.
Casmot - pojawia si? jako starzec - wraz z jego pojawieniem si? w ludziach budzi si? nadzieja jak i ludzie wokó? robi? si? bardziej przyja?ni i otwarci.

Pewnego razu Casmot zaw?drowa? na po?udnie Puntu. Natrafi? tu na odizolowane od dawna królestwo ludzi - Coria - odgrodzone od reszty ?wiata szerokim pasem pustyni. Odizolowane tak?e z innego powodu - swego czasu szczególnie upodoba? je sobie Dawca Rozpaczy - Yriel. St?d te? ludzie ogarni?ci powszechn? apatia stracili ochot? do ruszania w ?wiat w jakimkolwiek celu , odwrócili si? te? od bogów. W momencie gdy Casmot pojawi? si? w granicach Corii, królestwo to by?o ju? tylko marnym cieniem pr??nego kiedy? pa?stwa. Przemie?aj?c pomniejsze wsie i osady zdumiony niech?tnym przyj?ciem ich mieszka?ców i z wielkim trudem budz?c w nich ch?? do ?ycia - dotar? w ko?cu Casmot do bram stolicy - Cor. Tu jednak wp?yw Yriela by? najsilniejszy , a sam Yriel w ko?cu dostrzeg?szy przeciwnika przyst?pi? do dzia?ania ...nie bezpo?rednio a przez mieszka?ców stolicy Cor. Bramy stolicy by?y dla Cosmota zamkni?te , a on sam ukamienowany przez popleczników Yriela - nazywaj?cych si? tu G?osicielami Ko?ca. Ca?emu zdarzeniu oboj?tnie przygl?da?o si? sporo mieszka?ców miasta nie reaguj?c w ?aden sposób na ?mier? starca.
Cosmot nie do ko?ca jednak zosta? zg?adzony - straci? sw? cielesn? pow?ok? , przemierza obecnie ?wiat w eterycznej postaci , os?ab?a te? jego aura nadziei - s?u?y on jednak w dalszym ci?gu Zephyrowi tak jak wcze?niej.
Zephyr zawrza? gniewem widz?c jaki los spotka? jego wiernego s?ug? ukara? mieszka?ców Cor pot??n? kl?tw? - odt?d ka?dy pierworodny syn mia? si? rodzi? ?lepy , aby jednak z?agodzi? t? przypad?o??- za namow? Casmota (który postanowi? walczy? z Yrielem o dusze mieszka?ców Corii i walk? t? w ko?cu wygra?) ci sami pierworodni zostali obdarzeni darem empatii - ka?dy z ?lepców cho? nie móg? widzie? ?wiata wokó? siebie - potrafi? rozpoznawa? uczucia ludzi ,a bardzo rzadkie jednostki nawet wp?ywa? na nie. G?osiciele Ko?ca ?cigani jako organizacja zeszli do podziemia. Po wieloletnich staraniach Casmota sytuacja w Corii zacz??a wreszcie wraca? do normy - ludzie odzyskali wiar? w bogów (w du?ej mierze dzi?ki ?lepcom - z których wi?kszo?? przeznaczona zostawa?a do stanu kap?a?skiego) , królestwo zacz??o od?ywa? i nawi?zywa? kontakty ze ?wiatem .Zephyr, którego gniew ju? os?ab? da? mieszka?com Corii artefakt - ogromny diament w postaci ?zy - nazwany przez Corijczyków ?z? Alanny - wraz z przepowiedni? - którego? dnia przyjdzie na ?wiat ?lepiec , którego wiara, nadzieja i sprawiedliwo?? b?d? wystarczaj?ce by ?zy z jego oczu zdo?a?y skruszy? ów (niepotrzebny ju? wówczas) diament. Tego dnia kl?twa zostanie ?ci?gni?ta. Pech chcia? (a raczej zemsta Yriela, który mimo pora?ki nie zaprzesta? swych knowa?) ,?e wraz z nawi?zywaniem kontaktów ze ?wiatem - do Corii zacz?li zje?d?a? najró?niejsze indywidua... w tym te? z?odzieje. Jednemu z nich mimo wielu zabezpiecze? uda?o si? ukra?? ?z? Alanny i uciec z ni? opuszczaj?c granice królestwa. Obecne losy diamentu nie s? znane - podobno z?odziej niezbyt d?ugo cieszy? si? swym ?upem - zgin?? wkrótce potem zabity przez grasuj?cych na pólnocy Puntu Saków. S?yszano ?e diament zaton?? wraz z statkiem Saków podczas ch próby inwazji na Aonion , inna wersja mówi ?e Sakowie nigdy nie weszli w jego posiadanie - z?odziej móg? go ukry? gdzie? w drodze na pólnoc. Jaka jest prawda....czas poka?e. Chodz? plotki ?e w Corii pojawi? si? ju? cz?owiek , który móg?by spróbowa? swych si? w odwróceniu kl?twy. Od lat trwaj? ju? poszukiwania diementu - jak na razie bezskuteczne.
?za Alanny - cechy :
- diament wielko?ci gruszki
- roztacza aur? nadziei , ch?ci ?ycia i weso?o?ci w promieniu 20 km .
- raz na dzie? jest w stanie uleczy? ka?d? istot? z dowolnej choroby psychicznej
- posiadacz diamentu jest ca?kowicie odporny na jakiekolwiek oddzia?ywania na umys? - czy to za pomoc? iluzji czy jakiejkolwiek innej formy magii
- posiadacz diamentu regeneruje 25% punktów swojej ?ywotno?ci na godzin? , raz dziennie mo?e poza tym zregenerowa? j? do maksimum (dzia?anie jak geniusz zdrowienia)

Zephyr - bóg ta?ca ,nadziei, humoru i weso?o?ci, - lubiany zw?aszcza przez artystów ,b?aznów itp . . W niektórych krainach wraz z nastaniem wiosny obchodzone jest ?wi?to na jego cze?? - dzie? nadziei - ?wi?to Zephyra.

Coria - królestwo ludzi na po?udniu Puntu (niezupe?nie jest to wi?c nowa rasa - ale owi ?lepcy-empaci s? do?? specyficznym wyró?nikiem tego narodu) - wielko??i Palleum - odgrodzone od pólnocy , wschodu i zachodu pasem pustyni - od po?udnia przylegaj?ce do pasma gór. Ludzie tu zamieszkuj?cy posiadaj? ?niady kolor skóry , zazwyczaj krótkie , czarne w?osy (kap?ani - ?lepcy s? ?ysi poza czarnym warkoczem opadaj?cym im na plecy). Coria jest monarchi? - cho? w?adca - król - jest raczej osob? reprezentacyjn? - faktyczn? w?adz? sprawuje rada m?drców , decyduj?cych o polityce tak wewn?trznej jak i zewn?trznej Corii. Król (tytu? dziedziczny - obecnie zazwyczaj królem zostaje drugi syn w?adcy , pierwszy zostaje kap?anem) wchodzi tak?e w sk?ad rady .
Ok nast?puje edycja - zmieniam emira na króla i tyle :p ...my?la?em nad suwerenem - ale to w sumie chyba synonim króla, ewentualnie szejkiem ale jako? mi nie pasuje.

Watcher - 2006-08-24, 08:28

Pi?kna legenda, spe?nia wszelkie moje wymogi :) Demony niesaronickie równie? istniej?, cho? w mniejszej liczbie. Jedna uwaga: tytu?y emir i wezyr zarezerwowane s? dla Salahanu, wi?c powiniene? wymy?le? inne.
jacoleko - 2006-08-24, 10:49

Przepraszam ?e nie ci?gn? mojego w?tku o Ikarianach. Ale obiecuj? ?e co? napisz? do ko?ca miesi?ca.
Watcher - 2006-09-10, 22:00

Konkurs przerós? moje oczekiwania :) Wszystkie cztery teksty s? wspania?e! Wszystkie te? wchodz? niniejszym do oficjalnego fluffu Gladiusa. Poza tym, nagroda niespodzianka.

Tekst Zarana jest chyba najlepszy, wi?c jego niespodzianka b?dzie najokazalsza: 13 PU dla Carnisa... z mo?liwo?ci? przesuni?cia na now? posta? (bo ostatnio ponuro i krwawo dzieje si? w Ulfheimie ;) ).

Drzewiec, jacoleko, Zapa? - po 10 PU (Zapa? oczywi?cie ju? na now? posta?).

Nowe PU wpisz? dopiero po przygodzie Czerwony Topór.

Czosnek - 2006-09-12, 12:49

Wampiryzm:

Wraz z kultywowaniem z?ego boga Sarona, oddawano równie? cze?? jego demonom. Kronika?e zapisali w swych ksi?gach wiele obrz?dków zwiazanych z oddaniem czci. najciekawszym jednak, a zarazem tym który rzeczywi?cie przyniós? efekt jest obrzadek ku czci RHYGARA. Ponizej fragment notatek Tytusa Flawiusza II, nie ?yj?cego ju? (?) badacza, przyrodnika, a przede wszystkim jednego z niewielu szpiegów cesarskich maj?cych na celu zinwigilowanie grup kultywuj?cych Z?ego boga:
"I ujrza?em.Wprowadzili j?, m?od?, nieskalan? m??em dziewczyn?. Sz?a spokojnie, nie opiera?a si? nikomu, by?a wyra?nie czym? odurzona, a mo?e zauroczono j? przy pomocy magii?Na ?rodku sali sta?o pi?kne, bogato zdobione ?o?e. Na jego widok dziewczyna zacz??a zachowywa? si? w sposób niezywkle wyzywaj?cy. W mgnieniu oka rozdzia?a si? ze swej lekkiej jak pióro sukienki ( odziwo nie odczuwa?a ch?odu, panuj?cego w grocie ). U?o?y?a si? na ?o?u i pocz??a si? wi? w spazmach erotycznego uniesienia. Jak to mo?liwe ? Nagle grota rozbrzmia?a echem powtarzaj?cej si? inkantacji " Rhygar" "Rhygar" "Rhygar" Obecni tam powtarzali imi? tego demona jak w transie. Z nik?d pojawi? si? g?ówny kap?an. Dzier?y? w d?oni sztylet wykonany z br?zu (!) ( Dzlaczego akurat z br?zu?- zbada? dok?adnie). Zbli?y? si? do dziewki i jednym ruchem poder?na? jej gard?o. W chwil? potem zacz?? ssa? miejsce z którego sika?a posoka. Podobnie zrobio tak jeszcze kilku kap?anów. Gdy dziewczyna pad?a, sina jak ?liwka, g?ówny kap?an wykrzycza?: " Rhygarze, dla Ciebie ta krew, dla Ciebie ta si?a, dla Ciebie ta moc"..."

Jak si? okaza?o, owy obrz?dek wzmacniania demona przyniós? wreszczie oczekiwany efekt. Demon ukaza? si? jego czcicielom i na kilku wybranych zes?a? cz??? swej ?aski. Odt?d to oni mieli przewodzi? ceremonii i werbowa? nowych cz?onków. Posiedli niezwyk?e w?a?ciwo?ci i moce. Cieszyli si? niesamowitym zdrowiem i zwinno?ci?. Byli inni.

Z czasem kult Rhygara zosta? wko?cu wyt?piony, dzi?ki wnikliwym informacjom szpiegów i agentów. Jednak?e g?ównych kap?anów nigdy nie z?apano. Do dzi? trwaj? ich poszukiwania, oraz jak to "wyci?gni?to" z przes?uchiwanych , zara?onych. Chorob? oficjanie nazwano wampiryzmem pochodzenie tej nazwy nie jest do ko?ca jasne, lecz nie tym zajmuje si? Cesarstwo. Stara si? ono przede wszystkim wyt?pi? wszystkie jej ogniska, wszystkich wampirów. Robi to przy pomocy specjalnie zwerbowanych ?owców. Ludzi, elfów, krasnoludów specjalnie szkolonych od m?odosci w zabijaniu Wampirów.

Choroba, czy te? mo?e "mroczny dar" jak to okre?laj? ich ofiarodawcy jest nieuleczalna.Aby zarazi? si?, przyj?? ów dar, nale?y zosta? uk?szonym przez Wampira. Cz?sto atakowane s? m?ode dziewcz?ta, b?d?ce jeszcze dziewicami. Ma to zwi?zek z pocz?tkami kultu Rhygara. Najcz??ciej atakowani s? ludzie, rzadziej elfy, zdarzy?y sie 2 odnotowane przypadki chorych krasnoludów.

Cechy Wampira

-Bed?c Wampirem statystyki gracza ulegaj? zmianie ?ycie x 2 zr?czno?? x 3

- Wampir jest odporny na zwyk?? bro?, jedyne co mo?e go zrani? to uk?ucie dowolnym zaostrzonym przedmiotem prosto w serce, lub te? pozbawienie wampira g?owy, ponad to bro? srebrna, lub z jego domieszk? zadaje podwójne obra?enia

-Dwa metry od czosnku w postaci g?ówki wampir nie moze si? skupi? i traci swoje magiczne w?a?ciwo?ci. W razie jego sporzycia traci magiczne w?asicwo?ci- wszystkie! ( odzyskuje je dopiero po spo?yciu krwi ludzkiej)

-Magiczne w?a?ciwo?ci: raz dziennie wampir mo?e rzuci? nast?puj?ce czary: sugestia, u?pienie- te dwa bez rzutu obronnego, celem musi by? jeden osobnik, nie ca?a grupa- mog? to by? 2 ró?ne osoby, oraz niewidzialno??. Czary wampira nie wymagaj? ?adnych testów magii i nie pobieraj? ?adnych punktów mocy. ( wampir takowych nie ma)

-Wampiry s? odporne na magi? : uroku, usypiania.

-Wampiry s? odporne na wszelkie trucizny

- Wampir widzi w ciemno?ci jak w dzie?, ponadto ma wyostrzony zmys? s?uchu- ale tylko w nocy.

- Przynajmniej raz na dwa dni wampir musi napi? si? krwi. Je?eli tego nie zrobi to ka?de nast?ne 24 godziny bez krwi- jedzenia pozbawiaj? go k10 punktów ?ycia. Mo?e to by? krew dowolnego ssaka: ?wini, krowy, kozy- te w Cesarstwie atakowane sa najcz?sciej, pó?niej pozorowany jest atak np. wilka. Pij?c krew nie-cz?owieka wampir nie posiada magicznych umiej?tno?ci. Jedynie ludzka krew mu j? daje. Mistrz gry losowo wybiera ofiar?: Ssak, cz?owiek, dziewica. Je?li b?dzie to dziewica to wampir moze po?ywi? si? dopiero za 3 dni ( nie za 2 jak normalnie) do tego jego moce magiczne ulegaj? podwojeniu (tzn. ma po dwa czary z ka?dego rodzaju)na te 3 dni jego ?ycie ulega potrojeniu ( bazujemy tu na pocz?tkowej warto?ci). Po ka?dym "krwistym posi?ku" ?ycie wampira wraca do stanu pocz?tkowego, oboj?tnie jak d?ugo by nie jad?.Wampiry w ten sposób lecz? równiez odniesione w walce rany! Gdy zapada zmierzch gracz deklaruje czy idzie polowa? czy nie. Je?li si? zdecyduje to nie ma go przez ca?? noc i nie mo?e pomóc druzynie w akcjach nocnych.

-?wiat?owstr?t: Wampiry nie nawidz? ?wiat?a s?onecznego, za ka?de 5 minut obecno?ci na ?wietle s?onecznym trac? one bezpowrotnie 10 pkt ?ycia. Tych punktów nie da sie ju? uratowa?, niczym, chyba ?e podniesieniem poziomu. Oparzenia s?oneczne pozostawiaja równie? niezwykle widoczne i bolesne przez jaki? czas blizny.Tote? wampiry za dnia to cz?sto skulone, zakapturzone postaci, ubrane w obszerne zakrywaj?ce ca?e cia?o szaty. Poza tym ich si?a spada o 1/3 jak i WW. Zasada ?wiat?owstr?tu nie dzia?a w pomieszczeniach, chyba ?e tam trafi na wi?zk? ?wiat?a. Dlatego te? domy wampirów to zwykle piwnice, grobowce. TYLKO ?WIAT?O S?ONECZNE RANI WAMPIRA!!!

-Po ugryzieniu wampira,na szyji pozostaj? 2 uk?ucia i uczucie wyra?nego os?abienia organizmu. Ustaje ono dopiero z pojawieniem si? pierwszego koszmaru ( sen niezwykle makabryczny, ociekaj?cy krwi?- cz?sto obrazuj?cy rze? dzieci)3 dnia uk?szony jest w stanie ci?g?ej euforii, jest zachwycony swoj? zr?czno?ci?, w ogóle nie odczuwa zm?czenia.Do czasu. Gdy nadejdzie zmrok nachodzi go nieodparty g?ód krwi i nawet wbrew swej woli atakuje pierwsz? ofiar? któr? napotka. Zrobi wszystko by si? po?ywi?. WSZYSTKO. Wraz ze ?witem dnia 4 nast?puje ju? ko?cowa przemiana. Od tego czasu ci??y na nim kl?twa czcicieli Rhygara.

Wampira cechuje przedewszystkim blado?? skóry, jest ona przera?liwie bia?a, poza tym jego oczy s? koloru ognistej czerwieni i posiadaj?, jak mówi? ofiary "fascynuj?c?" g??bi?.Jego k?y ( 4 z?b od ?rodka) s? wyd?u?one i niezwykle ostre.

Wampiry nie chwal? si? swoj? chorob?, raczej próbuj? j? ukry?. Unikaj? tego tematu, ?adko podró?uj? w wi?kszych grupach.

Wampiryzm jest drug? po Likantropii niezwykle skutecznie tropion? i niszczon? "chorob? spo?ecze?stwa" Choroba pojawia si? coraz cz??ciej, ba staje si? ona powoli plag? Cesarstwa, tote? coraz wi?cej na szlakach mozna spotka? ?owców, tropicieli. Ci uzbrojeni s? tak by wampir nie mia? najmniejszych szans.

Wampiryzm nie kosztuje ?adnych PU* jednak?e gracz który decyduje si? na zostanie wampirem, ?wiadomie przyjmuje na siebie wszystkie tego konsekwencje. Czasami wampirem mozna zosta? wbrew swej woli. Je?eli druzyna zostanie na noc w jakiej? niedu?ej osadzie, MG losuje k12* za ka?dego gracza, oprócz gnomów- tymi wampiry si? brzydz?. Krasnoludy zostaj? wampirami na 12, elfy na 11-12, ludzie 10-12*

To tyle :) zapraszam do dyskusji i poprawek przez MG.

*kwestia dyskusji

Watcher - 2006-09-13, 00:49

Propozycja ciekawa, lecz czas na nie min?? niestety. Poza tym, w przeciwie?stwie do wilko?actwa, nie pozwol? niestety na wybieranie wampiryzmu przez graczy. Je?li ju? si? pojawi, to jako wy??cznie wroga si?a.
Czosnek - 2006-09-13, 01:03

nie wiedzia?em gdzie to wetkn??, i nie chodzi?o mi o konkurs :) Szkoda, ?e nie b?dzie mo?na by? wampirem. Mo?e to jeszcze przemy?lisz?
jacoleko - 2006-12-04, 23:11

Utoplaszki
Istoty humanoidalne. Wysokie na oko?o 1 metr. Skóra bia?awo – zielona. Zamieszkuj? ?rodowisko wodne a w szczególno?ci preferuj? bagna gdzie obecnie mo?na je spotka?, cho? jest to do?? trudne. Istoty te mo?na nazwa? dzie?mi natury. Z tego, co wiadomo nie wyznaj? ?adnego z Bogów.
Co do ich wygl?du to ci??ko te? stwierdzi? jak s? starzy i jakiej s? p?ci? Brak po prostu oznak zewn?trznych mog?cych pomóc w odró?nieniu p?ci.
Chodz? nago i nie nosz? ?adnych ozdób. Co dziwne nigdy nie widziano osobników „m?odych-dzieci?. Wszystkie osobniki, które uda?o si? zauwa?y? s? identyczne.
Z tego, co wiadomo nie tworz? te? ?adnych zorganizowanych spo?eczno?ci w rozumieniu ludzkim, czyli nie posiadaj? miast wiosek czy osad. Nie posiadaj? te? ?adnej hierarchii spo?ecznej.
Istoty te s? bardzo ciekawskie, ale zarazem bardzo p?ochliwe, je?eli si? je zauwa?y a wyczuwaj? to, ?e si? je widzi uciekaj?-znikaj?. W chwili zagro?enia potrafi? znika?, co pewnie jest oznak? jakich? umiej?tno?ci magicznych?
Posiadaj? swój w?asny j?zyk, którym si? porozumiewaj?. Znaj? te? biegle inne j?zyki, których si? bardzo szybko ucz?.
Potrafi? wyczuwa?, jakie inne istoty maj? zamiary i czy im zagra?aj?. One same raczej s? neutralne. Nie rozró?niaj? z?a i dobra w sensie, w jakim ludzie czy te? inne istoty go rozró?niaj?.
Chodz? s?uchy, ?e nieraz pomagaj? ludziom, którzy zab??dzili nieopatrznie na bagnach wyprowadzaj?c ich poprzez nawo?ywania, ale i te? potrafi? doprowadzi? do zguby osoby zapuszczaj?ce si? na bagna.
Zanotowano, ?e kiedy?, cho? nie jest to potwierdzone pewien rybak zaprzyja?ni? si? z Utoplaszkiem. Z jego relacji wynika?o, ?e istoty by?y bardzo dobre dla niego i zreszt? on dla nich te?. Opisywa?, ?e przynosi?y mu z bagien ró?ne przedmioty. Prawdopodobnie owe przedmioty nale?a?y do nieszcz??ników, którzy zgin?li na bagnach. Rybak opisywa?, ?e sprawia?o im to bardzo wielka rado??, ?e mog?y go obdarowa?. Rybak chcia? si? odwdzi?czy? rybami, lecz nigdy nie chcia?y ich przyj??.
Co do samej nazwy Utoplaszki? Z relacji rybaka wiadome jest, ?e one same tak siebie nazywaj?. Nazwa ta przyj??a si? w wi?kszo?ci ziem gdzie niby wyst?puj? te istoty. Niekiedy nazywane s? te? Wodnymi Duszkami, Duszkami z Bagien.
To tyle o tych skrytych istotach.

jacoleko - 2006-12-06, 12:56

Kniachniuch i Tancerchi


Kniachniuch i Tancerchi to jeden i ten sam gatunek. Cz?sto s? uznawane za dwa odr?bne gatunki, poniewa? ró?ni? si? od siebie znacznie fizycznie (nie b?d? opisywa? tych ró?nic, bo w nied?ugim czasie pojawi? si? rysunki). Kniachniuch to po prostu samce a Tancerchi to samice.
Istoty te s? rozumne i posiadaj? pewne magiczne umiej?tno?ci. Kniachniuch posiadaj? zdolno?? szybkiej regeneracji ran oraz je?eli czuj? zagro?enie lub walcz? to twardnieje im skóra. Tancerchi nie posiadaj? tych samych zdolno?ci, co ich partnerzy jednak posiadaj? wielk? wiedz? o zio?ach i ogólnie o ro?linach le?nych.
?yj? w lasach tworz?c swego rodzaju wioski, cho? panowie i panie ?yj? osobno, ale mimo to tworz? pary. Kniachniuch ?yj? w g??bokich norkach, które kopi? pod korzeniami wielkich drzew. Korytarze te s? rozleg?e i tworz? swego rodzaju labirynt (wszyskie s? po??czone). Tancerchi natomiast ?yj? na drzewach w wydr??onych dziuplach. Pod tymi w?a?nie drzewami znajduj? si? norki ich partnerów. Co do samych drzew to s? one ogromne, bo ich wielko?? mo?e przekracza? nawet 100 m a ?rednica pnia przekracza niekiedy nawet 8 m (podobie?stwo do sekwoi rosn?cych w Ameryce Pó?nocnej).
CDN :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group