Warsztaty Bitewne - III Warsztaty
jacoleko - 2006-04-10, 14:23
Dok?adnie nosi? je w te i z powrotem to raczej nie ma sensu na razie musimy sobie poradzi? tak jak jest i nie marudzi?. Na razie mamy sparta?skie warunki, ale na przysz?o?? miejmy nadziej? si? to zmieni.
Watcher - 2006-04-12, 19:43
Rzut ogólny
silek - 2006-04-12, 20:45
O?...nawet mnie wida? na zdj?ciu -_- na nic chowanie si? i zas?anianie ^_-
jacoleko - 2006-04-12, 20:47
Nie tylko na tym zdj?ciu jeste?
silek - 2006-04-12, 20:48
O_o to ju? gorzej...mo?ecie wrzuci? tu te zdj?cia, ?ebym chocia? je sobie obejrza?a?
Gazza - 2006-04-15, 23:20
Chcia?em to napisa? wcze?niej, ale jako? wci?? mi ucieka?o.
Rzecz tyczy si? pewnego drobnego, acz dla mnie szalenie istotnego incydentu, który mia? miejsce podczas tej edycji Warsztatów. Zdarzy?o si? to po mojej grze z Drzewcem kiedy to dyskutuj?c o powierzchni terenów na stole Watcher moim Codexem, poprzewraca? i przygniót? cz??? moich figurek.I teraz najwa?niejsze: gdy zwróci?em na to uwag? skwitowa? to, przy akompaniamencie Jacoleko, stwierdzeniem (nie pami?tam dok?adnie ale sens zachowuj?): nie ma si? co martwi?, to tylko figurki, nawet nie z porcelany!
Pragn? w tym momencie podkre?li?, ?e poni?sze s?owa wyra?aj? tylko moj? opini? i wcale nie mam nikomu niczego za z?e.
Dla mnie to w?a?nie moje nieporcelanowe figurki s? szalenie cenne. Te ma?e, nierzadko szalenie drogie, dzie?a sztuki ubrane w wielogodzinne (przynajmniej moje) efekty pracy p?dzlem s? IMHO cenniejsze ni? niejeden serwis porcelany! Ka?dy ma swoje podej?cie do tematu. Wida? to po sposobie przechowywania, transportowania i w?a?nie ogólnego traktowania. Tylko ?wiadomo?? nak?adów poniesionych na ko?cowe wystawienie armii na stole jest w stanie uzmys?owi? faktyczn? warto?? danego modelu. ?e o sentymentalnym aspekcie nie wspomn?. No mo?e tylko, ?e w ka?dej niemal sko?czonej figurce widz? pewne charakterystyczne dla niej cechy wywo?ane okoliczno?ciami towarzysz?cymi jej powstawaniu (czy b?dzie to jaki? okres mego ?ycia, czy wp?yw podej?anego u kogo?/gdzie? modelu, czy sugestia kogo? kto mnie inspiruje/poducza itp).
Dla tego reasumuj?c apeluj? o wi?kszy szacunek, respekt i dba?o?? je?li nie do wszystkich naszych to przynajmniej moich figurek!
Czosnek - 2006-04-16, 19:23
Podpisuj? sie pod Twoimi s?owami G. Mo?e mi a? tak nie zale?y na figurach jak tobie, ale zale?y. Wydaje mi sie ?e Watcherowi nie. Ju? nie tyle na w?asnych, co na cudzych, gdy? ja ju? nie raz mia?em przykre do?wiadczenie co do uszkodzonych figur, z jego winy w?asnie. Z drugiej strony W, skoro transportujesz swoje figury w taki sposób ( tzn. ma?o/ wcale niezabezpieczone- chocia?by paierem toaletowym, jedynie w skrzynce wodzielnych przegrodach, lecz wykonanych z plastiku), czyli na moje nie dbasz o nie, to dlaczego dostajesz ataku apopleksji gdy co? (kostka) upadnie na nie podczas gry, i to wcale nie z du?ej wysoko?ci? Nie robi?c im nic.
Watcher - 2006-04-17, 00:34
Proponowa?bym konkrety, kiedy to uszkadza?em twoje modele. Nie raz. I dlaczego mi wtedy na to nie zwraca?e? uwagi. Wypraszam sobie oszczerstwa rzucane na wiatr.
Co do kostek: one wpadaj? w oddzia?y na polu walki. O to mi chodzi, nie mo?liwo?? zniszczenia.
Co do warsztatów: przesun??em stoj?ce figurki w taki sposób, jak przesuwa si? ?etony na mapach sztabowych. Je?li ci? to urazi?o, przepraszam.
Czosnek - 2006-04-17, 11:19
okej. Haldir z odpry?ni?t? farb? na ?uku i aragorn jakiego mi odda?e? (konkretnie chodzi tu o miecz- ca?y wygi?ty).O haldirze ci powiedzia?em, a ciekaw jestem co bys powiedzia? na ten miecz? Hmm.. "Wyprostuj go sobie Czosnek i nie marud?"?
Watcher - 2006-04-17, 11:39
| Czosnek napisał/a: | | Hmm.. "Wyprostuj go sobie Czosnek i nie marud?"? |
No u?mia?em si? setnie.
Je?li by? wygi?ty, przepraszam.
Transportu Haldira w ogóle sobie nie przypominam ale ok, te? przepraszam.
jacoleko - 2006-04-17, 11:48
Czosnek marudzisz jak stara d... Nie dawaj swoich figurek nikomu do r?ki ani nie wyr?czaj si? transportem ich wtedy nie b?dziesz mia? problemu. Jak przynosisz figurki ze sob? to je zabieraj a nie, ?e akurat Ci nie pasuje, bo nie po drodze i prosisz o ich zabranie/przechowanie innych. Pretensje powiniene? mie? sam do siebie i tyle w tym temacie.
Tera to si? zdenerwowa?em.
Sory ch?opaki, ?e tak ostro, ale ju? mnie zaczynaj? w... te wszystkie k?ótnie i ?ale.
Czosnek - 2006-04-17, 13:04
Nie o ?al mi tu chodzi, jedynie podpisa?em si? pod apelem G. To wszystko. A haldir to upad? po graniu, u Ciebie W. To by?y jedynie przyk?ady, o które sam admin raczy? pro?i?, a raczej si? ich domaga?.
Watcher - 2006-04-17, 13:40
| Czosnek napisał/a: | | A haldir to upad? po graniu, u Ciebie W. |
Je?li to ja go str?ci?em, przepraszam. Nie pami?tam tego epizodu, co nie znaczy ?e go nie by?o.
Co prawda tego rzucania ko??mi w figurki te? za objaw szacunku nie uwa?am, ale co tam.
Gazza - 2006-04-17, 21:51
| Watcher napisał/a: | | Co do warsztatów: przesun??em stoj?ce figurki w taki sposób, jak przesuwa si? ?etony na mapach sztabowych. Je?li ci? to urazi?o, przepraszam. |
Mo?e nie urazi?o, bo to chyba nie odzwierciedla moich uczu?, ale by?em lekko zaskoczony przedmiotowym podej?ciem kogo? kto sam chyba przelewa w figsy wiele swego serca, czasu i ci??ko zarobionej mamony. Powtarzam: ze swoimi ka?dy niech robi co zechce, MOJE prosz? szanowa?. Peace!
Czosnek - 2006-04-17, 22:53
Moje równie?.
|
|
|