To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Battleground - Warhammer: End Times

Drzewiec - 2014-11-20, 06:29

Bosko :)
Zapał - 2014-11-20, 09:40

Mnie ciekawi najbardziej w?tek Nehekhary i powrotu Nagasha ;)
Drzewiec - 2014-11-20, 15:00

A mnie ca?a historia :)
Watcher - 2014-11-21, 00:38

W Imperium rós? strach. Las Drakwald sta? si? zupe?nie niedost?pny, ca?kowit? kontrol? przej?li nad nim zwierzoludzie prowadzeni przez szamana o imieniu Malagor. W innych rejonach pa?stwa Karla Franza szerzy?a si? zaraza. Na niebie pojawi?a si? kometa z dwoma warkoczami, prastary znak Sigmara. Flagellanci wylegli na ulice w niespotykanych dot?d liczbach, wieszcz?c zbli?aj?cy si? koniec. W Nuln zdo?ali oni nawet zdoby? kontrol? nad du?? cz??ci? miasta, w zwi?zku z czym pogardzani przez nich mo?ni p?on?? zacz?li na improwizowanych stosach, oskar?ani o doprowadzenie do obecnej katastrofy. Rewolt? st?umi?a dopiero interwencja Rycerzy Gryfa.
W warunkach powi?kszaj?cego si? chaosu, Mannfred von Carstein o?mieli? si? og?osi? secesj? Sylwanii od Imperium. Stara ojczyzna rodu Carstein pokry?a si? nieprzeniknionymi ciemno?ciami, znakiem powrotu do w?adzy wampirzego hrabiego. Wielki Teogonista Volkmar, g?owa kultu Sigmara w Imperium wpad? w bezrozumny sza? i na czele niewielkiego oddzia?u ruszy? do Sylwanii. Fina? móg? by? tylko jeden: kap?an wpad? w r?ce Mannfreda, kolejny cenny zak?adnik w jego r?kach (przypominam o Alliatrze). Imperium by?o jednak nadal zdolne do reakcji: Balthasar Gelt, Arcyalchemik i Najwy?szy Patriarcha Kolegium Magii zdo?a? otoczy? ca?? Sylwani? Murem Wiary, zakl?ciem które sprawia?o, ?e nieumarli mogli wchodzi? do Sylwanii, lecz podró? w drug? stron? by?a ju? niemo?liwa. Imperator Karl Franz uzna?, ?e zabezpieczony przed natychmiastow? inwazj? si? Carsteina, mo?e spokojnie przygotowa? si? do druzgoc?cego uderzenia na Sylwani?, które raz na zawsze usunie ten cier? z map Starego ?wiata.
Wtedy jednak przybyli kurierzy z Kislevu i plany cesarza musia?y ulec zmianie.


next: Imperator rusza na pó?noc

darthmateusz - 2014-11-21, 07:34

Nice
Watcher - 2014-11-23, 11:58

Wie?ci by?y przyt?aczaj?ce: Kislevu w?a?ciwie ju? nie by?o. Masywna inwazja Ludzi Pó?nocy w praktyce zniszczy?a ju? tego sojusznika Imperium. Caryca w serii bitew nad rzek? Lynsk próbowa?a jeszcze powstrzyma? napastników, ale bezskutecznie. Gospodarowie byli pokonani, a w?a?ciwie nawet wi?cej: zniszczeni.
Tego samego dnia oddzia?y szykuj?ce si? do inwazji na Sylwani? ruszy?y na pó?noc.
Nie by? to ?atwy marsz. Lasy Imperium, zawsze niebezpieczne, teraz wr?cz roi?y si? od zielonoskórych i zwierzoludzi, w zwi?zku z czym przebijanie si? przez nie anihilowa?o ca?e regimenty poddanych Karla Franza. Marsz by? w zwi?zku z tym powolny, ale na szcz??cie graniczne pa?stwa Imperium zdo?a?y powstrzyma? awangard? hordy. Najgro?niejsza sytuacja by?a w Hochlandzie (a? tam dotarli Maruderzy, przedzieraj?c si? przez Ostland), gdzie armia Vilitcha Przekl?tego obleg?a zamek von Rauken, ale dywersyjne ataki elektora Aldebranda Ludenhofa zatrzyma?y tu si?y inwazyjne. Gdy si?y cesarza zacz??y z wolna dociera? do Hochlandu, pomoc rycerzy z zakonu Stra?y Reiku zmiot?a ostatecznie naje?d?ców Vilitcha w bitwie pod Lubrechtem.
Problem w tym, ?e by? to jedynie promil si? Croma Zdobywcy, które w?a?nie przechodzi?y Lynsk.


next: Bretonnia.

Watcher - 2014-11-26, 01:40

W Bretonnii po pierwszych atakach demonów, które zasadniczo zosta?y odparte, wybuch?a rebelia Mallobauda, królewskiego b?karta, który od dawna ju? zbiera? si?y w przekl?tym Mousillon. Król Louen pocz?tkowo nie zna? ca?ej prawdy o buncie: Mallobaud by? marionetk? w r?kach jednego z najpot??niejszych liczów Starego ?wiata, Arkhana Czarnego. Dla Arkhana ca?a wojna domowa w Bretonnii by?a jedynie dogodn? dywersj? w drodze do wskrzeszenia jego pana, Nagasha. Bretonnia mia?a by? jedynie pierwsz? ofiar? z?o?on? na o?tarzu powrotu Wielkiego Nekromanty.
Powstanie rozpocz??o si? dla króla ?le. Wierne mu si?y zosta?y pokonane w bitwie pod Chalons, ale nie to by?o najgorsze: w jej trakcie znikn??a Morgiana le Fay (w istocie porwana przez Mannfreda von Carsteina, o czym na razie nikt nie wiedzia?). W wyniku tej katastrofy na stron? buntownika przeszli ksi???ta Carcassonne, Lyonesse i Artois.
Louen Leoncoeur, w?adca Bretonnii nie traci? ducha. Przez nast?pny rok umiej?tnie zadawanymi ciosami wyeliminowa? z walki zdradzieckich sojuszników swego b?karta i przypar? Mallobauda do muru. Wtedy jednak ujawni? si? Arkhan. Ogromne, nieprzeliczone si?y nieumar?ych wspar?y si?y rebelii i Louen znowu znalaz? si? w obliczu przewa?aj?cego przeciwnika. Spróbowa? go powstrzyma?, tym bardziej, ?e zaniepokojone manifestacj? si?y nekromanty elfy z Athel Loren postanowi?y przys?a? mu znaczne posi?ki. Do starcia obu armii dosz?o pod Quennelles... i dosz?o tam do tragedii. Mallobaude w?asnor?cznie zada? straszliwy cios ojcu, który zwali? si? ze swego hippogryfa w b?oto. Si?y królewskie straci?y ducha i rozpocz??y rozpaczliw? ucieczk?.
To by?a straszliwa kl?ska. Rebelianci przej?li ca?? po?udniow? cz??? królestwa i rozpocz?li marsz na stolic?, Couronne. Nikt nie wiedzia?, co naprawd? si? sta?o z Louenem: mówiono, ?e albo jest martwy, albo (co jeszcze gorsze), sta? si? nieumar?ym na s?u?bie Arkhana Czarnego. B?kart podszed? pod samo Couronne, gdzie czeka?y na niego resztki si? lojalistów, zdeterminowane do stawienia mu czo?a raz jeszcze, po raz ostatni.
Ale nie musia?y.
Legendarny Sacremor, Zielony Rycerz znowu si? pojawi?. Zanim Mallobaude zd??y? uciec, pad? pod ciosami jego miecza i rebelia tak naprawd? si? sko?czy?a. Arkhan nie odwa?y? si? stawi? czo?a tajemniczemu duchowi i zbieg?, armia o?ywie?ców pozbawiona animatora przesta?a istnie?, a rycerze rebelianta poddali si? lub zgin?li. Po tym nieoczekiwanym triumfie Zielony Rycerz ujawni? wreszcie kim jest: to Gilles le Breton, za?o?yciel Bretonnii, któremu Pani Jeziora da?a drugie ?ycie. Nieliczni ?yj?cy diukowie królestwa okrzykn?li go nowym (starym) w?adc? Couronne.
Powrót legendarnego herosa i koniec wojny domowej nie oznacza?y powrotu z?otej ery. Gdy sko?czy?y si? uroczysto?ci rekoronacyjne, do stolicy nap?yn??y straszne wie?ci. Po?udnie Bretonnii znowu zaatakowane zosta?o przez Chaos. Najpierw uderzy?a epidemia, która zabi?a niemal wszystkich ?yj?cych jeszcze mieszka?ców Quennelles i Carcassonne. Potem spad? deszcz spaczniowych meteorytów, przynosz?c um?czonemu krajowi ?mier? i mutacj?. Triumfowali zwierzoludzie. W ci?gu jednej nocy miasto Bordeleux, jeden z dwóch najwi?kszych portów Bretonnii przesta? istnie?, zast?piony przez wie?? z br?zu i ko?ci, z czaszkami mieszka?ców zatkni?tymi na blankach. Co czwarty mieszkaniec królestwa straci? ?ycie.

next: królestwa Ogrów.

szeregowiec ryan - 2014-11-30, 14:00

Jest duzy spoiler z End Times: Khaine czyli historia elfów- mysle ze najciekawszy watek.

Cytat:
Kto chce to zach?cam do lektury

Mam przed sob? End of Times: Khaine, zaczynam czytanie.
Bede wrzucal rozne smaczki spoilerowe, wiec lojalnie uprzedzam, ze kto nie chce nic znac, niech nie czyta.
Post bedzie edytowany dopoki mi sie zechce. Uprzedzam tez, ze od bardzo dawna fluff elfów, zwlaszcza lesnych, jest mi slabo znany, wiec moze w mojej pisanienie pojawic sie cos, co jest od dawna wiadome.
Na poczatek.

1. Ariel powoli umiera, skryta gleboko w korzeniach D?bu Wieków. Przyczyn? jej choroby jest ukryty w korzeniach fragment prawdziwego lodu, ukszta?towanego w ciemno?ci jeszcze przed nadejsciem ?wiat?a Asuryana. Zatruwa j? Lileath, która ma plan ocalenia elfów. Ale wymaga to wielu ofiar.
Ariel jest wcielon? Isha, Kurnous jest wcielonym Orionem. Oboje przybrali te postacie i imiona od czasów nadej?cia Chaosu.

2. Ladrielle to fa?szywa to?samo?? Lileath. W Bretonii znaj? j? jako Pani? Jeziora.

3. Elfy pod wodz? Tyriona powoli odbijaj? zrujnowany Ulthuan demonom.

4. Po zabiciu demona N'kariego, Teclis odprawia rytua?, który - przynajmniej na jaki? czas - usuwa z Ulthuanu wszystkie demony. W trakcie rytua?u jego Ksi??ycowa Ró?d?ka Lileath zu?ywa ca?? moc i zostaje z?amana. Teclis ponownie czuje ból swych chorób, powstrzymywany dotychczas przez artefakt.

5. Kto? z Naggaroth przysy?a Imrikowi statek, w którego ?adowni s? smocze jaja - zrabowane w ci?gu wieków najazdów przez Mroczne Elfy. Imrik i Teclis rozmawiaj?, uznaj?, ?e nadchodzi czas zako?czenia Wa?ni dziel?cej elfy.

6. Valkia ginie z r?ki Malekitha, w czasie szturmu na Naggaron (ale kr??? pog?oski, ?e ocala?a i szykuje kolejne ataki).

7. Har-Ganeth zniszczone, Clar Karond zniszczone (armia Malusa nie przysz?a z pomoc? miastu, mimo ?e mog?a), Karond Kar zniszczone (atakowane przez wyznawców Chaosu na powierzchni, od strony katakumb zaatakowane przez skaveny).

8. Malekith podejmuje decyzj? o porzuceniu Naggaroth. Wszystkie Druchii odp?ywaj? w stron? Ulthuanu, chc?c podbi? swoj? staro?ytn? ojczyzn?. Pozostawione miasta zostaj? zniszczone, niewolnicy wyci?ci. Pozostaje tylko Morathi, która uwa?a si? za reinkarnacj? bogini Hekarti i mówi swojemu synowi, ?e je?li wróci do Ulthuanu, nie pozostanie z niego nic, co czyni go tym, kim jest, nawet imi? nie b?dzie ju? jego. Zniszczone zostanie wszystko, co czyni z niego syna Morathi. Reasumuj?c - pozostaje Morathi w Grondzie z wi?kszo?ci? si? i resztki si? Hellebrona, walcz?cego z wyznawcami Chaosu w ruinach Har-Ganeth.
Malekith chwali si? Morathi, ?e osobi?cie zabi? Króla Feniksa, zdradzonego przez jednego ze swoich najbli?szych doradców. Posiada te? sposób pokonania Pi?ciu Wrót.

9. Ksi??e Morvai, w?adca Tiranoc, brat Eldyry, znanej z I cz??ci, ginie w bitwie z Mrocznymi Elfami z r?k asasyna.

10. Natarcie na Wrota Or?a prowadzi Malus. Kolejne trzy ataki zostaj? odparte, przegrywaj?cy Malus zgadza si? "wypu?ci?" z siebie demona. Demon przez chwil? walczy z wysokimi elfami, po czym zaczyna zabija? wszystkich dooko?a, ogarni?ty ??dz? krwi. Wtedy na ty?ach armii Mrocznych Elfów pojawiaj? si? rydwany z Tiranoc, a z nieba s?ycha? ryki smoków. Nadci?ga Caledor z pomoc?.
I wtedy nadchodzi zdrada. Caledorczycy w szeregach obro?ców Wrót Or?a zabiajaj? swoich pobratymców, wpuszczaj? Mroczne Elfy do fortecy. Smoki z Caledoru niszcz? ogniem obro?ców na sza?cach, s? czerwone, z?ote i czarne. Forteca pada, Caledor walczy dla Wied?miego Króla.

I na dzi? koniec. Nie wiem, czy kto? czyta to co pisz?, ale mi ksi??k? czyta si? fajnie. Epicka, wywalaj?ca ca?y dotychczasowy fluff do góry nogami, ale w wiarygodny sposób. IMHO ofc.:)

11. Malus nie ginie. Demon zabija elfy, g?ównie mroczne, jednak opanowuje go czarownica DE, dowódca kontyngentu przys?anego przez Morathi. Zadbala tez o to, zeby nie przezyl nikt, kto widzial przemiane Malusa.

12. Z krotkiego opowiadania wynika, ze ginie z jej reki Shadowblade. Aczkolwiek jest to tak napisane, ze mozna to roznie interpretowac.

13. Teclis w tajemnicy wspolpracuje z Malekithem. Finubar nie ?yje od miesi?cy.

14. Tyrion zostaje regentem Ulthuanu, po tygodniach dowodzenia z dworu (wskutek nacisków dworu) wyrusza naprzeciw Malekitha, który zamierza zaj?? Blighted Isle.

15. Everqueen i Ariel ??cz? si?. Nie jest opisane w jaki sposób, ale obie postaci staj? si? uzupe?niaj?c? si? ca?o?ci?. Lileath okre?la to jako - (Posta? ta) Jest nimi oboma, a jednocze?nie ani jedn?, ani drug?. Alarielle wychodzi spod D?bu Wieków i zwo?uje rad? wojenn?.

16. Armia Tyriona zamierza l?dowa? w Zatoce Elrost, znajduj?ca si? tam forteca jest ju? w r?kach Druchii. Ich zadaniem jest powstrzymanie cho? o kilka dni wojsk Tyriona, by zyska? czas dla Malekitha, id?cego po Widowmakera. Na wezwanie admira?a Aislinna z morza wychodz? dziesi?tki merwyrmów, atakuj?cych fortec?. Dzi?ki ich atakowi forteca zostaje wzi?ta z marszu.

17. Tyrion nie patyczkuje si? z Druchii. Je?ców z fortecy zrzucaj? ze ska?, z?apanych przeciwników w trakcie po?cigu przez zrujnowane ksi?stwo Ellyrion te? si? zabija, a ich g?owy wbijane s? na w?ócznie. Dochodzi do wielkiej bitwy, wojska Tyriona pomagaj? dziesi?tkowanym wojskom Caradryana, Kapitana Stra?y Feniksa.

18. Wysokie Elfy zosta?y zaskoczone na zakl?tych równinach Ellyrionu, poniewa? Drusala, wspomniana czarodziejka, przekszta?ci?a zakl?cia równin tak, by dzia?a?y na jej korzy??. Pocz?tkowy atak wojsk Tyriona, uderzaj?cych na armie Druchii prowadzon? przez Malusa, zostaje rozbity zakl?ciami. Równe szeregi wojsk Wysokich Elfów zostaj? rozrzucone po terenie ca?ej bitwy, oddzia?y zostaj? rozdzielone. Mimo to walka trwa.
Malus atakuje Tyriona, demon jest w nim uwi?ziony, lecz dzi?ki czarom Drusali Malus mo?e korzysta? z jego si?y. Walczy z Tyrionem, walka jest do?? wyrównana, gdy nagle regentowi udaje si? go lekko rani? w twarz. Zaskoczony Malus instynktownie ?apie si? za policzek, co kosztowa?oby go g?ow?, gdyby nie atak innego Druchii, kata Tullarisa Dreadbringera. Wibja od ty?u swe ostrze w plecy regenta.
W tym samym czasie w Imperium Arkhan Czarny zabija Allathr?, córk? Alarielle i Tyriona. Oboje rodzice to odczuwaj?. Tyrion w tym momencie przechodzi wewn?trzn? przemian?, zdeterminowany zabija Tullarisa, nie zwa?aj?c na rany.

19. Zdaje si?, ?e - niestety - ginie jeden z moich ulubionych antybohaterów. Malus chc?c wykorzysta? odwrócenie Tyriona plecami, zamierza rozp?ata? mu g?ow?. Nie mo?e dopu?ci? do tego Drusala. Wypuszcza demona. Zamierza go wypu?ci? tylko na chwil?, by przeszkodzi? Malusowi, demon jest jednak za silny. Zrzuca cia?o Malusa, niszcz?c jego dusz?. Dos?ownie jest to opisane tak: "He rose through the dreadlord's mind like bile rising through the gullet - thick, choking and bitter, With a last mournful snarl, the flame of Darkblade's sould gasped, guttered and then went out, smothered forever". Spite zostaje zmia?d?ony kopytami demona.

Szkoda. Wielka szkoda. Lubi?em tego sukinsyna.

20. Tz'arkan z rado?ci? dostrzega, ?e nie tylko ma przed sob? ksi?cia do po?arcia, ale te? dwie armie do zabawy. Po chwili widzi jednak, ?e Tyrion jest przemioniony, wisi nad nim jaki? pot??ny cie? i zaczyna si? ba?. Cofa si? przed Tyrionem, a? za plecami ma Stra? Feniksa. Wtedy rzuca si? do szar?y na Tyriona. Ten uderza go swoim Sunfangiem i Warpswordem Khaina, zabranym Malusowi. Demon ginie, nie jest najmniejszym zagro?eniem dla przemienionego Tyriona.

21. W tym samym momencie Nagash powstaje. Z worteksu chroni?cego Ulthuan zostaje zabrana magia ?mierci, a na polu bitwy powstaj? zmarli - nie tylko ci, którzy polegli w trwaj?cej wci?? bitwie, lecz równie? ci, którzy zgin?li przez wszystkie lata. Obie strony chc? wykorzysta? je dla swojej sprawy, ale martwi walcz? z oboma, cho? Druchii ponosz? znacznie wi?ksze straty. W ko?cu martwi atakuj? niemal wy??cznie ich, a tu? za nimi s? Wysokie Elfy, praktycznie op?tane ??dz? krwi przez Khaine'a. Pami?taj? potem tylko rado?? mordowania. Jedynie Stra? Feniksa nie poddaje si? szale?stwu, ich dusze nale?? bowiem do Asuryana. Tyrion walczy dwoma mieczami. Naggarothi uciekaj?, Drusala jest zadowolona - tak mia?o by?.

22. Martwi walcz? dla Wysokich Elfów, gdy? Tyrion im to rozkaza?, jako posiadacz Warpsworda Khaine'a. Nakaza? im pos?usze?stwo, przemówi? w imieniu Khaine'a, jako wykonawca jego woli. Przej?? nad nimi dowodzenie. Po tym miecz Khaine'a rozpada si?.

Krótka przerwa, ok. godzinna.

23. Drusala spotyka si? z Tyrionem, ten wie, ?e tak naprawd? jest to Morathi. Nie wie, ?e czarownica chce, by wzi?? miecz Khaine'a. gdy? wydaje jej si?, ?e wtedy zdo?a przywo?a? w jego cia?o dusz? jej m???, Aenariona.

24. Morathi jest u boku Tyriona, przyjmuje posta? i imi? Riselle. Tyrion wzywa do siebie Teclisa, oczekuje na niego w kr?gu postaci bogów, w Haladrze. Tam pyta go, czy to prawda, ?e spiskuje z Malekithem, ?e za jego spraw? zgin?? Finubar. Teclis potwierdza, Tyrion wali go w twarz, wybijaj?c z?by i powalaj?c na ziemi?. Teclis móg?by, uwa?a, zmie?? go z powierzchni ziemi jednym zakl?ciem, widzi te? Riselle w jej prawdziwej postaci i uwa?a, ?e z ?atwo?ci? mo?e j? pokona?. Uwa?a jednak, ?e winien jest chwil? prawdy bratu, nawet kosztem swojej ewentualnej ?mierci. Tyrion pyta go o córk?, o Aliathr?. Pyta, czy jej ?mier? by?a fragmentem zdrady Teclisa. Ten odpowiada, ?e jest mu ogromnie przykro, lecz ?e by?o to konieczne. Ucieka dzi?ki zakl?ciu, tu? przed uderzeniem Sunfanga, maj?cym ?ci?? mu g?ow?.

25. Ca?ej tej scenie przygl?da si? z ukrycia Lileath, kap?anka Ishy Kalara i le?ny elf, czempion z I ksi?gi, Nagasha, Araloth. Pyta Lileath, dlaczego zabroni?a mu zastrzeli? zdrajc?, na co ta odpowiada, czy potrafi oceni? kto nim jest? Ten mówi, ?e nie. Bogini odpowiada, ?e na razie jeszcze mu tego nie powie, cho? czas jest bliski. Po odej?ciu Tyriona, Morathi, Lileath i jej towarzysze wchodz? w kr?g kamiennych postaci. Tam Lileath zaczyna modli? si? do Asuryana, twierdzi ?e bóg jest tak mocno os?abiony, ?e mo?e pomóc jedynie najbardziej desperackim pro?bom. Na pytanie elfa, czy Asuryan te? przybra? posta? cz?owieka, odpowiada po krótkim wahaniu, ?e owszem, sta? si? cz?owiekiem lecz zgin?? wskutek zdrady. Obecnie nie jest cz?owiekiem, ale nie jest te? do ko?ca bogiem.
Po modlitwach Lileath zaczyna dzia? si? co? dziwnego. Z nieba sp?ywa ogie?, odnawia stare pos?gi. Odtwarzaj? one w teatralny sposób sceny z historii bogów. Khaine zabija Kurnousa, Isha ginie w p?omieniach na ciele Kurnousa, itd. Na koniec Asuryan zdejmuje mask?. Ma twarz towarzysza Lileath, Aralotha.

26. Okazuje si?, ?e kap?anka Kalara widzia?a co innego, co innego widzia? Araloth. Lileath mówi im, ?e oboje postrzegali co? z przesz?o?ci, przyczyn? tego, dlaczego s? tutaj. Kr?g ognia, który pozosta? po ca?ej scenie, jest portalem do tego, co mo?e by? i wkrótce zniknie. Ca?a trójka wchodzi w ogie?, znajduj? si? - dos?ownie - w ?wiecie innym, ni? jakikolwiek, jaki wcze?niej widzieli.

27. Znajduj? si? w Lesie ze Snu, znanym te? jako Królestwo Chaosu, w Ogrodach Nurgla. Lileath mówi swym towarzyszom, ?e w siedzibie Nurgla wi?ziona jest Shallya. Trzeba j? uratowa?, jest bowiem równie istotna dla ocalenia ludzi, jak dla ocalenia elfów istotna jest Isha.

28. Shallye trzeba uratowa? jak najszybciej, póki Nurgla nie ma w jego domenie - przebywa na spotkaniu bogów Chaosu. Lileath nie mo?e pomóc bezpo?rednio, gdyby zosta?a schwytana, zga?nie ca?a nadzieja. Daje jednak ochron? swym wybra?com, nie imaj? si? ich choroby. Po wielu przygodach (czas p?ynie dziwnie) gromadka powi?ksza si? najpierw o cz?owieka, naukowca kataloguj?cego wszystko co widzi, potem o czarodzieja, którego ratuj? z labiryntu Tzeentcha za pomoc? liny utkanej ze wspomnie?, a potem rycerza w l?ni?cej zbroi. Bardzo, bardzo klimatyczny kawa?ek.

29. Tego nie b?d? dok?adniej opisywa?, docieraj? do Dworu Nurgla, udaje im si? dosta? do ?rodka. Warto przeczyta? t? opowie?? samemu, ?wietnie napisane. W ?rodku w klatce znajduj? demona zamiast Shallyi. Ma na nadgarstku srebrn? bransolet?. Kalara p?acze, bo domy?la si?, ?e spe?niaj? si? jej obawy, prosi Aralotha o zdj?cie bransolety z demona. Po zdj?ciu bransolety b?ysk ?wiat?a, zamiast demona pojawia si? Shallya, która rozgl?da si? i znika. Cel wyprawy osi?gni?ty. Niestety - miejsce Shallyi, która s?u?y?a do próbowania wszelkich choróbsk Nurgla, musi kto? zaj??. Inaczej Nurgle zajmie si? jej ponownym schwytaniem, u?ywaj?c do tego wszystkich swoich demonów. Kalara ma przyj?? posta? demona, sta? si? nowym wi??niem Nurgla. To jej kara za dawne przewinienia wobec bogów.

30. Powrót te? jest ciekawy, zdrada towarzysza, pomoc z nieoczekiwanej strony i wspomnienie bardzo starego fluffu, jednej z w?a?ciwo?ci Bestii Nurgla. Przeczytacie sami:)

Ogólnie ten fragment o pobycie w domenie Nurlga zrobi? na mnie ?wietne wra?enie. Baaaaardzo dobre.

31. Troch? b?d? rzadziej pisa?, tylko o bardziej istotnych wydarzeniach, bo to nawet nie jest po?owa ksi??ki.
Malekith rusza na pó?noc, zostawiaj?c za sob? stra? tyln? - Imrika i Caledorczyków. Do tej pory jak mogli, unikali walki, teraz beda musieli bi? si? z wojskami Ystranny z Avelorn, a potem Tyriona. Zjawia si? u Imrika pobity przez Tyriona Teclis. Mówi Imrikowi, ?e Tyrion jest ow?adni?ty czarami Moriathi, a na jego barkach spoczywa aura cienia. Dosi?ga go Kl?twa Aeneriona, Tyrion staje si? wcieleniem Khaine'a. Nie wolno dopu?ci?, by Tyrion dosta? Widowmakera, lepsze nawet by?oby, gdyby trafi? on w r?ce Malekitha - z dwojga z?ego.

32. W chwili, gdy Malekith stawia stop? na Blighted Isle, Imrik ranny dwoma strza?ami wystrzelonymi z ?uku Ystranny, zabija j?. Pe?en ?alu samotnie buduje jej ogromny stos pogrzebowy. Tak ko?czy si? opór Wysokich Elfów w królestwie Chrace.

33. Armii Malekitha przeciwstawia si? armia Wysokich Elfów dowodzonych przez dzieci Argalena, m?odszego brata Elthariona. Objawi? im si? duch stryja, wiedz?, ?e nie ?yje i ?e na nich spoczywa obowi?zek ochrony Yvresse. Otrzymali te? artefakty Elthariona - miecz Fangsword i Talizman z Hoeth. Wyspa to jedyne miejsce, gdzie martwi pozostaj? martwi - Khaine nie pozwala rusza? tych, którzy zgin?li w jego domenie.

34. Bitwa, krwawa i zaci?ta. Czary, kontrczary, rzezie i ucieczki. Walka w powietrzu, gryfy Wysokich Elfów kontra smoki Druchii, z Malekithem na czele. Jest epicko;) Teclis jest w?ród nacieraj?cych Druchii, móg?by przewa?y? szal? zwyci?stwa na ich stron? swoimi zakl?ciami, jednak czuje, ?e jego moc b?dzie potrzebna pó?niej. Tyrion jest ju? niedaleko, mo?e zjawi? si? w ka?dej chwili.
?wi?tynia Khaine'a tego dnia wygl?da jak wielka góra czaszek...

35. Dzieci Argalena, bli?niacy Anarelle i Anaran, gin?. Ona z r?ki Malekitha, którego czary próbowa?a zastopowa?, on z r?ki kapitana Czarnej Stra?y, Kourana.

36. Alith Anar, Król Cieni, zabija Kourana. Strza?? str?ca te? z nieba Seraphona, na którym Malekith lecia? ku ?wi?tyni, po miecz. Zjawia si? armia Tyriona. Morathi, wygl?daj?ca jak Riselle, nak?ania czarem Tyriona, by samotnie na Malhandirze ruszy? ku ?wi?tyni i wzi?? bro? dla siebie, ma to by? jego przeznaczeniem. Za Tyrionem mkn?cym jak strza?a rusza na feniksie wolniejszy Caradryan, który czuje, ?e zbli?a si? jego przeznacznie.

I tym cliffhangerem zako?cz? chyba:) TO niemal dok?adnie po?owa ksi??ki, reszt? doczytacie w swoich egzemplarzach:)

Dobra... Vox populi, vox dei... Jadziem z tym koksem.

37. Na szczyt piramidy czaszek, czyli ?wi?tyni Khaine'a, zmierza sze?? osób. Tyrion, Caradryan, Malekith, Alith Anar, Teclis oraz... tradam... pami?tacie, jak wczoraj pisa?em o niedopowiedzianej ?mierci Shadowblade'a? Morathi go nie zabi?a, op?ta?a czarem. Przez ostatnie tygodnie walczy? w Czarnej Stra?y, a teraz pod jej nakazem wspina si? na szczyt ?wi?tyni. Nie pami?ta ostatnich tygodni, wie tylko, ?e musi i?? w gór?, ku Malekithowi. W mi?dzyczasie Morathi wprowadza w ?ycie swój plan - w magiczny sposób kontaktuje si? z oddzia?ami z jej miasta, które wys?a?a pod dowództwem "Drusali" Malekithowi, kontroluje te? wiele osób, zw?aszcza szlachciców, które w czarodziejski sposób op?ta?a. Druchii zwraca si? przeciwko Druchii, jedna trzecia armii wypowiada pos?usze?stwo Wied?miemu Królowi. Jednostki Naggarothi zaczynaj? si? ?ama?, atakowane przez niedawnych sojuszników i resztki armii Wysokich Elfów.

38. Smoczyca Malekitha ?yje, cho? jest ranna po upadku. Sam Malekith najpierw walczy w miejscu upadku z oddzia?em Stra?ników Khaine'a, których wybija do ostatniego, po czym wskakuje z powrotem na smoka i ka?e mu podlecie? na szczyt ?wi?tyni. W tym momencie uderza Shadowblade. W ostatniej chwili Malekith, który go us?ysza?, odsuwa si? - cios sztyletu trafia zamiast w szyj?, w obojczyk. Malekith odrzuca asasyna na ska?y i szykuje czar do jego wyko?czenia, gdy przestaje dzia?a? czar Morathi. Tyrion ratuje asasyna - pojawia si? na szczycie, a Shadowblade, korzystaj?c z zamieszania, ucieka, czuj?c na skórze ci?cia fragmentów ska?y, rozbitej czarem Malekitha. Znika, uciekaj?c do Hellebron.

39. Wymiana ciosów, Tyrion gubi he?m zrzucony uderzeniem smoka, w zamian g??boko rani Malekitha w pier?. Temu wydaje si?, ?e od czasu ostatniego pojedynku Wysoki Elf sta? si? jeszcze lepszym szermierzem, os?abia go te? trucizna z rany w obojczyku.

40. Czary - Malekith uderza czarnym ogniem, Tyrion broni si? jasnym p?omieniem Sunfanga, który jednak nie daje rady. Malhandir, ko? Tyriona zostaje ogarni?ty ogniem, ogie? pali te? twarz Tyriona (nie ma he?mu). Traci w?osy, skóra jest w p?cherzach i pop?kana. Udaje mu si? doskoczy? i zwali? z siod?a Malekitha. Oba wierzchowce padaj? na ziemi?. Tyrion uderza Wied?miego Króla, ten ci??ko ranny, z krwi? p?yn?c? z ran i ods?oni?tym brzuchem, zas?ania si? Niszczycielem, który p?ka pod ciosem Tyriona. Ból nie pozwala Malekithowi u?y? magii.

41. Tyrion ma Malekitha na o?tarzu. Skopa? go w twarz, ci?? mieczem, Malekith ledwo ?yje. Regent si?ga po Wdowoczy?c?, którego widzi jako bli?niaczy miecz Sunfanga. Taki widok zastaje Teclis.

42. Ostatnie tak dok?adne opisy. Bracia "rozmawiaj?". Koniec ko?ców, Tyrion stwierdza, ?e pod jego przywództwem elfy przeistocz? si? w doskonalsz? ras?, natomiast Teclis krzyczy, ?e je?li zabije Malekitha, elfy zgin?. Tyrion ?mieje si? i uderza mieczem. Teclisowi udaje si? rzuci? przygotowywane zakl?cie, które wi??? r?ce jego brata. Rzuca si? na pomoc Malekithowi, gdy Tyrion zrywa trzymaj?cy go czar. Wdowoczy?ca uniemo?liwia rzucenie kolejnego czaru zwi?zania, wysysa magi?. Mimo to Teclisowi udaje si? rzuci? tarcz? jasnej magii. Pi??? Tyriona przenika przez ni? bez wysi?ku, i uderza Teclisa. Przygl?da si? temu z do?? daleka Alith Anar. Nie s?yszy s?ów, nie wie dlaczego bracia si? bij?, ale widzi Malekitha i zak?ada na ?uk strza??, chce dobi? swojego odwiecznego wroga.
Scena ta widoczna te? jest dla Caradryana. Widzia? j? ju? oczyma wyobra?ni tysi?ce razy. Asuryan pokaza? mu j? w wizji lata temu, najwi?kszych herosów Wysokich Elfów bij?cych si? na szczycie ?wi?tyni Khainea nad cia?em ich najwi?kszego wroga. Przeznaczeniem Caradryana jest przechyli? szal? losu na któr?? stron?.

43. Caradryan zeskakuje ze swojego feniksa i l?duje mi?dzy bra?mi. Tyrion kpi?c mówi, ?e nie potrzebuje pomocy, ale ?e ten mo?e zabi? zdrajc? Teclisa. Teclis nagle rozumie. Caradryan staje przy nim, podnosi halabard? do ciosu i MÓWI - NIE. W tym samym czasie Alith Anar strzela mierz?c w serce Malekitha.

44. Wizja Asuryana mówi?a, ?e Caradryan wtedy zginie. Ale Asuryan by? Stwórc?, a nie Wieszczem. Wró?by i los to domena Lileath. Lileath wykona?a ?uk Króla Cieni, Teclis jest czempionem bogini. Wyczuwa strza?? i ledwo udaje mu si? zmieni? jej tor. O odrobin?. Strza?a trafia Tyriona w pier?.
Pancerz wytrzymuje, ale uderzenie zbija Regenta z nóg, zrzuca go ze szczytu ?wi?tyni.

45. Caradryan stoi jak kamie?, zdziwiony ?e ?yje. Alith Anar zdziwiony, ?e chybi?, z mieczem biegnie na szczyt dobi? Malekitha. Wdowoczy?ca spad? z Tyrionem, wi?c wiatry magii znów s? wystarczaj?co silne, by Teclis móg? u?ywa? zakl??. Teclis wzywa Lileath. ?wiat?o sp?ywa na szczyt ?wi?tyni, a gdy znika, s? na nim tylko dwie ?ywe istoty - Malhandir i Alith Anar. Teclis, Malekith, Caradryan i nawet smok Malekitha - nie ma ich.

46. Bitwa trwa nadal, ale si?y Malekitha przegrywaj? i uchodz?, rozbite, z pola. Wysokei Elfy Tyriona nie widz? ró?nicy mi?dzy nimi, a wojskami Morathi, wi?c r?n? nadal wszystkich. Morathi to bawi, ale wkrótce zaczyna si? niepokoi?. Czuje magi? Teclisa na szczycie ?wi?tyni, zrzuca magiczne zas?ony i w swojej w?asnej skórze i idzie w bitw?. Dooko?a niej wszystko zamiera, elfy przestaj? walczy?, Wied?ma jest pi?kna i ?miertelnie niebezpieczna. To jej czary p?taj? elfy, Morathi czuje jednak, ?e w jej zakl?ciach tkwi jaka? inna si?a, która udziela jej mocy.

47. Korhil jest równie? op?tany czarami Morathi, ale nie do ko?ca. Co dziwne, on czuje przede wszystkim wolno??. Morathi wraz z nim szuka Tyriona. Ten le?y nieprzytomny, z mieczem boga w gar?ci. Z pola bitwy nieprzytomnego znosz? go elfy obu rodzajów. Na szczycie ?wi?tyni nie znajduj? ju? nikogo, poza ci??ko rannym Malhandirem, którego Korhil traktuje z takim samym szacunkiem, jak Tyriona.

48. Noc? Morathi próbuje uratowa? Tyriona. Nie dzia?aj? stare jak noc zakl?cia lecz?ce, w ko?cu Morathi chc?c zmniejszy? obra?enia ksi?cia, wi??? z nim swoj? moc ?yciow?, by przej?? cz??? obci??enia z jego ran. Jej skóra pokrywa si? p?cherzami i oparzelinami, p?ka. W ko?cu cia?o Tyriona zaczyna si? leczy?, a Morathi zrzuca zniszczon? skór? jak w??.

49. Rankiem Morathi budzi si? i nie widzi obok Tyriona. Jej magia nie dzia?a, moc zosta?a wydana na jego uleczenie. Ale wszystko jest dla niej ok - Tyrion przemawia do zgromadzonych t?umów Druchii i Wysokich Elfów, s?uchaj? go nawet niektórzy z poddanych Króla Cienia, który widzi to z ukrycia. Regent w przemowie twierdzi, ?e ?wiaty ?miertelników i nie?miertelnych nale?? do elfów, to oni maj? nimi rz?dzi?. S?yszy to Król Cie?, który dot?d uwa?a? Tyriona za szlachetn? osob?, a s?owa takie kojarz? mu si? raczej z Malekithem. Widzi u jego boku Morathi i stwierdza, ?e Tyrion mówi tak sam z siebie, nie jest op?tany zakl?ciami wied?my.

50. Tyrion mówi: Nosz? zbroj? Aenariona, mam jego miecz. W moich ?y?ach kr??y jego krew. Jeste?cie mi winni pos?usze?stwo. Odpowiada mu zjednoczony ryk tysi?cy elfów. Król Cie? wycofuje si?, czuj?c dzia?aj?c? staro?ytn?, z?? magi?, która i jego poch?one?aby, gdyby pozosta? na miejscu.

Dobra, ju? powa?nie - ko?cz?, ledwo ?yj?. Dopisz? jeszcze jutro par? g?ównych wydarze?, ale ju? niezbyt szczegó?owo.

51. Ogólnie. Malekith z Teclisem i Caradryanem jest w ?wi?tyni Asuryana. Teclis doprowadza go do p?omieni, na zewn?trz trwa obl???nie, flota admira?a Aislinna zdobywa ju? mury. Teclis mówi Malekithowi, ?e kiedy próbowa? przej?? za pierwszym razem przez p?omienie, nie zosta? odrzucony - po prostu nie by? jeszcze gotowy, nie nadszed? jego czas. KA?DY kolejny Wysoki Król elfów od tego czasu, który podejmowa? prób?, by? chroniony przed ogniem przez magów elfów. Ka?dy z nich te?, z tego powodu, popad? w jakie? szale?stwo. Malekithowi udaje si? przej?? przez ogie? i wytrzyma? prób?. ?wi?tynia zapada si? w wod?.

52. Tyrion rz?dzi jako Wysoki Król, jest pod coraz g??bszym wp?ywem Khaine'a - on i jego dwór. Wojn? toczy za pomoc? swoich dowódców. Losy wojny s? zmienne, raz wygrywaj? jego wojska, kiedy indziej Malekitha. On z kolei jest uwa?any za prawowitego Wysokiego Króla przez jego zwolenników, których jest coraz wi?cej. Elfy widz? bowiem, ?e Tyrion zachowuje si? hmm... jak Druchii. Oczywi?cie, s? niesnaski mi?dzy Naggarothi i WE, ale dzi?ki g?ównie Teclisowi udaje si? mniej lub bardziej ?agodnie naprawia? ich skutki.

53. Tyrion jedzie z Morathi posi??? Alarielle. Czeka tam na nich kontyngent Le?nych Elfów, Wysokich Elfów. Totalna rozpierducha. Orion ginie, nie odrodzi si?, gdy? nie ?yje przecie? Ariel. Aralielle nie jest ni? do ko?ca. Ginie te? ?lepy kowal Daith, który w chwili ?mierci zwierza si? Aralothowi, ?e jest Vaulem, wygnanym wraz z innymi bogami Elfów przez Mrocznych Bogów po ich zwyci?stwie w niebiesiech tysi?ce lat wcze?niej.

54. Ró?ne zwroty akcji, koniec ko?ców Alarielle zamienia w drzewa niemal wszystkich przeciwników, Tyrion zostaje wyrzucony przez Durthu lig? dalej, w las, Morathi i garstka jej zwolenników udaje si? ocale?. Wg. Teclisa nic "po tej stronie ?ycia' ju? nie pomo?e jego bratu.
Jak kto? nie wie, jak zachowuje si? Tyrion, mo?e sobie poczyta? o Malekithu. Tak si? zachowuje.

szeregowiec ryan - 2014-12-07, 11:57

Watcher co z Ogrami?
Watcher - 2014-12-08, 00:34

Spokojnie, b?d?.
Watcher - 2017-04-28, 14:30

Sorry, pomyłka :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group