To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Kino/TV - Avatar

szeregowiec ryan - 2010-02-18, 17:56

No ja jeszcze zd?zy?em :D
Ale musze szczerze przyznac, ze jak mawia klasyk, ,,dupy mi nie urwa?o" :D Ot, ciekawie podana bajka, która spokojnie mozna sobie obejrzec w srodowy wieczór :D Jako? nie powali?o mnie na kolana przejscie z cyfrowego na 3D... Poza padajacym sniegiem i kilkoma lesnymi ciekawostkami w zasadzie czu?em sie jak na ,,normalnym" seansie. A moze sie nie znam...

cYnik - 2010-02-18, 18:46

a, bo tu w?a?nie nie chodzi?o o takie 3d, które sprawia, ?e uchylasz g?ow?. To 3d mia?o sprawi?, ?e si? wtapiasz w te przezajebiste krajobrazy, w faun? i flor? pandory :)

A, jak si? tak przespa?em z tym filmem, to doszed?em do wniosku, ?e fabu?a nie jest wcale taka naiwna, p?ytka i prosta :)

Ale jak kto? chce naprawd? ambitnego kina, to nie idzie na holi?ud, tylko na Bergmana np :P

Dlatego opinie, które mieszaj? fabu?? avatara z b?otem, wypowiadane przez ludzi, dla których najlepszym 'ambitnym' kinem jest forest gump, traktuj? z przymru?eniem oka ;)


Dzi? sko?czy?em ostatni sezon Dextera - coraz s?abiej. Ostatni odcinek mo?e i troch? zamiesza?, ale ogólnie to jest raczej s?abo.

Gazza - 2010-02-18, 22:16

szeregowiec ryan napisał/a:
Ot, ciekawie podana bajka, która spokojnie mozna sobie obejrzec w srodowy wieczór

ale przes?ania nie mo?na jej odmówi?

szeregowiec ryan napisał/a:
Poza padajacym sniegiem

?niegiem? :-o Piszesz o Avatarze?? To tam by? ?nieg?? :-?
szeregowiec ryan napisał/a:
zasadzie czu?em sie jak na ,,normalnym" seansie. A moze sie nie znam...

a mo?e wcale na 3D nie by?e?? :->

cYnik napisał/a:
a, bo tu w?a?nie nie chodzi?o o takie 3d, które sprawia, ?e uchylasz g?ow?. To 3d mia?o sprawi?, ?e si? wtapiasz w te przezajebiste krajobrazy, w faun? i flor? pandory

A, jak si? tak przespa?em z tym filmem, to doszed?em do wniosku, ?e fabu?a nie jest wcale taka naiwna, p?ytka i prosta

Ale jak kto? chce naprawd? ambitnego kina, to nie idzie na holi?ud, tylko na Bergmana np

Dlatego opinie, które mieszaj? fabu?? avatara z b?otem, wypowiadane przez ludzi, dla których najlepszym 'ambitnym' kinem jest forest gump, traktuj? z przymru?eniem oka

:soldier9:

Watcher - 2010-02-18, 22:27

Gazza napisał/a:

ale przes?ania nie mo?na jej odmówi?

No wiesz, smerfom te? nie mo?na odmówi? przes?ania :) Próba obrony Avatara z takich pozycji to rekonstruowanie obrony Alamo ;) Av jest fajny, gdy? to takie barokowe cude?ko do zachwycania.
cYnik - 2010-02-18, 22:46

Watcher napisał/a:
Gazza napisał/a:

ale przes?ania nie mo?na jej odmówi?

No wiesz, smerfom te? nie mo?na odmówi? przes?ania :) Próba obrony Avatara z takich pozycji to rekonstruowanie obrony Alamo ;) Av jest fajny, gdy? to takie barokowe cude?ko do zachwycania.


nie zgadzam si?.
najbardziej oczywiste - przes?anie antymiliterne, antykolonialne, ekhm lewackie. Mieszaj?ce z b?otem ca?y ten etos wojen o dobro narodu.
Do tego "barbarzy?stwo kulturowe" (polecam tekst -> Leszek Ko?akowski, Szukanie barbarzy?cy. Z?udzenia uniwersalizmu kulturowego)
Ca?a ta antropologia kulturowa dzikich, magia sympatyczna i zwi?zek z przyrod?, panteizm, totemizm, tabu.
Przecie? to doskona?y przyczynek do zainteresowania antropologi? kul. Chocia? tez mog? si? za?o?y?, ?e wiele osób mia?o t? pandor? jako zupe?nie oderwan? od rzeczywisto?ci. Bo przecie? dzicy znikn?li razem z Cortesem.

I nie wydaj? mi si?, abym szuka? tych zwi?zków na si?? i dokonywa? nadinterpretacji.

A w?tek mi?osny - có?, bez niego si? nie obejdzie niestety. Gdzie go teraz nie ma? :/

Watcher - 2010-02-18, 23:06

cYnik napisał/a:

nie zgadzam si?.
najbardziej oczywiste - przes?anie antymiliterne, antykolonialne, ekhm lewackie. Mieszaj?ce z b?otem ca?y ten etos wojen o dobro narodu.
Do tego "barbarzy?stwo kulturowe" (polecam tekst -> Leszek Ko?akowski, Szukanie barbarzy?cy. Z?udzenia uniwersalizmu kulturowego)
Ca?a ta antropologia kulturowa dzikich, magia sympatyczna i zwi?zek z przyrod?, panteizm, totemizm, tabu.
No daj spokój. Podane jest to tak ordynarnie, w wulgarnie prosty sposób, ?e ci??ko mi tu mówi? o jakiej? g??bi. Ju? bardziej czarno-bia?o tej antynomii nie da?o si? chyba zakre?li?, prawda? To dlatego waln??em tymi smerfami, tam dwubiegunowo?? zarysowana jest mniej wi?cej zarysowana równie wyra?nie. Ten antymilitaryzm jest zreszt? niekonsekwentny, gdy? idealizowani Na`vi maj? oczywi?cie kast? wojowników, niebieska Pocahontas prawie zasadzi?a Jake`owi strza?? mi?dzy ?opatki a happy end urzeczywistnia si? dzi?ki deus ex machina przemoc? napompowanego.
Zbyt grub? kresk? jest tu wszystko kre?lone, bym zacz?? si? zachwyca? przes?aniem Avatara. Porównaj to z "Misj?" która traktuje troszk? o tym samym, przecie? pod wzgl?dem tre?ciowym mia?d?y ona film Camerona w przedbiegach.

cYnik - 2010-02-18, 23:20

Watcher napisał/a:
No daj spokój. Podane jest to tak ordynarnie, w wulgarnie prosty sposób, ?e ci??ko mi tu mówi? o jakiej? g??bi. Ju? bardziej czarno-bia?o tej antynomii nie da?o si? chyba zakre?li?, prawda? To dlatego waln??em tymi smerfami, tam dwubiegunowo?? zarysowana jest mniej wi?cej zarysowana równie wyra?nie. Ten antymilitaryzm jest zreszt? niekonsekwentny, gdy? idealizowani Na`vi maj? oczywi?cie kast? wojowników, niebieska Pocahontas prawie zasadzi?a Jake`owi strza?? mi?dzy ?opatki a happy end urzeczywistnia si? dzi?ki deus ex machina przemoc? napompowanego.


ale to wska? mi plemi?, które nie ma swoich wojowników i które nie broni swojego terytorium. Przecie? to dok?adne przedstawienie plemion ?yj?cych w ziemskim buszu po dzi? dzie?.
jestem ciekawy ilu widzów zareagowa?oby na s?owa - panteizm, totemizm, magia sympatyczna, tabu etc
Wyra?na dwubiegunowo??? Pewnie taka sama jak w prowadzonych obecnie i kiedy? konfliktach zbrojnych? Dla ka?dej strony przecie? by?o jasne, ?e racja jest jedna.
A tutaj Cameron wyra?nie stan?? po jednej ze stron. Mie? mu to za z?e?
Przedstawione prosto? Przecie? to holi?ud.
Pisa?em - chcesz czego? nieszablonowego i do rozgryzania - idziesz na Bergmana.
W ca?ym tym gówienku holi?udzkim, avatar jest naprawde dobrym filmem.

Watcher napisał/a:
Zbyt grub? kresk? jest tu wszystko kre?lone, bym zacz?? si? zachwyca? przes?aniem Avatara. Porównaj to z "Misj?" która traktuje troszk? o tym samym, przecie? pod wzgl?dem tre?ciowym mia?d?y ona film Camerona w przedbiegach.


no to troch? dziwnie porównujesz. Przecie? to dwie ró?ne p?aszczyzny.
Ja pisz? o widowiskowym holi?udzie, który ma trafi? do milionów, a Ty o filmie, na który ci?ga?y szko?y na si?? znudzonych uczniów.

Watcher - 2010-02-18, 23:38

cYnik napisał/a:
ale to wska? mi plemi?, które nie ma swoich wojowników i które nie broni swojego terytorium. Przecie? to dok?adne przedstawienie plemion ?yj?cych w ziemskim buszu po dzi? dzie?.
OK, ale Ty mi tu piszesz o pot?pieniu militaryzmu. Ja nie do ko?ca go tam widz?. Je?li ju?, to pot?pienie militaryzmu "konkwistadorskiego", nie militaryzmu w ogóle. Na`vi w ?adnym momencie nie wstydz? si? tego, ?e zabijaj?.


Cytat:
jestem ciekawy ilu widzów zareagowa?oby na s?owa - panteizm, totemizm, magia sympatyczna, tabu etc
Co to jest magia sympatyczna sam nie wiem, ale co do pozosta?ych rzeczy, to wy??czaj?c mo?e panteizm (zwulgaryzowany), to reszta jest ju? sporym naci?ganiem IMHO.
Cytat:

Wyra?na dwubiegunowo??? Pewnie taka sama jak w prowadzonych obecnie i kiedy? konfliktach zbrojnych? Dla ka?dej strony przecie? by?o jasne, ?e racja jest jedna.
A tutaj Cameron wyra?nie stan?? po jednej ze stron. Mie? mu to za z?e?
Nie. Sposób w jaki to zrobi? jednak jest nachalny i sztuczny. Widzisz, w "Ta?cz?cym z wilkami" te? sympatia re?ysera by?a wyra?nie okre?lona, ale nie przeszkodzi?o to mu w pokazaniu masakry cywilów dokonywanej przez Indian.

Cytat:
Przedstawione prosto? Przecie? to holi?ud.
Pisa?em - chcesz czego? nieszablonowego i do rozgryzania - idziesz na Bergmana.
W ca?ym tym gówienku holi?udzkim, avatar jest naprawde dobrym filmem.
Nawet Los Angeles pod wzgl?dem tre?ciowym potrafi du?o lepiej ("Czas apokalipsy", "Pluton", "Urodzony 4 lipca" ?eby wspomnie? tylko filmy polemizuj?ce z militaryzmem).

Cytat:
no to troch? dziwnie porównujesz. Przecie? to dwie ró?ne p?aszczyzny.
Ja pisz? o widowiskowym holi?udzie, który ma trafi? do milionów, a Ty o filmie, na który ci?ga?y szko?y na si?? znudzonych uczniów.
No zrobiono troch? "Misji" krzywd?, ale uwa?asz, ?e to s?abszy film od Avatara? A p?aszczyzna: przecie? tam te? s? gwiazdy z Los Angeles. Schemat narracyjny równie? jest podobny: outsider umieszczony w dziczy w?ród ludzi z zupe?nie innego kulturowego paradygmatu zmienia si? i zaczyna si? z nimi identyfikowa?. Nawet batalistyka jest w obu przypadkach na ko?cu :)

Tak przy okazji, ja nie cierpi? deus ex machina, wi?c równie? z tego wzgl?du fabu?a nie do ko?ca mi odpowiada.

cYnik - 2010-02-19, 10:08

Watcher napisał/a:
OK, ale Ty mi tu piszesz o pot?pieniu militaryzmu. Ja nie do ko?ca go tam widz?. Je?li ju?, to pot?pienie militaryzmu "konkwistadorskiego", nie militaryzmu w ogóle. Na`vi w ?adnym momencie nie wstydz? si? tego, ?e zabijaj?.

no tak, to mia?em na my?li.

Watcher napisał/a:
Co to jest magia sympatyczna sam nie wiem


Polecam Z?ot? Ga??? Frazera.

Watcher napisał/a:
co do pozosta?ych rzeczy, to wy??czaj?c mo?e panteizm (zwulgaryzowany), to reszta jest ju? sporym naci?ganiem IMHO.


totemizm - te lataj?ce stwory, których dosiadali, wybierali siebie nawzajem, przypisuj?c odpowiednie cechy,
tabu - odprawianie rytua?u nad zabitym "wilkiem"

Co do reszty. Zapomnia?em doda?, ?e jest to film od lat 12, dlatego wymienione przez Ciebie tytu?y ?rednio pasuj? do zestawienia.

Mo?e fakt - oceniam zanadto subiektywnie. Ale gdybym by? na tym filmie z jakim? dzieciakiem - film na pewno by si? mu spodoba? i nie trzeb by go raczej namawia? do rozmowy o nim.

Zdania nie zmieniam, w swej kategorii - SF + holi?ud + przedzia? wiekowy - film robi robot?.

Ciesz? si? tym bardziej, ?e w tym roku wysz?y dwa dobre SF z jakim? tam pozytywnym przes?aniem - D9 i w?a?nie Avatar.

Watcher - 2010-02-19, 11:31

No dobra, tym argumentem o 12+ mnie pokona?e?, oddaj? pole :)
Gazza - 2010-02-23, 21:22

Watcher napisał/a:
Na`vi w ?adnym momencie nie wstydz? si? tego, ?e zabijaj?.

Chyba nie ogl?da?e? filmu uwa?nie.

cYnik napisał/a:
Ciesz? si? tym bardziej, ?e w tym roku wysz?y dwa dobre SF z jakim? tam pozytywnym przes?aniem - D9 i w?a?nie Avatar.

A ja bym jeszcze MOON i PANDORUM dorzuci?!

Watcher - 2010-02-23, 21:57

Gazza napisał/a:
Watcher napisał/a:
Na`vi w ?adnym momencie nie wstydz? si? tego, ?e zabijaj?.

Chyba nie ogl?da?e? filmu uwa?nie.
Có?, wyka? mi w którym kadrze Pocahontas chc?ca wsadzi? awatarowi strza?? mi?dzy ?opatki ma smutek w oczach :)
Na`vi to typowi wojownicy spo?ecze?stw nomadycznych (cho? oni sami nomadami raczej nie s?), wojna zdaje si? by? dla nich trwa?ym elementem uniwersum a jako taki: nie budzi rozterek moralnych. Wojna pojmowana inaczej ni? w Europie rzecz jasna.

Gazza - 2010-02-24, 16:02

Watcher napisał/a:
Có?, wyka? mi w którym kadrze Pocahontas chc?ca wsadzi? awatarowi strza?? mi?dzy ?opatki ma smutek w oczach

Nie wiem w którym momencie mia?a smutek w oczach chc?c wsadzi? awatatarowi strza?? mi?dzy ?opatki. Zawacha?a si? i w tym momencie nasiono z drzewa ?ycia przysiad?o jej na strzale, ale zauwa?, ?e nie o tym pisa?e?:
Watcher napisał/a:
Na`vi w ?adnym momencie nie wstydz? si? tego, ?e zabijaj?.

Do tego si? odnios?em wi?c nie zmieniaj tematu. A, ?e film widzia?em dwukrotnie (ostatni raz z Bo?kiem w sobot?) i obraz mam na temat ?wie?y wi?c nie powiesz mi, ?e nie ubolewa?a, op?akiwa?a i zruga?a Jake'a przez którego zaszlachtowa?a tzw "wilki". Zreszt? ca?a ich filozofia ?ycia opiera si? na kulcie wszystkiego co ?ywe i ?yciu w harmonii z nim. Tzw. kasta wojowników ma tam pewnie za zadanie pilnowa? bezpiecze?stwa bezbronnych ewentualnie upolowa? co? do strawienia.
Nie ogl?da?e? uwa?nie albo zajmowa?e? si? swoj? Pani? podczas seansu bracie! :devil1:

Watcher napisał/a:
Na`vi to typowi wojownicy spo?ecze?stw nomadycznych (cho? oni sami nomadami raczej nie s?), wojna zdaje si? by? dla nich trwa?ym elementem uniwersum a jako taki: nie budzi rozterek moralnych.

Wyka? mi przyk?ady tego stwierdzenia. W filmie nie by?o o tym wzmianki! Inne plemiona pokazane by?y tylko pod koniec filmu gdzie by?a mowa, ?e do obrony Pandory skrzyn?li si? razem. Nic, absolutnie nic W FILMIE tego nie sugerowa?o - no chyba, ?e uzbrojeni w ?uki my?liwi to dowód na WOJN? JAKO TRWA?Y ELEMENT UNIWERSUM!! Hahaha, przesta? Watch! Nie twórz swojej wersji historii.

Watcher napisał/a:
Wojna pojmowana inaczej ni? w Europie rzecz jasna.

No chyba, ?e to Twój wentyl bezpiecze?stwa - bo tej dygresji nie rozumiem.

Watcher - 2010-02-24, 18:33

Gazza napisał/a:

Nie wiem w którym momencie mia?a smutek w oczach chc?c wsadzi? awatatarowi strza?? mi?dzy ?opatki. Zawacha?a si? i w tym momencie nasiono z drzewa ?ycia przysiad?o jej na strzale, ale zauwa?, ?e nie o tym pisa?e?:
Nie. Nie zabi?a go JEDYNIE dlatego, ?e pojawi?y si? te nasiona.


Cytat:
Do tego si? odnios?em wi?c nie zmieniaj tematu. A, ?e film widzia?em dwukrotnie (ostatni raz z Bo?kiem w sobot?) i obraz mam na temat ?wie?y wi?c nie powiesz mi, ?e nie ubolewa?a, op?akiwa?a i zruga?a Jake'a przez którego zaszlachtowa?a tzw "wilki".
Przecie? to zupe?nie co? innego! Nie zruga?a Jake`a dlatego, ?e zabi?a te "wilki". Zruga?a go dlatego, ?e zabi?a je _NIEPOTRZEBNIE_. To jest w?a?nie wojna w optyce nomadów.


Cytat:
Zreszt? ca?a ich filozofia ?ycia opiera si? na kulcie wszystkiego co ?ywe i ?yciu w harmonii z nim. Tzw. kasta wojowników ma tam pewnie za zadanie pilnowa? bezpiecze?stwa bezbronnych ewentualnie upolowa? co? do strawienia.
:lol:

Widzisz, istnienie kasty wojowników IMPLIKUJE stwierdzenie, i? wojna jest dla nich stanem normalnym. Istnienie czego? tak trudnego do utrzymania, jak grupa spo?eczna wymaga czego? innego, ni? okazjonalna "obrona bezbronnych". Przed kim niby? Przed zwierz?tami? Przecie? Na`vi zachowuj? si? tak, by ich nie prowokowa?, prawda? Dlatego Pocahontas by?a z?a na Jake`a. Sam fakt, ?e pomys? zorganizowanej walki z lud?mi przeszed? od razu, bez ?adnych widocznych dyskusji wskazuje na to, i? idea wojny nie by?a tam bytem nieznanym.



Cytat:
Wyka? mi przyk?ady tego stwierdzenia. W filmie nie by?o o tym wzmianki! Inne plemiona pokazane by?y tylko pod koniec filmu gdzie by?a mowa, ?e do obrony Pandory skrzyn?li si? razem. Nic, absolutnie nic W FILMIE tego nie sugerowa?o - no chyba, ?e uzbrojeni w ?uki my?liwi to dowód na WOJN? JAKO TRWA?Y ELEMENT UNIWERSUM!!
Po pierwsze, to nie s? zwykli my?liwi. Sam Cameron nazywa ich per "warriors". Po drugie: co to niby jest za dowód na ich pacyfizm, "inne plemiona dopiero pod koniec filmu"? Gdyby? kr?ci? film o Czejenach, to w co drugiej scenie wstawia?by? Dakotów? Dowodem na istnienie wojny na Pandorze jest istnienie tam wojowników. QED


Cytat:

No chyba, ?e to Twój wentyl bezpiecze?stwa - bo tej dygresji nie rozumiem.
Chodzi o to, ?e nomadowie tacy jak Indianie (a do nich dosy? wyra?nie nawi?zuje Cameron) nie traktowali wojny imperialnie, jako narz?dzia podporz?dkowania innych w?asnej woli (cho? i oni miewali wyj?tki w rodzaju Azteków czy Inków). Nie prowadz? wojen "konkwistadorskich", w czym ju? wy?ej zgodzili?my si? z cYnikiem. Te wojny to lokalne spory o tereny ?owieckie, m?odzie?cze "questy" maj?ce na celu wykazanie si? przed reszt? grupy, rodowe wendetty itp...
Gazza - 2010-02-24, 22:06

Watcher napisał/a:
Nie. Nie zabi?a go JEDYNIE dlatego, ?e pojawi?y si? te nasiona.

Z k?d ta pewno??? Z k?d to wiesz? I nie pojawi?y si? nasiona tylko jedno. Ca?a chmara by?a w innej scenie. S?abo znasz film jednak.

Watcher napisał/a:
Dlatego Pocahontas by?a z?a na Jake`a.

Czemu uparcie pos?ugujesz si? tym imieniem skoro bohaterka mia?a swoje w?asne? Nie pami?tasz go czy chwytasz si? najni?szych form dyskusji. Tak wypowiadaj? si? o tym filmie dzieci neo!

Watcher napisał/a:
Widzisz, istnienie kasty wojowników

Ale gdzie by?o w filmie powiedziane, ?e to kasta wojowników? To mogli, ?eby nie napisa? wr?cz - byli my?liwi!

Watcher napisał/a:
Sam Cameron nazywa ich per "warriors".

Chyba to przeoczy?em. Zreszt? oni z lud?mi nie walczyli do czasu zniszczenia przez ziemian ich ?wi?tych drzew. Przecie? ludzie dzi?ki avatarom "bratali" si? z Na'vi, zak?adali szko?y i uczyli ich naszej mowy. Wojna? Masz na my?li t? jedyn? w filmie potyczk?? Przesadzasz i szukasz dziury w ca?ym. Nie wiem tylko po kiego grzyba?

Watcher napisał/a:
Dowodem na istnienie wojny na Pandorze jest istnienie tam wojowników.

:rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group