FOhammer - Cz?owiek w kapturze
Czosnek - 2009-01-26, 21:24
-bla,bla,bla obra?asz mi?, albo moich kamratów czasem? W ryja zaraz dostaniesz i sie pitolenie o dupie maryni sko?czy ch?opaczku zniewie?cia?y. Idziemy bo mnie te? suszy? zacz??o
jacoleko - 2009-01-27, 00:28
E no gada tak, ?e nic nie rozumiem, co mówi.
Daj mu w ryja jak nas obra?a.
Drzewiec - 2009-01-27, 15:13
Ty wie?niaku jeden. W jaki sposób ty si? do nas odzywasz (daj? mu w ryja) jeszcze raz takie odzywki a utn? ci j?zyk ty, ty mordo jedno ... cwaniak si? znalaz? ... a co do k?pieli ... to my si? rzadko myli?my, bo bracia mówi? wam szczerze - pod ziemi? jest przesrane ...
Zapał - 2009-01-27, 15:42
Zewrzyjcie g?by wszyscy. W tej zagrodzie pewnie i tak ju? wiedz? ?e tu jeste?my przez to wym?drzanie si?! Id?my wreszcie do cholery bo ?wit nas tu zastanie!
zaran - 2009-01-27, 17:05
Taa , zgadza si? za du?o gadania. Szukamy bramy w tej palisadzie i grzecznie sie do niej dobijamy , jak otwarta to wchodzimy. A jak Dieter jeszcze raz pu?ci tak? be?kotliw? wi?zank? to knebel mu na ryj za?o?y? i tyle...nauczy si? szacunku.
Watcher - 2009-01-27, 17:06
Stan?li pod zamkni?t? bram?, wiatr szarpa? w?ciekle zawieszonym nad ni? znakiem.
Po obu stronach bramy ci?gn??a si? czterometrowej wysoko?ci palisada.
- Otwierajcie! - rykn?? Fili i zacz?? ?omota? w grube, ?liskie teraz od deszczu bierwiona.
Nikt nie odpowiedzia?.
- Nikt nas nie us?yszy w tym ha?asie - krzykn?? Bezimienny, kopi?c w?ciekle w palisad?.
- Mo?e tam b?dzie kto?, kto nas wpu?ci! - odpowiedzia? Ulrich, wskazuj?c r?k? stoj?cy obok rzeki niewielki budyneczek stoj?cy kilkana?cie metrów od palisady, tu? nad brzegiem Talabeku.
Zapał - 2009-01-27, 17:15
-Hmm... Ciekawe co oznacza ten obrazek? Mo?e list go?czy czy co? takiego, albo... mo?e tego cz?owieka trzymaj? zamkni?tego za palisad?? W tej chatynce pewnie jest jaki? dozorca, trza go wzi?c na spytki na pewno b?dzie co? wiedzia?!
zaran - 2009-01-27, 17:17
Jasne na co czekamy - ja bym tam pos?a? Dietera - uwa?a ,?e umie gada? wi?c niech nam za?atwi nocleg...a jak nie i go ubij? to te? za bardzo p?aka? nie b?dziemy ;p. Ehh zreszt? lepiej chod?my wszyscy tam.
Drzewiec - 2009-01-27, 22:18
Taa bo ja ju? naprawd? zg?odnia?em ... id?my od razy do tej chatki ...
jacoleko - 2009-01-28, 00:40
Ta idziemy, bo tutaj albo ?pi? albo nie s?ysz?. Zreszt?, kto to widzia? nie zostawia? nikogo na stra?y przy bramie.
Watcher - 2009-01-29, 20:40
Budynek przy rzece by? chyba siedzib? przewo?nika, obok znajdowa?y si? dwa ko?owroty ze zwisaj?cymi z nich linami, na brzeg wyci?gni?ty by? prom. Drzwi do budki by?y otwarte. Od budki bieg?a ?cie?ka do bocznej ?ciany palisady otaczaj?cej karczm?, w ?wietle b?yskawic wida? by?o, ?e ?cie?ka ko?czy?a si? przy pó?otwartej furcie prowadz?cej do ?rodka zabudowa?.
Zapał - 2009-01-29, 20:51
Przeszukuj? budk?.
Rzut na intelygencj?
[Rzut w Kostnicy: 18]
Watcher - 2009-01-29, 20:57
W ?rodku panowa? chaos. Kilka mebli (szafka, kredens, dwa sto?y i kilka krzese?) le?a?o wsz?dzie na pod?odze. W k?cie le?a? mieszek wype?niony monetami (12 z?otych koron, 42 szylingi i 15 pensów). Najciekawsze znalezisko by?o jednak tu? przed drzwiami.
- Tu s? ?lady krwi - powiedzia? Fili pochylaj?c si? nad pod?og?. - Kto? tu kogo? ci?gn??. Na zewn?trz.
jacoleko - 2009-01-29, 21:08
Pany tu si? dzia?o có? niedobrego. Idziem sprawdzi? gospode.
Drzewiec - 2009-01-29, 22:15
idziemy w kierunku tych ?ladów ...
|
|
|