GLADIUS - Zielone oceany
jacoleko - 2007-10-15, 17:09
do tylu czyli w tyl od nadlatujacych strzal choc chcialbym wiedziec czy mozna sie tam gdzie ukryc
Watcher - 2007-10-16, 19:26
Zacz?li si? odczo?giwa?, strza?y spada?y nadal, cho? rzadziej. Jedna z nich trafi?a le??c? pod krzakiem sylwetk?, nie drgn??a.
- Spójrzcie - szepn?? Tauron wskazuj?c na nieodleg?y obóz mrocznych elfów.
P?on??. Mi?dzy ogarni?tymi przez po?og? namiotami wida? by?o miotaj?ce si? sylwetki.
Zza obozu narasta? zacz?? pot??niej?cy krzyk.
Drzewiec - 2007-10-16, 19:42
Na Araha kto? musia? zaatakowa? ten obóz. Nie wiem jak wy, ale proponuj? podej?? do obozu , a w tym po drodze eliminuj?c mrocznych elfów ... je?eli rozszyfrujemy to sytuacj? to mo?e pomo?emy napastnikom ...
jacoleko - 2007-10-19, 16:49
tak na pewno ktos zaatakowal
i pytanie jezeli ci w krzakach to mroczni to kto strzelal?
jezeli odleglosc pozwala i jestesmy bezpieczni od obcego ostrzalu to strzelam do tych w krzakach
Watcher - 2007-10-20, 19:42
Zgie?k w obozie zwi?ksza? si?. Ogniste strza?y przesta?y spada?. Namioty elfów p?on??y. Pomi?dzy nimi pojawi?a si? konnica.
Aquantus wsta? i na?o?y? strza?? na ci?ciw?.
Wtedy kto? z ty?u krzykn?? co? gniewnie. Odwróci? si?.
Za nimi sta?y trzy sylwetki, jedna z nich mia?a napi?ty ?uk.
- Lah Akbar! - krzykn?? Aslan. - To S?o?ca! Bracia!
Drzewiec - 2007-10-20, 20:15
Yeeaaaa ... Na Araha wyr?nijmy wspólnie te pomioty Sarona. Bracia s?o?ca po??czmy si?y ku nadzieji na lepsze jutro.
jacoleko - 2007-10-22, 18:37
No to jak moge strzelac do tych w krzakach Aslanie czy tez twoi bracia za to mnie ustrzela?
nie jestesmy wszak wrogami
Watcher - 2007-11-10, 17:50
- Oni nie ?yj? - sprawnie przet?umaczy? Aslan swego rodaka. - To mroczne elfy zabite przez S?o?ca! Trwa atak najszlachetniejszego emira Turika ibn Salaha as Zaidega! Ruszajmy do obozu dor?n?? saronitów!
Drzewiec - 2007-11-10, 23:08
Bior? w r?ce mój niestrudzony topór. Arahu Bogu Sprawiedliwo?ci i nadzieji. Tutaj odznacz? twoje pi?tno. Wyr?n?? ca?e to plugawe plemi?. Ku chwale Arahowi ...
jacoleko - 2007-11-12, 18:24
a wiec do boju
jezeli moge strzelac do jakiegos Mrocznego to czynie to
jezeli zas nie to miecz w dlon i do boju
na pochybel gadom jednym
Watcher - 2007-11-24, 20:49
Nie zd??yli.
Zanim dobiegli do obozu, masakra dobieg?a ko?ca. Setki greli le?a?y pokotem na dopalaj?cym si? pogorzelisku. Gdzieniegdzie, du?o rzadziej, le?a?y mroczne elfy. Niemal zawsze w otoczeniu martwych salaha?skich wojowników. Byli oni teraz wyszukiwaniu i znoszeni przez ich ?yj?cych towarzyszy broni. Kilka S?o?c pieczo?owicie sprawdza?o ka?dego zabitego elfa, po czym odcina?o im g?owy. Jaki? Salaha?czyk krzycza? w noc, nie wiadomo: z rozpaczy czy rado?ci. Grupka innych z wyra?n? ju? rado?ci? ta?czy?a wokó? zaimprowizowanego ogniska, ich trzymane nad g?owami krzywe szable b?yszcza?y krwawym blaskiem. Tu? przed nimi przegalopowa?o pi?ciu je?d?ców, mkn?c gdzie? przed siebie.
- Emir znowu wygra? - krzykn?? ze ?miechem Aslan, po czym pad? na kolana zaczynaj?c modlitw? dzi?kczynn?.
Drzewiec - 2007-11-25, 12:02
Przybyli?my za pó?no. Aslan czy mo?emy pozbiera? jakie? ?upy i ruszajmy dalej w nasz? drog?, bo mamy misj? do wykonania, a mo?e twoi bracia by nas eskortowali ...
jacoleko - 2007-11-26, 18:26
Lupy nie naleza sie nam Tauronie nie nasza zasluga jest ubicie tych tutaj
Lupy to zadoscuczynienie dla tych co przezyli i moze dla rodzin poleglych
Ruszajmy dalej jezeli nic tutaj po nas i nic nie beda chcieli od nas
Watcher - 2007-11-27, 20:13
- Pami?tajcie, ?e mamy do przekazania raport od Ibrahima dla emira - napomkn?? Aslan. - On gdzie? tu musi by?.
Najszlachetniejszy I Umi?owany emir Ummy Turik ibn Salah as Zugaid, M?ot Na Wrogów i Nieugi?ty Obro?ca Wiary okaza? si? by? niskim, grubym m??czyzn? maj?cym wyra?ne problemy z utrzymaniu si? na niespokojnym koniu. W blasku p?omieni l?ni?y mu jednak du?e oczy, które ostrzega?y przed uleganiem pozorom.
Otaczaj?cy go wojownicy najwyra?niej go uwielbiali.
- Ciesz? si?, i? mog? pozna? ludzi, którzy pomagaj? synom Ummy - powiedzia? niemal bezb??dn? vandean? emir. - Umma potrafi to doceni?, zapewniam.
Zwyci?stwo (w potyczce pod Remnat, jak dowiedzieli si? towarzysze) by?o kompletne. W obozie by?o 50 mrocznych elfów, wszyscy zgin?li ci?gn?c za sob? ponad tysi?c greli. To raporty S?o?c pozwoli?y na tak kompletne zaskoczenie saronitów. Ostatnio na Polach Bohaterów sporo by?o takich pojedynczych oddzia?ów Tala Varonn, emir nie wiedzia? dlaczego.
- Po przybyciu do Ummy odwied?cie mnie w pa?acu - powiedzia? emir, najwyra?niej ich odprawiaj?c. - Tam odbierzecie nagrod?.
W mi?dzyczasie gdzie? zagin?? Aslan. Teraz si? znalaz?, ci?gn?? za sob? jakiego? brodacza w zielonym turbanie.
- Przyjaciele! Bóg jest wielki! Zobaczcie, kogo tu znalaz?em! To mój brat Rufik!
Rufik by? trzy lata starszy i do?? s?abo w?ada? vandean?, ale Aslan sprawnie go t?umaczy?. Rufik by? dowódc? drugiego szwadronu fedainów emira, czyli jego osobistej gwardii. Dla Aslana najwyra?niej by? chodz?cym idea?em.
No i za chwil? si? ?eni?, co zaskoczeniem by?o dla samego Aslana.
- Ona jest cud, ona jest kwiat-pustynia - krzycza? rado?nie Rufik w radosnym uniesieniu, co w zestawieniu z trupami greli le??cymi wokó? sprawia?o do?? groteskowe wra?enie. - Ashala z Tebbinów, samy s?odki skarb Ummy, bracia!
- Z Tebbinów, powiadasz - odpar? Aslan, przez chwil? wida? by?o u niego wahanie. Przez chwil?. - Radujemy si? twoim szcz??ciem, Rufik!
- Pojutrze pójd? na przyj?cie uzgadnia? ?lub - ci?gn?? radosny Rufik - zapraszam ciebie i twoich towarzysze, b?dzie weso?o bardzo!
Ka?dy z was otrzyma po 50 dinarów, mniej wi?cej odpowiednik aureusów. Do Ummy dotrzecie bez przygód, wi?c mo?ecie ju? teraz zadeklarowa? czy co? sprzedajecie/kupujecie. No i jeszcze jedno, napiszcie czy przyjmujecie zaproszenie Rufika.
jacoleko - 2007-11-29, 18:29
Oczywiscie jak ma byc slub to musi byc wesolo!!!
a i nie wypada odmowic Panu Mlodemu!!!
|
|
|