Kino/TV - 300
strzelba - 2007-03-31, 13:58
Tak, mimo i? moi adwersarze nie zechcieli tego zauwa?y? - Drzewiec da? mi nawet nauk? ?yciow? na jakie filmy powinienem, a na jakie nie powinienem chodzi? - w swoim po?cie NAMAWIAM DO OBEJRZENIA 300.
W kontek?cie tego namawiam Gazz? do przeczytania swojego posta z 2007-03-08, 18:48
http://watcherforum.e9.pl...r=asc&start=375 od s?ów: "No i na zako?czenie..."
Odno?nie „300” zapomnia?e? doda? argumentu o smerfach, by?by równie na miejscu i równie powa?ny.
Argumenty za zauwa?y? tylko Watcher, co oznacza, ?e lepiej si? zastanowi? ni? pisa? pod wp?ywem emocji.
Je?li idzie o absurdalny argument z drzewostanem, to z kolei ja zapytam Drzewca inaczej, czy te? podda?by si? twórcom, gdyby w ameryka?skim filmie o B. Chrobrym, w którym producent podkre?la?by czeskie pochodzenie króla i niemieckie wychowanie, puszcz? nadnoteck? porasta?yby palmy i biega?y po niej bia?e nied?wiedzie? To spokojnie mie?ci si? w granicach gwa?tu na eforach z 300, niewa?ne czy komiksu, czy filmu.
Nawet odrzucenie historycznych wpadek nie usuwa z filmu naiwno?ci, a heroizm z go?? klat? nie da si? porówna? do ?redniowiecznych romansów, ani do Eneidy, czy Iliady - tam wojownik do bitwy zawsze idzie w rynsztunku. Zreszt? dla ludzi ze staro?ytno?ci puszczenie Leonisasa do bitwy w gaciach, he?mie i p?aszczu by?oby ?mieszne, tak jak dla nas marines w podobnym stroju z karabinem.
Jak dla mnie poza tym w filmie za du?o jest patosu, oczywi?cie mie?ci si? to w konwencji epopei z ludowym powiedaczem, jednak szkoda, bo fajnie by?oby gdyby ko? pokusi? si? o przedstawienie tematu Termopil z wi?ksz? powag?, a czy to jest ekranizacja komiksu, czy nie to ju? nie ma znaczenia, niezale?nie od tego ile absurdalnych amplifikacji Gazza jeszcze przytoczy.
Dla kontrapunktu polecam film „Król Olch” Volkera Schlöndorffa, John Malkovivh gra osob?, któr? patos doprowadza do spazmów i jest sensem jego ?ycia, w pewnym momencie trafia na Tomasza Manna – i tu padaj? s?owa bardo proste, ale dobitne.
Podobnie „Pasa?erka” Munka – bodaj jeden jedyny film o obozie koncentracyjnym, gdzie nie ma bohaterów narodowych, a cho? niedoko?czony – jako jeden z niewielu polskich filmów zdoby? uznanie w ?wiecie.
Niestety zdaj? sobie spraw?, ?e masowy odbiorca ch?tniej kupi Rambo ni? Andrieja Rublowa.
Pono? czytelnik najwi?cej zapami?tuje z pocz?tku i z ko?ca tekstu, wi?c napisz? tu, ?e FILM MI SI? PODOBA?, bo jest wysmakowany plastycznie i kilka razy jego twórcy robi? uk?on w stron? bardziej wymagaj?cego widza – na przyk?ad scena z cieniem wilka – spokojnie mog?aby si? znale?? u Murnaua albo Fritza Langa.
Uwa?am, ?e cho?by dlatego WARTO OBEJRZE? 300.
Watcher - 2007-03-31, 14:15
Jeszcze par? s?ów.
Oskar?enia "300" o nadmierny patos mo?na by te? spokojnie skierowa? wobec Homera. To MIA?O by? patetyczne. Zreszt?, do licha: niewiele jest prawdziwych historii na patos równie mocno zas?uguj?cych. Jedn? z moich ulubionych scen jest ta, gdy Trzystu idzie ku Termopilom, a "Aristodemos" ci?gle powtarza to "we march", mroczno-podnios?y nastrój z "Conana Barbarzy?cy" mi si? przypomnia?.
Nie razi mnie nawet Leonidas krzycz?cy o "Age of Freedom", gdy? tak w?a?nie Hellenowie postrzegali t? wojn? i jest to akurat historyczne a? do bólu. Chocia? pokazanie helotów te? by mi nie przeszkadza?o, wtedy uzna?bym film za arcydzie?o
Zreszt?: w ogóle uwa?am, i? Miller ca?kiem nie?le wbrew pozorom odrobi? historyczn? lekcj?. "300" jest jak ju? mówi?em mitem: greckim mitem. Greckim ogl?dem owego mitu. Tu wi?c zderzenie l?ni?cych oliw? torsów Spartan (BTW: Spartanie NAPRAWD? nacierali si? oliw? przed bitw? o Termopile, wiemy to z relacji perskiego zwiadowcy) ze zdeformowanymi Persami jak najbardziej odpowiada helle?skiemu widzeniu owych wschodnich barbaroi: wstr?tnych, s?u?alczych, zdeprawowanych typów których g?ówn? si?? jest liczebno??.
Wizja eforów jest dziwna, ale w sumie mo?na j? usprawiedliwi?: istnia?a w Helladzie powa?na tradycja, która oczernia?a ich na wszelkie mo?liwe sposoby. Ale to prostackie ukazanie ich w postaci z?eranych tr?dem starców do mnie nie przemawia.
BTW: tam nigdzie nie ma sugestii, ?e tamta dziewczyna to Pytia (prawdziwa Pytia by?a stara, cho? ubrana w dziewcz?ce rzeczy).
Rozbawi?a mnie uwaga Leonidasa o ate?skim homoseksualizmie W kontek?cie urz?dowej sparta?skiej pederastii oczywi?cie
BTW: kolorystyka filmu te? powala. Zauwa?yli?cie, ?e chyba jedynym mocno wyrazistym kolorem jest szkar?at sparta?skich p?aszczy? Kroczymy tu szlakami potomków Heraklesa, moi mili
strzelba - 2007-03-31, 14:45
| Watcher napisał/a: | | Oskar?enia "300" o nadmierny patos mo?na by te? spokojnie skierowa? wobec Homera. |
Owszem tylko teraz mamy wiek XXI i prawie 3 tysi?ce lat historii literatury, patos (nie myli? ze pomatyczno?ci? i podnios?o?ci?, patos zawsze wi??e si? z silnym pierwiastkiem emocjonalnym) skompromitowa? si? ju? dawno temu. Powróci? do niego faszyzm Naprawd? polecam "Króla Olch" sztuka pokazuje to du?o lepiej ni? da?oby si? t?umaczy? za pomoc? argumentacji.
Patosu pró?no szuka? u mistrzów. To przywara niedojrza?ych twórców, którzy pó?niej z niego szydz? - mój ulubiony przyk?ad to romantyczna trójca Mickiewicz, S?owacki i Norwid, z tym ?e Norwid by? ju? wy??cznie porte parole krytycznej fazy tego nurtu.
Nie powiem, ?e zupe?nie odrzucam patos, ale raczej uwa?am go za co? mniej warto?ciowego, sztuczk?, zabieg artystyczny skojarzony z pewnymi reakcjami emocjonalnymi u ludzi. Sztuczk? do?? niebezpieczn?, bo bardzo cz?sto jest furtk? dla demagogii i populizmu. Patos cz?sto bazuje na nie?wiadomym odbiorcy, którego porywaj? wielotysi?czne manifestacje, marsze z pochodniami, defilady na Placu Czerwonym. Wspomniany ju? poprzednio Tomasz Mann mia? wiekie k?opoty za demaskowanie roli patosu.
Naro?la kulturowe od czasu Kserksesa i wielo?? tradycji pozwol? usprawiedliwi? ka?d? nie?cis?o?? w tym filmie, je?li tylko kto? ma na to ochot?. Podobnie, jak proporcje ka?dej budowli, a nawet przedmiotu dadz? si? zinterpretowa? mistycznie.
A co powiecie na zupe?nie inn? interpretacj??
Oto prawdziwi marines, przechowuj?cy cnoty demokratyczne, dopakowani Kenowie, walcz? z paskudnymi Ira?czykami, którzy tak naprawd? zagra?aj? Zachodowi, cho? on wcale tego nie wie - ?li kongresmeni nie chc? wys?a? wi?cej wojsk na bliski wschód, bo dostaj? kas? od szejków. Leonidas sprowkowa? besti? - Bush prowokuje Arabów, ale nale?y im si?, bo s?tak okropni i zepsuci jak Persowie.
No i nie s? peda?ami, jak Ate?czycy, s?abi Europejczycy, czy intelektuali?ci. Amerykanie s? pro?ci, prostolinijni, dopakowani i odwa?ni i najlepiej si? znaj? na robocie.
Watcher - 2007-03-31, 15:00
| strzelba napisał/a: | | skompromitowa? si? ju? dawno temu |
A to jest ju? Twoje subiektywne zdanie Tolkien jest patetyczny i nie s?dz?, by si? w ten sposób kompromitowa?. Wielka Improwizacja jest patetyczna ale nie wierz?, by by?a artystyczn? kompromitacj?.
strzelba - 2007-03-31, 15:17
| Watcher napisał/a: | | Wielka Improwizacja jest patetyczna ale nie wierz?, by by?a artystyczn? kompromitacj?. | - dzi? by ju? by?a, gdyby kto? napisa? co? podobnego
| Watcher napisał/a: | | Twoje subiektywne zdanie | tego akurat ucz? w kolegium minus w Poznaniu. Pierwsza z brzegu definicja patosu o tym mówi: http://portalwiedzy.onet....atos,haslo.html
Tolkien, przyznam to trudny przyk?ad, g?ównie dlatego, ?e jestem tu zaanga?owany emocjonalnie. Zwró? jednak uwag?, ?e Tolkien sam ucieka od patosu, zaraz jest kontrapunkt ze ?miesznymi hobbitami i krasnoludem, ?eby nie przesadzi? - jak ko?czy si? patos pokaza? Monty Python. (prawdziwie patetyczny jest Aleksander Newski Eisensteina),
Totalnym entuzjastom "300" spodoba si? ta - sk?din?d rozumna - recenzja http://www.esensja.pl/fil...st.html?id=3973
Watcher - 2007-03-31, 16:13
Wielka Improwizacja zosta?a napisana zaledwie 200 lat temu.
Ta definicja nie uznaje patosu za kompromitacj?. Pisze tam jedynie, ?e taka nast?pi?a tendencja (odwrócona cho?by w tym ekspresjonizmie). A Tolkien jest patetyczny do bólu, spe?nia wszystkie zasady definicji.
A: jeszcze jedno. Gdy odtwarza si? MIT, to anachronizmem by?oby pozbawi? patetyczny mit patosu. A pami?tajmy: TRZYSTU OFIAROWA?O si? za innych. OFIAROWA?O SI?. Znasz chyba przepowiedni? Pytii, prawdziw? przepowiedni? (a Spartanie byli do Delf wr?cz obsesyjnie przywi?zani). Mówi? o tym bez patosu pewnie mo?na, tylko po co.
strzelba - 2007-03-31, 17:09
| Watcher napisał/a: | | Ta definicja nie uznaje patosu za kompromitacj?. | - je?li mówi, ?e to ulubiony ?rodek propagandy ZSRR i III Rzeszy, to innych s?ów ju? nie trzeba.
Wielk? improwizacj? zrewidowa? ju? Kordian, a sam Mickiewicz rozprawi? si? z patosem w Panu Tadeuszu, nie mówi?c o Norwidzie, który by? zaprzeczeniem patosu w ogóle.
Zreszt? próba publikacji czegokolwiek na kszta?t Wielkiej Improwizacji ma szans? powodzenia tylko w skrajnie narodowych kr?gach, gdzie racje polityczne s? wa?niejsze ni? herbertowska kwestia smaku - vide wiersz o "Nierz?dnicy Brukselskiej" tuszie? "M?dro?? Ojca Tadeusza jak rzeka szeroka"
| Watcher napisał/a: | | A Tolkien jest patetyczny do bólu, spe?nia wszystkie zasady definicji. | poza ostrym kontrapunktem i ironi?, której dostarczaj? hobbici ju? sami w sobie, co jest najlepszym naczyniem wyrównawczym dla patosu.
| Watcher napisał/a: | | Gdy odtwarza si? MIT, to anachronizmem by?oby pozbawi? patetyczny mit patosu |
| Watcher napisał/a: | | Mówi? o tym bez patosu pewnie mo?na, tylko po co. |
Nie zgadzam si? - najwi?kszy mit nowo?ytnej Europy - mit arturia?ski w "Fisher Kingu" Terrego Giliama, bez patosu i zad?cia da? efekt doskona?y.
Sam mit nie jest patetyczny, patos to artystyczny ?rodek wyrazu, kategoria estetyczna.
Watcher - 2007-03-31, 17:31
| strzelba napisał/a: | | Watcher napisał/a: | | Ta definicja nie uznaje patosu za kompromitacj?. | - je?li mówi, ?e to ulubiony ?rodek propagandy ZSRR i III Rzeszy, to innych s?ów ju? nie trzeba.
Wielk? improwizacj? zrewidowa? ju? Kordian, a sam Mickiewicz rozprawi? si? z patosem w Panu Tadeuszu, nie mówi?c o Norwidzie, który by? zaprzeczeniem patosu w ogóle.
Zreszt? próba publikacji czegokolwiek na kszta?t Wielkiej Improwizacji ma szans? powodzenia tylko w skrajnie narodowych kr?gach, gdzie racje polityczne s? wa?niejsze ni? herbertowska kwestia smaku - vide wiersz o "Nierz?dnicy Brukselskiej" tuszie? "M?dro?? Ojca Tadeusza jak rzeka szeroka" | A Mickiewicz kaza? zacz?? niszczenie Dziadów? Od?egna? si? od nich ca?kowicie?
| Cytat: | | Watcher napisał/a: | | A Tolkien jest patetyczny do bólu, spe?nia wszystkie zasady definicji. | poza ostrym kontrapunktem i ironi?, której dostarczaj? hobbici ju? sami w sobie, co jest najlepszym naczyniem wyrównawczym dla patosu. | Owszem, bo patetyczne s? tam fragmenty. W 300 te? jest kontrapunkt: czarny humor, dobijanie rannych itp.
A Pelennor np patosem ocieka.
| Cytat: | | Nie zgadzam si? - najwi?kszy mit nowo?ytnej Europy - mit arturia?ski w "Fisher Kingu" Terrego Giliama, bez patosu i zad?cia da? efekt doskona?y. | A ja bym si? tam patosu dopatrzy?. Wiara Williamsa sama w sobie by?a patetyczna.
| Cytat: | | Sam mit nie jest patetyczny, patos to artystyczny ?rodek wyrazu, kategoria estetyczna. | OK, ale wiele mitów si? nim pos?uguje, przecie? patos ostatecznie mi?dzy innymi przez Hellenów zosta? wynaleziony.
BTW: czy zauwa?yli?cie, i? narrator mówi w czasie tera?niejszym? Np we wstawkach: "Leonidas zdejmuje he?m", "maszerujemy" itp? Znakomity zabieg, to te? zbli?a nas do bezczasowego mitu... Zreszt?... ten czas tera?niejszy ca?y czas co? porusza? w mojej pami?ci - i prosz?:
"I Parys d?u?ej w swoim pa?acu nie siedzi
Ubrany w zbroj? z ?wiec?cej si? miedzi"
"Najliczniejsi, najwi?ksi rycerze wychodz?,
Pod znakiem Polidama i Hektora wodz?"
Gniew Achillesa g?o? bogini...
strzelba - 2007-03-31, 18:11
| Watcher napisał/a: | | A Mickiewicz kaza? zacz?? niszczenie Dziadów? Od?egna? si? od nich ca?kowicie? |
Marcin przemysl ten argument, bo zmieni? o Tobie zdanie, to ju? demagogia chyba, ?e masz mnie za osobe nieinteligentn?, która tego nie z?apie. Jak pomalujesz ?adnego pampra, to wszystkie gorsze niszczysz? Sytuacja Mickiewicza jest przy tym 1000000 razy bardziej z?o?ona.
Ostatni raz u?ywam s?owa patos, bo przestanie cokolwiek znaczy? za chwil? - mit si? nie pos?uguje nim, pos?uguje si? nim autor, który interpretuje mit i daje mu form? literack? b?d? inn?. Tak samo ani wiara Williamsa, ani wydarzenie, ani drzewo, kamie? czy cokolwiek innego takie nie s?. To kategoria estetyczna, ?rodek wyrazu, a nie postrzegalna cecha elementu rzeczywisto?ci pozasemantycznej w sztuce.
Za dopatrzenie si? tego czego? w Fisher Kingu, z pewno?ci? Terry G. ubrany w pe?n? zbroj? p?ytow?, natrzaska?by Ci filetem z kurczaka po g?owie. W ten sposób to si? dopatrzymy tej rzeczy i w Bolku i Lolku.
?rednio wiernie cytuj?c Tomasza Manna powiem, ?e tam gdzie 10.000 garde? jednym g?osem wo?a, tam nie ma miejsca na my?lenie, jest tylko Fuhrer.
Czy to si? podoba, czy nie, kiedy dzi? krytyka artystyczna przykleja dzie?u metk? "P" to skazuje je na egzystencj? w koszu w supermarkecie razem z Ch. Norrisem.
Ka?dy ma swoje zdanie i nie zamierzam si? do upad?ego spiera?, ani na si?? nikogo przekonywa?. W gruncie rzeczy to kwestia gustu.
Jeste? zwolennikiem patosu? - ok - i tak b?d? Ci? lubi?.
Watcher - 2007-03-31, 18:36
Jestem zwolennikiem patosu dozowanego. I tyle.
pikusMAIDEN - 2007-03-31, 23:21
W??snie wroci?em z "300" i jak dla mnie to film na prawde dobry Zrobiony tak jak mia? byc zrobiony. Po pierwsze nie udawa?em sie na niego jak na cos co ma odtwarzac bitwe pod Termopilami lecze jak na "ba??"- szczerze powiedziawszy by?em dosc pozytytnie zaskoczony ilosci? historycznych akcentów w filmie, gdy? nie spodziewa?em si? ich praktycznei wcale poza ogólnym t?em Co do patosu, to odpowiada on realiom tamtej epoki- raz ze jak juz Watcher wspomnia? obrona Termopil to bitwa chyba najbardziej "dramatyczna" ze wysztkich staro?ytnych, po drugie (o czym tez wspomnia? W.) wystarczy siegn?c do Homera, a tam dopiero zobaczymy co to jest "patos" . Efekty audio-wizualne- wiadomo, nie bede sie wypoiwada? bo to tak na prawde rzecz dla ktorje sie na ten film idzie .
Co do scen bitewnych powiem tylko ze 300 w miare dobrze oddaj? istote walki falang?- szczególnie w pierwszym starciu filmu wygl?da do odpowiednio, potem dochodzi popis akrobacji i lataj?ce ko?czyny co imho troszke psuje efekt gdy widzimy to przez 40 minut z rz?du .
Podsumowuj?c- d?ugie oczekiwania 300 op?aci?y sie, bo film na prawde robi wra?enie i mysle ze ejst t o wzorcowy przyk??d jak powinno wyglaac tego typu kino Gor?co zach?cam wysztkich, którzy jeszcze go nie widzieli do obej?enia (koniecznie w kinie!), bo na prawd? warto
Watcher - 2007-03-31, 23:32
Spodoba?o mi si? t?umaczenie Jest lepsze ni? orygina?, to jaki? ewenement w Polsce!! Na przyk?ad, gdy Leonidas krzyczy o "wierzerzaniu w piekle", to my czytamy o "wieczerzaniu w Hadesie" (co zreszt? jest dos?ownym cytatem z Herodota, kolejny point taken mr Miller). A mój kolega w?a?nie u?wiadomi? mi, ?e scena z Arkadyjczykami i podawaniem zawodów te? jest cytatem, tyle ?e przeniesionym (mówi? to król Agesilaos).
cYnik - 2007-04-01, 18:12
tez wlasnie wrocilem z "300". jesli ktos sciaga wersje TC z netu i bedzie sie tym filmem ekscytowal na kompie, czy nawet kinie domowym... to zupelna bzdura. film nalezy do tych, ktore trzeba zobaczyc w kinie, kinie na odpowiednim poziomie - chodzieskie odpada.
o aspekcie historycznym wypowiadac sie nie bede, bo historia nigdy moim konikiem nie byla
na film warto sie wybrac. bardzo przyzwoicie zrobiony, majacy charakterystyczny klimat.
a latajace konczyny mialy raczej na celu oddanie komiksowego klimatu :]
pozycja jak najbardziej na +
Gazza - 2007-04-01, 19:46
Kurcze, az nie moge sie doczekac seansu.
BTW: czytal ktos z Was pierwowzór?
PS: sorry za brak polskich liter - cos sie skopalo ....
Watcher - 2007-06-20, 14:30
Genialne
http://www.youtube.com/wa...related&search=
A to ca?kiem mi?e, szczególnie cz??? pierwsza:
http://www.youtube.com/wa...related&search=
|
|
|