To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FOhammer - [LL]Fight on!

Juleks - 2017-07-28, 09:03

Nie pozostaje nam nic innego jak wybić te ghule i przegrupować się poza lochem.
Watcher - 2017-07-29, 10:01

Wśród towarzyszy trwał chaos ciągłego przepychania się, krzyków i umierania. Z przodu kolumny byli teraz Castigator i Karl, za nimi Vraddi i Cirnis, Carnis i Tauron, Friedrich i Hans, Harald i Tautilus. Kolumnę nadal zamykał strzelający z kuszy Albert.
Nieumarłych pozornie nie można było zatrzymać. Potężnie uzbrojony Castigator upadł z rozerwanym gardłem, z którego leciały karmazynowe strumienie. Karl upadł, nie martwy jeszcze co prawda, ale równie na razie bezużyteczny. Zawodzący w prymitywnym szale Vraddi zdołał jedna odpowiedzieć... i nieumarłych pozostało już dwóch.
Postanowiłem, że jednak co rundę będę losował inicjatywę, bo te ghule z przodu zdobyły zbyt potężną pozycję.
Inicjatywa:
Ghule: 6 (znowu)
Castigator: 2
Karl: 6-1
Carnis: 4+1
Cirnis: 6+1
Tauron: 1
Albert: 2
Vraddi: 5
VI tura. Cirnis nie trafia (6). Ghul atakujący Castigatora musi wyrzucić 14+. Wyrzuca 8 (nie trafia), 9 (nie trafia) i 17 (trafia ugryzieniem). Zadaje 3 obrażenia, Castigator umiera. Ghul atakujący Karla (10+) trafia (13) zadaje 1 obrażenie, Karl opiera się paraliżowi (18). Drugi atak nie trafia (8), trzeci trafia (15), zadaje 1 obrażenie, Karl sparaliżowany (11).
Teraz nagle na pierwszej linii znalazł się Vraddi. Ghule mają Pancerz 6, więc trafiane są na 13. Vraddi trafia (13), zadaje 5 obrażeń, ghul upada martwy. Carnis nie trafia (8). Albert nie trafia (3).

Juleks - 2017-07-29, 11:54

Mamy za duże starty, trzeba się wycofać. Chyba że walczymy dalej?
zaran - 2017-07-29, 12:27

Jestem za - w tej potyczce z góry mieliśmy przerąbane...te stwory mają więcej pancerza niż większość z nas , dużo więcej życia niż każdy z nas a dodatkowo 3 ataki - to nie nasza liga. Chwytamy Karla (póki mu paraliż nie przejdzie) i spadamy do wyjścia.
Drzewiec - 2017-07-29, 12:42

Zgadzam się. Castigator....
Rzucam czar uzdrawiający na Karla

Watcher - 2017-07-29, 12:45

Drzewiec, do chwili najbliższej godzinnej modlitwy lub do snu ten czar "zapomniałeś". Masz wszystkie inne.
Watcher - 2017-07-29, 21:19

- Wiejemy!
Nie do końca było wiadomo, kto to wrzasnął, ale wszyscy zrozumieli się bez słów.
inicjatywa dla ghuli i Vraddiego, który jest w bezpośrednim zwarciu.
Ghule: 3
Vraddi: 4

Zaczęli biec nerwowo oglądając się za siebie. Dwa nadal stojące na nogach ghule nie goniły ich jednak, zaczęły pożywiać się na ciałach Groga, Cornisa i Castigatora... Ich towarzysze oddali im ostatnią przysługę... Chwilę później dotarli do znajomego rozdroża, gdzie korytarze biegły prosto, w prawo i w lewo (korytarz w prawo od razu przechodził w komnatę wypełnioną zwierzęcymi kośćmi).

Watcher - 2017-07-29, 21:39

Jeszcze doświadczenie.
Karl: 35
Harald: 35
Cirnis: 35+5 za fraga + 2 bonusu z charakterystyki
Tautilus: 35 + 2 bonusu z charakterystyki
Najmici: 17

zaran - 2017-07-29, 21:48

Nie ma co się zatrzymywać - wracamy drogą , którą tu przyszliśmy - skręt w lewo - potem ciągle prosto - na następnym skrzyżowaniu też . Długim korytarzem do zakrętu w prawo prowadzącym do naszej początkowej komnaty - a tam już nie zwlekając na schody do wyjścia. Po wyjściu blokujemy je tym kamieniem ,który je zakrywał - jeśli to możliwe dodatkowo go czymś jeszcze obciążając. Robimy obóz - leczymy się ile się da , klerycy niech odnowią swoje czary. Wystawiamy warty - najlepiej pośród tych , którzy nie ucierpieli. Jak będziemy w pełni sił - możemy się zastanowić czy wracamy po to co zostało z naszych towarzyszy czy w ogóle dajemy sobie spokój. Tak z ciekawości - Hold Portal Carnisa mógłby zadziałać na głaz , który jest niby "drzwiami" do tych lochów - znaczy zablokować jakieś próby na chwile gdyby ktoś od spodu próbował go unieść ? .
To wszystko oczywiście przy założeniu , że w drodze powrotnej do wyjścia nie czekają nas jakieś niespodzianki. I przy założeniu ,że któś nie ma jakichś innych pomysłów - w stylu dalszej eksploracji od razu czy nagłej szarży z powrotem (jeśli tak to beze mnie ostrzegam ;p).

Watcher - 2017-07-29, 22:15

Czar oczywiście na to zadziała, ale na 2d6 x 10 minut. BTW: Karl oprzytomniał gdy dobiegliściemdo krzyżówki, zapomniałem dodać
Watcher - 2017-07-31, 15:40

Wyjście z podziemi obyło się bez niespodzianek. Na powierzchni trwała już ciemna, nasycona ciepłem noc. Niemal bez słowa zablokowali wejście do miejsca, gdzie zostało trzech ich towarzyszy. Harald i Tauron modlitwą postarali się zaradzić najgorszym ranom. Uznałem, że zdecyduję tu za Haralda. Najpierw rzucił jeden czar leczący na Alberta i wyleczył 3 obrażenia (czyli wszystko). Potem, przed totalną już nocą, po długich modlitwach on i Tauron rzucą to po raz drugi. Harald użył modlitwy na Karlu: 3 woundy wyleczone. Tauron na Cirnisie: 7 wyleczonych (czyli maks).
Później ogarnął ich sen.
Możecie jeszcze zadeklarować kolejność wart i kto w nich uczestniczy (jeśli tego nie zrobicie, to w przypadku spotkania losowego po prostu kogoś sobie wylosuję)

Juleks - 2017-07-31, 22:50

Ja mogę pełnić pierwszą warte.
Watcher - 2017-08-01, 09:27

Zbliżała się północ, koniec warty Karla. Niebo było bezchmurne, gwiaździste, żaden z dwóch księżyców nie zaćmiewał tego usianego srebrem gobelinu.
Wtedy też nagle zgasło ognisko.

Juleks - 2017-08-01, 10:18

Ale że w nocy zgasło czy jak? Bo nie mogę się odnaleźć.
Watcher - 2017-08-01, 16:22

No tak. Tuż przed końcem wachty Karla.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group