GLADIUS - Krwawy trop
Drzewiec - 2008-10-01, 07:11
Ja pindole wiedzia?em, ?e tak b?dzie .... no to jazda ...
Zapał - 2008-10-01, 13:27
-Szybko, musimy gdzies si? schowac!
jacoleko - 2008-10-01, 15:57
Uciekamy t?dy któr?dy weszli?my.
Watcher - 2008-10-01, 21:31
Wypadli przez drzwiczki, wlok?c za sob? Lucjusza. Okrzyki pretorianów by?y coraz bli?ej.
- Mo?emy schroni? si? w ?wi?tyni Amrosa, jest trzy ulice dalej - szepn?? nerwowo Harmonides. - Tamtejszy arcykap?an, Pertynaks jest przyjacielem Grakchusa! Albo mo?emy i?? troszk? dalej, do willi Decymusa Grakchusa, kuzyna mojego pana. Te? na pewno nas ukryje.
jacoleko - 2008-10-02, 05:58
Do ?wi?tyni mo?e nie wejd? za nami, aby nie zbezcze?ci? jej progów. Panowie szybko decydujmy.
No i widzi kto? t? kobiet?. Lepiej j? mie? na oku, co by nas nie zakapowa?a gdzie si? udajemy. Szkoda, ?e nie ma czasu i ni? si? zaj??, ale przyjdzie na to czas.
Tak, wi?c szybciej decydujmy.
Zapał - 2008-10-02, 11:00
-Udajmy si? do ?wi?tyni. Bardziej ufam bogom ni? Vandejczykom.
KurokiKaze - 2008-10-02, 19:49
- Jestem za ?wi?tyniom. Mam jednak nadziej? ?e nie dojdzie tam do rozlewu krwii.
Drzewiec - 2008-10-03, 20:35
?wi?tynia to dobry wybór.
Watcher - 2008-10-03, 22:15
- Zabrali go? - w g?osie Pertynaksa s?ycha? by?o niedowierzanie i ból.
Kap?an Amrosa by? chudym, szpakowatym m??czyzn? po sze??dziesi?tce ubranym w ?ó?t? tunik? z dwoma szerokimi, szkar?atnymi pasami przecinaj?cymi mu pier?. Poza j?kaj?cym si?, kar?owatym s?u??cym tylko on w tym momencie przebywa? w ?wi?tyni boga s?o?ca.
- Grakchusa zabrali pretorianie, którzy w?a?nie poluj? i na nas - powtórzy? Harmonides. - Ukryj nas.
- Ukry? was. No w?a?nie. Ale i o interwencj? w sprawie Grakchusa trzeba od razu zabra?. Tu jeste?cie bezpieczni, nawet ludzie Waleriana nie o?miel? si? naruszy?...
Kto? zastuka? w mosi??ne, pokryte solarnymi motywami drzwi.
Drzewiec - 2008-10-04, 11:34
Ukryjmy si? ... b?dziemy obserwowa? ...
jacoleko - 2008-10-04, 11:53
Dok?adnie ukryjmy si?. Pertynaksie gdzie mo?esz nas szybko ukry? tak, aby nas nie znale?li. No i przede wszystkim Lucjuszu wyjaw nam wszystko, co wiesz o tym, co widzia?e?. Harmonidesie uspokój go i ka? mu mówi?. Ale najpierw ukryjmy si?, czym pr?dzej.
Pami?tajmy, ?e nie szukamy zwady z imperatorem a chcemy mu pomóc.
Zapał - 2008-10-04, 11:57
-Ukryj nas kap?anie, i niech twój bóg ma nas w opiece!
Watcher - 2008-10-06, 01:24
Pertynaks wskaza? ma?e, drewniane drzwi ledwie widoczne za kolumn?.
- To sk?ad, ukryjcie si? tam! Rufin, otwórz drzwi!
Towarzysze wbiegli do ciemnego pomieszczenia. Spomi?dzy szpar w drzwiach wida? by?o d?ug? hal? ?wi?tyni. Pertynaks stan?? w pozycji modlitewnej przed o?tarzem nad którym wznosi?a si? ogromna, zamkni?ta w kole z?ota swastyka.
S?uga otworzy? drzwi. Przez chwil? rozmawia? z kim? na zewn?trz. A potem... zacz?? wrzeszcze? z bólu. Zatoczy? si? trzymaj?c r?kami twarz i upad? na marmurow? posadzk?, wierzgaj?c nogami. Pertynaks odwróci? si? przestraszony.
Do ?wi?tyni wszed? niski, kulej?cy m??czyzna z u?miechem na twarzy. Twarzy zniekszta?conej bliznami po oparzeniach.
jacoleko - 2008-10-06, 06:03
Zna kto? tego dziada
Drzewiec - 2008-10-06, 09:16
Panowie bro? w pogotowiu ... trza ratowa? kap?ana. Je?eli zobaczymy najmniejszy akt agresji w stosunku do kap?ana to atakujemy!
|
|
|