GLADIUS - Czerwony Topór
Zapał - 2006-08-08, 11:03
Moim zdaniem to nie za dobry pomys? atakowa? frontalnie... mo?e ?pi?, a mo?e nie ?pi?. Trzeba to zrobi? po cichu. A co wy o tym my?licie? Jak ju? mówi?em dobrze by by?o zabi? tych 3 a pó?niej przebra? w nich naszych Torrów.
Watcher - 2006-08-08, 11:06
Mo?e nie powinienem tego robi?, ale przypominam ?e i jedni i drudzy s? Anglami, nawet z tego samego podplemienia, wi?c stroje maj? mniej wi?cej takie same, szczególnie w ciemno?ci
Watcher - 2006-08-09, 10:38
Mo?e dojdziecie wreszcie do jakiej? konkluzji?
jacoleko - 2006-08-09, 11:26
Mnie ju? wszystko jedno. Wszystko w r?kach Bogów i losu nam pisanego.
Zapał - 2006-08-09, 11:36
NIech oni id? przodem, a my za nimi w jakim? duuu?ym odst?pie, mo?e ich nie rozpoznaj?, a je?li tak to b?dzie jadka!
zaran - 2006-08-09, 19:24
Zdaj? si? na decyzj? ludzi Sigdulfa - niech oni nas rozs?dz?. Sorrki za sugesti? - ale mo?emy si? tak d?ugo jeszcze spiera? co zrobi? - najlepiej przypisz naszym pomys?om jakie? cyfry i rzucaj ko?ci? - mo?e niektóre mi si? bardziej podobaj? ni? inne - ale nie widz? sposobu na przeforsowanie którego? w miar? szybko a wszyscy chyba woleliby?my widzie? si? ju? w akcji - jakakolwiek by ona nie by?a . Mo?e to zakrawa na lenistwo i minimalizm z mojej strony - ale stoimy zbyt d?ugo w miejscu .
Drzewiec - 2006-08-10, 12:36
No w?a?nie. Niech przemówi? ludzie Sigdulfa. Oni w ko?cu te? s? Anglami. Mo?e oni mogliby si? przebi? i zrobi? nam drog?, ale w ko?cu niech przedstawi? swój plan
jacoleko - 2006-08-10, 13:01
Na migi pokazuj? Anglom, aby mówili i czy maj? jaki? plan dzia?ania, aby dosta? si? do grodu. Mo?e oni znaj? jakie? tajne wej?cie lub cos takiego?
Watcher - 2006-08-10, 16:35
- Mrozy by?y t?gie i d?ugie, lód powinien wytrzyma? - mrukn?? Hinberg. - Nie jestem wszak?e pewny, co si? z nim stanie je?li wejdziemy na niego ca?? gromad?. My wybraliby?my podej?cie do przystani kilku z was i nas, wybicie stra?ników i wej?cie cichaczem do grodu. A je?li nas spostrzeg? ju? w Ulfheimie, to najlepiej by?oby, gdyby kto? pod?o?y? ogie?, po?ar wywo?a?by chaos. Dlatego proponuj?, ?eby?cie poszli przodem powiedzmy z Arminiusem Szalonym, a pó?niej pójdziemy my, by w razie wykrycia narobi? ba?aganu. Je?li nic si? nie stanie, spotkamy si? przy kamiennej wie?y Thorwinda. Co wy na to?
jacoleko - 2006-08-10, 17:20
T?umacz? wszystko towarzyszom.
Ja osobi?cie jestem, za bo w miar? zgadza si? ich tok rozumowania z moim. No, co tam najwy?ej si? troszk? pomoczymy.
Zapał - 2006-08-11, 00:33
No dobra, w takim razie do dzie?a, na Araha!
Drzewiec - 2006-08-12, 14:15
Niech si? tak stanie !
zaran - 2006-08-12, 22:59
Ruszajmy wi?c. Tak tylko ,?eby pó?niej nie okaza?o si? ?e jestem nieuzbrojony - oddaj? sztylet Aquantusowi - zak?adam ekwipunek od?o?ony na czas zwiadu.
Watcher - 2006-08-13, 16:34
?nieg by? mokry, bardzo mokry, co w po??czeniu z ch?odem marcowej nocy dawa?o zabójcz? mieszank?.
- Na krwawi?ce cycki Ruah, zimno - wyharcza? cicho Tauron czo?gaj?c si? niezgrabnie po za?nie?onym lodzie.
- Niech on si? zamknie, bo nie r?cz? za siebie - odwarkn?? Arminius Szalony. Mimo tego, ?e ubrany by? tylko w kolczug?, przeszywanic? i sk?p? skór?, nie wydawa? si? cierpie? z powodu zimna.
Rosn?ca w?ciek?o?? buzuj?ca Tauronowi w ?y?ach w?a?nie mia?a eksplodowa?, gdy jej erupcj? przerwa? Aell`iumis wskazuj?c ci?gle odleg?? jeszcze przysta?.
- Ci trzej przy ognisku... Oni chyba ?pi?!
jacoleko - 2006-08-13, 16:55
Zimno. Znaj?c ?ycie pewnie nabawi? si? kataru.
Mimo to czo?gam si? nadal.
Tak si? czo?gaj?c my?l?, ?e je?eli naprawd? b?d? spali to sztylet b?dzie bardzo przydatny w tej akcji. Cichy szybki ?mierciono?ny.
|
|
|