To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Tartar - Tartar - dyskusja ogólna

Zapał - 2006-03-25, 22:13

Nie, no bez przesady, nikomu si? nie spieszy. Przecie? zawsze mo?na sobie pogra?, ot, bez przyczyny. A Tartar niech si? powolutku toczy daj?c mo?liwo?? powi?kszania naszych armii.
Watcher - 2006-03-25, 22:23

Gazza napisał/a:
Jak ju? to kiedy? gdzie? tu napisa?em, skoro tak si? Wam spieszy z tym Tartarem to nie chc? by? kul? u nogi i mog? sie szybko (póki nie zasz?o to jeszcze za daleko) wycofac! Zrobi?bym to niech?tnie, bo zamierzam gra? przecie?, ale skoro musicie mie? t? kampani? rozwi?zan? do lata to spoko, nie mam nikomu niczego za z?e. Jak wiadomo po?lizg z mej strony nie jest niczym innym jak splotem nieszcz??liwych wydarze? (oby si? Wam tak nie trafi?o!) i nigdy ?wiadomie niczego nie zawalam. Z drugiej strony, skoro zosta?em do gry w pewnym sensie zaproszony to wcale nie poczuwam si? do obowi?zku stawiennictwa na ka?dej bitwie w Chodzie?y! Zawsze (no prawie mo?e) jestem gotowy podj?? wyzwanie u siebie, wi?c ....

Przecie? Drzewiec ?artuje ;) Tartar toczy si? swoim rytmem i tak pozostanie.


BTW, klapki roxxx :D

Drzewiec - 2006-03-26, 00:31

hmm. Co za konstruktywna odpowied? od ma?p.

BTW: moim zamiarem by?o tylko i wy??cznie podsycenie przed t? bitw?, a nie zniech?canie. Jak by to powiedzie?, dodanie klimatycznej otoczki. Wi?c wyluzuj Zielony.

Watcher - 2006-04-09, 13:27

Nie ukrywam, ?e poni?sza propozycja zainspirowana zosta?a masakr? Salamander w Byzantion :)


Co wy na to: je?li gracz atakuje jak?? prowincj?, to do?? nienaturalna jest sytuacja, gdy na polu walki tylko stoi :) Niech to przypomina ofensyw? :) Ustalmy wymóg, by atakuj?cy na ko?cu bitwy MUSIELI mie? przynajmniej JEDN? swoj? jednostk? (oddzia?, bohatera) za po?ow? sto?u. W przeciwnym wypadku automatycznie przegrywaj?, chyba ?e wcze?niej wybij? WSZYSTKICH obro?ców. Co wy na to?

Drzewiec - 2006-04-09, 13:34

Rozumiem, ?e jest to graniczenie wy??cznie wobec mnie i wiem jaka b?dzie odpowied? reszty rady.

BTW: jest to troszk?, ?e tak powiem niesprawiedliwe w stosunku wobec moje armii. Jak sam napisa?e? moja armia jest o specyfice STAND and SHOOT.

Watcher - 2006-04-09, 13:38

Dlaczego wy??cznie wobec Ciebie? To obowi?zywa?oby KA?D? armi?.

A poza tym, to nie jest wcale takie bolesne, przy mobilno?ci Hammerheada na przyk?ad. A zlikwidowa?oby dziwn? sytuacj?, gdy atakuj?ca prowincj? armia tak naprawd? tylko si? broni :)

Drzewiec - 2006-04-09, 13:40

NO COMMENTS !!
jacoleko - 2006-04-09, 13:45

W niektórych scenariuszach jest nawet wymóg zdobywania tzw. ?wiartek czy te? pozycji. My?l?, ?e mo?emy sobie to odpu?ci? i nikogo w ten sposób nie b?dziemy zmusza? do niczego. Zreszt? sami wiecie, je?eli b?dzie odpowiednia ilo?? terenów to po prostu przeciwnicy b?d? zmuszeni do ruszenia „dupy”, aby cokolwiek zrobi?. Zreszt? sposób na Twoj? rad? to te? dobre zas?ony terenu, które ogranicza widoczno?? rady. A wiesz, co b?dzie jak jednostki nastawione na CC i to dobre do nich dojd?. Rada na go?ym terenie bez zas?on niestety ma za du?e mo?liwo?ci to samo tyczy si? Tau. :)
Watcher - 2006-04-09, 14:07

Nie zgadzam si?!!!


Przy standardowym stole mia?d??ca wi?kszo?? oddzia?ów nastawionych na close combat po prostu NIE PRZEBIEGNIE tych 48 cali w przepisowych sze?ciu rundach! Przeanalizujmy teraz sytuacj? armii typu Tau. Przy normalnym zag?szczeniu terenu TAK CZY INACZEJ oni zdo?aj? kogo? zobaczy? i ustrzeli? nawet przy staniu w miejscu(bo tak by? powinno, inaczej po có? by by?y te wszystkie wielkie zasi?gi?). Oddzia?y przeciwnika nie zd??? do nich dobiec... i bitwa si? ko?czy. Dodam jeszcze, ?e imho takie bitwy s? ?rednio atrakcyjne. Du?a ilo?? terenów niewiele tu da. Po prostu: nie mo?na przesadzi? i zmieni? sto?u w ?mietnik (chyba, ?e walka trwa w mie?cie). St?d w?a?nie mój postulat, ?eby armia atakuj?ca MUSIA?A ruszy? si? PRZYNAJMNIEJ JEDN? jednostk?. Czy to takie trudne? Dla mnie nonsensem jest sytuacja, w której Tau czy Eldarzy niby atakuj? jaki? teren... stoj?c w miejscu.

jacoleko - 2006-04-09, 14:34

W sumie masz racj?, ?e przez 6tur prawie nikt nie jest w stanie doj?? do CC. Mo?e i zajmowanie ?wiartek ma sens. Trzeba to przemy?le?. Cho? kroi mi si? w g?owie ju? jak by to mia?o wygl?da?. Mo?e to nic nowego, ale proponuj? podzieli? stó? na cztery równe cz??ci. Ka?dy z przeciwników ma dwie swoje po?ówki. Powiedzmy po?ówka, na której jest wystawiony i po?ówka, do której powinien dotrze?. Proponowa?bym te?, aby ka?da z po?ówek dawa?a jakie? punkty zwyci?stwa.
Po?ówka, na której zaczynami oczywi?cie nic.
Nasza druga cz??? po?ówki 100 pkt.
Pierwsza cz??? po?ówki przeciwnika, czyli od nas trzecia 500 pkt.
Druga cz??? po?ówki przeciwnika, czyli jego cz??? wystawienia 1000 pkt.
Oczywi?ci ta punktacja jest czysto teoretyczna i przyk?adowa, ale powinna by? ona na tyle atrakcyjna, aby zmusi? obie strony, aby si? ruszy?y i cho? troch? pokombinowa?y.
Przy ko?cu bitwy b?dzie to mia?o na pewno bardzo du?e znaczenie oczywi?ci o ile pozostan? obie strony, kto gdzie stoi. Bo przy liczeniu punktów mo?e przewa?y? szal? zwyci?stwa na jedn? lub druga stron?.
My?l?, ?e jako? dojdziemy do jakiego? sensownego rozwi?zania.
Zreszt? by?o do przewidzenia od samego pocz?tku, ?e zasady rozgrywki w Tartarze b?d? ewoluowa? wraz z post?pem rozgrywek.

pikusMAIDEN - 2006-04-09, 15:35

Ja podtrzymuj? stanowisko Watchera, g?ównie dlatego, ?e to uatrakcyjnia nam bitwy. Nie zgodz? si? równie? ze stwierdzeniem Drzewca, ?e to godzi tylko w jego armi?- ja na przyk?ad tez wcale niech?tnie pcham sie do CC i moja armia jak narazie nie jest na walk? wr?cz nastawiona (inna sprawa jak to wygl?d w praktyce). Poza tym, graj?c na 6 tur na wymiarowym stole ma?o kto (a mozliwe ze nikt) z nas, nie jest w stanie wygra? z Tau, tak?e zasada ta s?u?y?aby troch? wyrównaniu si?, a i tak mysle ze potencja? militarny Tau nie zmaleje. :)
Zapał - 2006-04-09, 18:18

Uwa?am, ?e pomys? z jednym modelem za po?ow? sto?u jest za bardzo radykalny, ju? lepiej podzieli? stó? na okre?lone fragmenty i za ich zaj?cie otrzymywa? jakie? tam punkty(mo?na by wprowadzi? oczywi?cie, ?e fragmenty obro?cy sa nieco wi?cej warte od atakuj?cego.)
Watcher - 2006-04-09, 18:40

Zapa? napisał/a:
Uwa?am, ?e pomys? z jednym modelem za po?ow? sto?u jest za bardzo radykalny,

Dlaczego radykalny? Przecie? w atakowaniu prowincji chodzi o ZAJMOWANIE tej?e. Czyli parcie do przodu. Nie rozumiem te? dalszej cz??ci: przecie? zajmowanie ?wiartek jest JESZCZE BARDZIEJ radykalne.

jacoleko - 2006-04-09, 19:51

Mo?e i radykalne, ale czy nie uwa?asz, ?e wymusi na przeciwnikach pewne zachowania. Oczywi?cie zawsze mo?na mie? nadziej?, ?e uda si? przeciwnika za?atwi? definitywnie w te 6 tur. My?l?, ?e proponowany przeze mnie pomys? z zajmowaniem ?wiartek i otrzymywanie za to punktów nie nietrafny czy te? zbyt radykalny.
Wymusi on na nas pewne zachowania i pewne my?lenie strategiczne oraz kalkulowanie a to my?l?, ?e bardzo urozmaici nam starcia.
Fakt, ?e mo?e nast?pi? sytuacja, ?e kto? b?dzie par? do przodu i chowa? jednostki nie wystawiaj?c si? na ostrza? czy te? specjalnie unika? star?, aby ponie?? jak najmniejsze starty a zaj?? jak najbardziej dogodne pozycje. Tylko z drugiej strony czy dany przeciwnik to mu umo?liwi czy te? nie b?dzie zale?a?o?
Ka?de rozwi?zanie ma swoje plusy i minusy.

Watcher - 2006-04-09, 20:37

?eby nie by?o: ja nie odrzucam pomys?u z ?wiartkami. Tyle, ?e wtedy o wiele ?atwiejszym i prostszym rozwi?zaniem jest ta po?owa sto?u.

Jest jeszcze inne rozwi?zanie. W misji Rearguard obro?ca wygrywa, gdy ma cho? jedn? jednostk? dalej, ni? 12 cali od jakiejkolwiek kraw?dzi sto?u. To te? ciekawa opcja.

No i wreszcie mo?na te? przyj??, ?e przed ka?d? bitw? b?d? losowa? rozwi?zanie...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group