To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FOhammer - [LL]Fight on!

Juleks - 2017-07-13, 13:24

Karl: To jesteśmy na dobrej drodze! Sądzę, że najlepiej teraz będzie opatrzyć rannych (spoglądam na siebie i na kleryków) i ruszymy dalej w drogę. W między czasie najemnicy przeszukują szkielety i sprawdzają czy przed nami czegoś jeszcze nie ma.
zaran - 2017-07-13, 16:26

A ja znowu pomarudzę - jeśli to jakieś elitarne szkielety to pewnie dalej będzie jakiś ich elitarny dowódca bądź jakiś elitarny nieumarły mag czy kapłan . Na tym nasze strzały czy machanie mieczem pewnie wrażenia nie zrobią. No nic ulżyłem sobie - godzina bez narzekania godziną straconą :) . Dobra to teraz , kiedy już tak "podniosłem na duchu" drużynę możemy ruszać dalej. Jeśli uda nam się stąd wyjść wszystkim żywym przy tym wzbogacając się co nieco to wiedzcie panowie krasnoludy ,że przy najbliższej okazji w jakiejś karczmie stawiam wam kilka kolejek piwa.
Juleks - 2017-07-14, 08:48

Karl: Możesz mieć racje w sprawie elitarnego dowódcy, ale skoro już podjęliśmy się pomóc krasnoludom to nie możemy się teraz wycofać. Chyba, że sprawy przybiorą niekorzystny dla nas obrót.
Watcher - 2017-07-15, 14:13

Czas mijał wolno, a korytarz zdawał się nie mieć końca. Przyjęli nowy szyk. Grupę prowadzili ranny Grog i Cirnis, obaj z czujnie wzniesioną bronią, Sturluson dodatkowo za tarczą. Dalej Cornis i ciekawie rozglądający się na boki Vraddi. Następnie Carnis i Castigator. Potem Friedrich i Hans, Tauron i Tautilus, Harald i Albert. Sam koniec ubezpieczał Karl. Pochodnia Karla zgasła, więc swoją tym razem zapalił Friedrich. Pięciu martwiaków, które uciekły przed nimi w ostatniej potyczce, nigdzie nie było widać.
W końcu, gdy znużony Cirnis chciał już dać sygnał do postoju, na skraju oświecanej przed nimi przestrzeni zauważył skrzyżowanie Klasyczne, w kształcie "+"

Juleks - 2017-07-16, 10:08

Karl: Może zostawili za sobą jakieś ślady?
Watcher - 2017-07-16, 11:18

Nie, nie widać żadnych śladów.
zaran - 2017-07-16, 13:50

Żadna z 3 możliwych dróg czymś się nie wyróżnia ? Któraś jest może szersza , z którejś może jest jakiś ciąg powietrza , któryś korytarz jest mniej zakurzony...może mniej pajęczyn itp ? Jeśli tak to proponuję iść w ten wyróżniający się korytarz. Jeśli nie to w jeden z bocznych , potem ewentualnie wrócimy i sprawdzimy pozostałe.
Watcher - 2017-07-16, 15:00

Jeśli chodzi o jakiekolwiek oznaki użytkowania lub opuszczenia, to delikatnie mniej oznak opuszczenia jest w korytarzu na wprost i na lewo.
Juleks - 2017-07-16, 15:15

Karl: Proponuje udać się na wprost.
zaran - 2017-07-16, 21:16

O.k. idziemy na wprost (chyba , że nagle pozostali dwaj gracze nagle sobie przypomną, że też znami grają i obaj zaprotestują... marne szanse ;) ) .
Watcher - 2017-07-18, 17:06

Castigator miał pewien dar: zawsze potrafił dokładnie określać ilość upływającego czasu. Stąd wiedział, że są pod ziemią już ponad godzinę, ponad godzinę ciągłego marszu i okazjonalnych starć.
- U góry już zmierzcha - mruknął i urwał, gdy wpadł na idącego przed nim Carnisa. - Co jest?!
- Przed nami komnata - odmruknął mag.
Stali na kolejnym skrzyżowaniu, znowu w kształcie "+". Za drogą wiodącą na wprost, jakieś 20 stóp dalej, znajdowało się długie pomieszczenie, tak długie, że jego koniec niknął w mroku. W powietrzu wisiał nieprzyjemny, kwaśny zapach. Na ziemi leżały kości, wiele kości... na szczęście nieożywionych, i z tego co Castigator kojarzył, nie były ludzkie. Były zwierzęce.

Juleks - 2017-07-19, 11:10

Karl: Ktoś ma pojęcie czyja to może być sprawka?
zaran - 2017-07-19, 14:07

Same atrakcje w tych podziemiach...skończyli się nieumarli to czas na jakiegoś potwora ! Cokolwiek wypluło te kości zaraz zechce zrobić to samo z nami , więc na odpowiedź Karl nie będziesz czekał długo.Przypuszczam ,że ma leże w pokoju naprzeciw . Chyba , że jakieś ślady wskazują na któryś z bocznych korytarzy ale wątpię. Tym razem chyba lepiej będzie jeśli zaczniemy walkę w pomieszczeniu a nie w korytarzu - jeśli to jakaś bestia to lepiej ,żeby atakowały ją więcej niż 2 osoby kiedy już dojdzie do zwarcia. Po dojściu do pomieszczenia jeśli toto zobaczymy to strzelać jak najszybciej a potem rozproszyć się na boki.
Juleks - 2017-07-19, 20:45

Pytanie jest czy zaczynać walkę, może lepiej przeszukać inne korytarze, sam nie jestem w sprawności bojowej, a Sigmar mi świadkiem i nie wybieram się jeszcze do ogrodu Morra.
zaran - 2017-07-21, 14:22

Jak chcesz możemy iść w jakiś boczny korytarz ...w sumie to nie ma większego znaczenia prawdopodobnie (bo i tak zginiemy ;p).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group