GLADIUS - Czarna Bariera
Zapał - 2005-11-28, 18:11
Te be?ty lec? w nas? Je?eli tak to Wypatruje sk?d nadlatuj? te be?ty, po czym z wyci?gni?tym toporem biegne w strone tych co do nas strzelaj?!!!
Czosnek - 2005-11-28, 23:40
- A mówi?em! Psia ma?! To my elfy pchn?li?my cywilizacj? do przodu, trzeba si? by?o s?ucha? m?drzejszego!
Wyci?gam miecz i zostaj? przy Aquantusie, rozwi?zuj? go i szarpi? by si? obudzi?
(jak trza u?ywam pieprzu do obudzenia )- patrz? mu w oczy i mówi?:
-Ufam ci cz?eku! Ty te? czasem móg?by?! Walczmy!
Czekam jak? taktyk? zaproponuje.
jacoleko - 2005-11-29, 06:04
Po ostatnich wydarzeniach nie mam ochoty na walk? zreszt? sam sobie nie ufam a nie chc? skrzywdzi? kogo? przypadkowego lub którego? z mych towarzyszy. Siadam na ziemi i czekam na przebieg wydarze?.
Czosnek - 2005-11-29, 10:20
-Co z Tob? g?upcze!? Wiesz ?e jestem s?abszy i sobie sam nie poradz?! Wstawaj i nie gryma? jak ostatnia dziewka, chcesz ujrze? wi?cej ?mierci?! Tym razem naszej! WSTAWAJ!!! I WALCZ!!!
Drzewiec - 2005-12-01, 00:27
Daj mu spokój cz?eku. Atakuje napastników we trzech ...
Watcher - 2005-12-01, 16:22
- Nie strzelajcie, g?upcy! To przecie? Thane! I jeszcze jeden kumoter jaki?! - ozwa? si? chrapliwy g?os zza ska?y. Trzej biegn?cy przyjaciele znieruchomieli.
Z drogi podnios?o si? pi?ciu kar?ów, dobrze teraz o?wietlonych ksi??ycowym blaskiem. Czterej trzymali napi?te kusze, pi?ty, najpot??niejszy z nich, wysoki niemal jak cz?owiek siwow?osy krasnolud trzyma? obosieczny topór. Bujne w?osy tworzy?y nad jego pooran? zmarszczkami i bliznami twarz? srebrne k??bowisko, które optycznie jeszcze powi?ksza?o tego i tak wysokiego kar?a. Thane i Tauron znali go, cho? Tauron jak przez mg??.
- Garun! - krzykn?li obaj jednocze?nie, i równie jednocze?nie poprawili si? - witaj Garunie ?nie?nog?owy z klanu Ardragran, prosimy ci? o go?cin?.
Garun ?nie?nog?owy, przywódca klanu Ardragran i tan osady Ragran roze?mia? si? chrapliwie i kaza? opu?ci? kusze.
jacoleko - 2005-12-01, 17:11
Tauronie nie wi?? mnie ju? nie trzeba tego robi?. Czuj? si? lepiej.
Zapał - 2005-12-03, 14:43
Witajcie Starzy Przyjaciele! Zapewne poznajecie mojego towarzysza i przyjaciela Taurona, starszego brata Tarexa, którego akurat szukamy... spotkali?my si? niedawno w okolicach Vandei i gdy Tauron dowiedzia? si? o bracie, postanowi? ruszy?, aby dowiedzie? si? co si? z nim dzieje. No a ja z Nim . A poza tym s? z nami elf: Aell’iumis, którego nie ci?gnie do porz?dnej bitki, tylko do zszywania cudzych flaków i do robienia herbatek z niewiadomo czego.
No i "waleczny" Vandejczyk: Aquatus który nie boi si? z?a...
Na boku do Garuna ?nie?nog?owego:Wodzu, przeka? swoim wojownikom, aby uwa?ali na tego cz?eka, jest op?tany przez z?o... przez z?ego boga Sarona... Widzisz ten wisiorek, to przez niego to sie sta?o... czy nasi kowale potrafi? go zniszczy???? Aha, jeszcze jedno, Garunie, co si? tutaj dzieje? Na Araha dzisiaj walczyli?my z dziwnymi wilkami, które zaatakowa?y grupk? Torrów, nikt z nich nie prze?y?... A par? dni temu, zaatakowa?y nas sowy, dziwne... wszak wszystkie zwi?rz?ta mia?y demonicznie czerwone oczy, co si? sta?o z t? pi?kn? krain??
Watcher - 2005-12-05, 19:02
Garun skrzywi? si? z niech?ci?.
- Chod?my, w drodze wszystko opowiem.
Ruszyli, w drodze majaczy? im zacz?? o?wietlony pochodniami kamienny wa? Ragranu.
- Dwa tygodnie temu z O?lej Prze??czy schodzi? zacz?li Goci, ca?ymi dziesi?tkami. W Torrydzie zima jest pono? jeszcze sro?sza ni? u nas. Nasi wojownicy dali im godny odpór, ale ich by?o coraz wi?cej... Wtedy pojawi?y si? zwierz?ta.
Garun pozdrowi? machni?ciem r?ki stra?ników stoj?cych na wie?y drewnianej bramy, okute ?elazem wrota otworzy?y si? ods?aniaj?c rz?dy kamiennych domostw wewn?trz osady.
- Te zwierz?ta op?ta? jaki? demon. Nie wszystkie s? takie, agresywne s? tylko te z czerwonymi ?lepiami. Atakowa?y i Torrów i nas. Wilki, rysie, kruki, nawet jeden przebudzony ze snu nied?wied? si? znalaz?. Torrowie rozproszyli si? po dolinie... a my trwamy w idiotycznym obl??eniu. Pó? naszych wojowników nie ?yje, w tym ci najlepsi: Doron Kamienna Pi???, Tarrun Czerwonoz?by i Dor Zawzi?ty. Pó? naszych dvergarów nie ?yje... Równie? twoi kuzynowie, Thane. Raur i Roden.
Dotarli na g?ówny plac Ragranu, wy?o?on? d?bowymi dechami przestrze? z pos?giem Ragera, za?o?yciela klanu na ?rodku. Po jego wschodniej stronie sta?a Hala Dvergarów, po zachodniej kamienna ?wi?tynia Araha z wznosz?cym si? nad ni? kilkunastometrowym Aldgarem, Podwójnym Toporem Ojca. Osada pogr??ona by?a we ?nie, ale co jaki? czas wida? by?o uzbrojone patrole... nieliczne patrole.
- Zwierz?ta schodz? chyba z Kotliny Gadziego Stawu. - podj?? swój monolog ?nie?nog?owy. - Nic nam ta wiedza niestety nie daje, jest nas teraz zbyt ma?o, by ryzykowa? ekspedycj?...
Garun potrz?sn?? g?ow? w niemej irytacji.
- Aaa.. co do tego medalionu, to nasi kowale mog? spróbowa? go zniszczy?, takie plugastwo powinno zosta? starte z powierzchni ziemi.
Drzewiec i Czosnek - oci?gacie si? z odpowiedziami
jacoleko - 2005-12-05, 19:43
Spogl?dam na Garuna i mówi?:
-Garunie ja go dosta?em. Ja si? do niego odwo?a?em, wi?c na mnie spoczywa obowi?zek jego zniszczenia. Je?eli za m? lekkomy?lno?? i brak rozumu przyjdzie mi zap?aci? niech tak si? stanie.
Nie chc?, aby przez ten wisior ze znakiem Sarona ucierpia? kto? jeszcze.
Prosz? Was tutaj wszystkich aby?cie pozwolili mi to uczyni? i pozwólcie zrobi? mi to samemu. Najch?tniej zrobi?bym to w ?wi?tyni, je?eli jest tam odpowiednie miejsce i o ile mi tam pozwolicie to zrobi?. Niechaj Arah i reszta z Bogów b?d? mi ?wiadkami i niech wymierz? mi kar?, je?eli na tak? zas?uguj?. Poddam si? ich woli i na ich oczach zniszczy? chc? ten wisior. Jeszcze raz prosz? pozwólcie uczyni? mi to, co powiedzia?em.
Watcher - 2005-12-07, 06:10
ko?czymy zabaw??
jacoleko - 2005-12-07, 06:22
yyy ?e jak?
Watcher - 2005-12-07, 06:33
od dwóch dni nie odzywa si? nikt poza tob?, czosnek i drzewiec nie odzywaj? si? od ponad tygodnia... wnioski chyba oczywiste.
jacoleko - 2005-12-07, 07:59
Trzeba dziadów pogoni?. Drzewca chocia? bo Czosnka ci??ko dorwa?. No i Zapa? te? si? oci?ga.
Zapał - 2005-12-07, 10:52
Psia MA?!!! Raun i Roden nie ?yj?!!! Arghhh.... Musz? si? dowiedzie? jaka jest przyczyna najazdu "ciemno?ci" na ziemie naszego klanu... Wybacz Garunie pójde do ?wi?tyni pomodli? si?(lub z?o?y? ofiare)Nie wiem dok?adnie jak to jest u krasnoludów za spokojne ?ycie kuzynów u boku Araha. Nast?pnie wyruszam odwiedzi? starych znajomych, i udaj? si? do klanowego kowala.
Przepraszam za zw?oke, mam nadzieje ?e sie to nie powtórzy... jeszcze raz bardzo przepraszam
|
|
|