GLADIUS - Krwawy trop
jacoleko - 2008-09-11, 05:58
Trzeba dosta? si? do tego wej?cia i sprawdzi?.
Ok. mog? si? przej??, ale raczej o nic nie b?d? pyta?, lecz sprawdz?, kto jeszcze jest taki ciekawy. Dojd? do tej postaci i zobacz?, kto to nast?pnie wróc? do was udaj?c, ?e co? zapomnia?em a akurat sobie przypomnia?em.
Postaci nie zaczepiam tylko rzut okiem i powrót.
Zapał - 2008-09-11, 16:53
-To id? Vandejczyku. Tylko nie daj si? zauwa?yc.
A my powinni?my i?c do tych ukrytych drzwi. Nie ma na co czekac.
KacperTheCowboy - 2008-09-12, 14:48
Wi?c chod?my powoli o ile to mo?liwe nie wzbudzaj?c wi?kszych podejrze?.
Drzewiec - 2008-09-13, 10:20
Co? mi ?mierdzi ta ca?a sytuacja, ale nie mamy wyj?cia ... Ruszajmy!
Watcher - 2008-09-15, 00:50
- Kto obserwuje will?? - spyta? Carnis wracaj?cego Aquantusa.
- Jaka? kobieta, Vandejka.
Harmonides otworzy? ukryte drzwiczki.
Z drugiej strony by?y krzewy iglaste, fragment wewn?trznego placu jednak by? widoczny. Droga wiod?ca od bramy g?ównej do drzwi willi obstawiona by?a przez stoj?cych co kilka metrów pretorianów. Gdzieniegdzie wida? by?o kl?cz?cych niewolników z ostrzami pretoria?skich mieczy przy szyi. Przed drzwiami sta? centurion z czarno-bia?? kryz? ozdabiaj?c? mu he?m, d?o? trzyma? na r?koje?ci gladiusa. Przed nim sta? Grakchus co? gwa?townie wyja?niaj?cy.
- Spójrzcie - szepn?? Ettard wskazuj?c na dach willi.
Kto? tam si? ukrywa?, obserwuj?c kordon pretorianów.
jacoleko - 2008-09-15, 06:02
My?l?, ?e ta kobieta to nie czasami ta sama, co Was napu?ci?a na nas Carnisie.
Co do tego tutaj sytuacji my?l?, ?e poczekajmy chwil? i zobaczmy, co si? stanie? Mo?liwe, ?e pretorianie opuszcz? will? i pozostan? przy bramie pilnuj?c jej, je?eli Grakchus jest o co? oskar?ony to pozostanie w areszcie domowym. Mam tak? nadziej? bynajmniej.
My?l?, ?e tych drzwiczek nale?y te? pilnowa?, aby nie wszed? nimi kto? niepo??dany na przyk?ad ta kobieta. No i ten na dachu, kto to mo?e by?. Czy poznajesz, kto to jest, Harmonidesie?
Zapał - 2008-09-16, 16:29
-Mo?e spróbowac zestrzelic tego na górze? Albo lepiej spróbowac dostac si? na ty?y domu.
Wzd?u? p?otu rosn? krzewy?
-Je?li tak to mo?na i?c wzd?u? p?otu chowaj?c si? za krzewami. Potem spróbowac dostac si? na dach i schwytac tego kogo? na dachu, bo czuj? ?e je?li go zostawimy w spokoju to mo?e nie?le namieszac.
zaran - 2008-09-17, 00:17
Moim zdaniem b?dzie lepiej jak zaczekamy - je?li Grakchus sko?czy z pretorianami i wejdzie do domu wtedy wchodzimy. Je?li pretorianie go zgarn? - to i tak na to nic nie poradzimy - walka z nimi nie mia?aby sensu. Kimkolwiek jest kobieta i ten kto? na dachu to w?tpi? by zdecydowali si? na co? w obecno?ci pretorian. Mo?e razem wspó?pracuj?...mo?e Grakchus jest ich celem - nie wiem. Proponuj? trzyma? bro? w pogotowiu obserwuj?c ich ruchy. Je?li s? to zamachowcy - i czego? b?d? próbowa? - wtedy mo?emy zacz?? reagowa?. Ewentualnie kto? z nas mo?e próbowa? dyskretnie dosta? si? na dach wcze?niej...wola?bym nie biega? potem po dachach goni?c kogo?. - je?li mo?na si? przygotowa?.
Drzewiec - 2008-09-17, 23:32
Ja wchodz? tajemnym wej?ciem ... idzie kto? ze mn? ?
Watcher - 2008-09-19, 01:50
- Ten na dachu to chyba Lucjusz Ulpiusz, brat Sejana - szepn?? wstrz??ni?ty Harmonides. - Ten, który co? wie o okoliczno?ciach ?mierci brata.
Urwa?.
Pretoria?ski centurion zacz?? zadawa? Grakchusowi ciosy. Senator upad?, przykryty bia?o-szkar?atn? tog?, j?k bólu us?yszeli pomimo kilkudziesi?ciu metrów dziel?cych ich od wej?cia do willi. Jeden z kl?cz?cych niewolników próbowa? poderwa? si? z kl?czek, kilka sekund pó?niej le?a? na trawie tryskaj?c krwi?.
jacoleko - 2008-09-19, 06:15
No to nie?le. Co? mi mówi, ?e nie chodzi im bezpo?rednio o Grakchusa a o kogo? innego. Mo?liwe, ?e o tego na dachu.
Ilu jest pretorian.
Proponuj? podej?? bli?ej i w razie gdyby sytuacja bardziej si? zaogni?a wtedy interweniowa? a na razie zobaczymy jak rozwinie si? sytuacja. Wyst?puj?c si?? mo?emy bardziej zaogni? ca?? sytuacj? i pogr??y? bardziej Grakchusa, bo lepiej nie zaczyna? z w?adzami. Dobrze by by?o pods?ucha?, o co chodzi.
Watcher - 2008-09-19, 17:20
20 wewn?trz ogrodzenia willi, oko?o 40 na zewn?trz.
jacoleko - 2008-09-19, 19:41
| Watcher napisał/a: | | 20 wewn?trz ogrodzenia willi, oko?o 40 na zewn?trz. |
to? to armia
Zapał - 2008-09-21, 10:54
-Na ?uk Granara! O co tutaj chodzi?
Proponuj? niech dwóch z nas spróbuje zakra?? si? na ty?y willi. Musimy jako? dosta? tego cz?owieka na dachu. On z pewno?ci? b?dzie co? wiedzia? o tej sytuacji.
Watcher - 2008-09-27, 19:01
Z pi?ciu uczestników wypowiedzia?o si? dwóch, je?li reszta chce zrezygnowa? niech napisze...
Centurion zacz?? wydawa? rozkazy, kilku pretorian wbieg?o do willi, dwóch zacz??o wlec nieprzytomnego Grakchusa w stron? bramy. Le??cy na dachu Lucjusz wykorzysta? zamieszanie i ostro?nie zszed? na dó? po winoro?li. Zacz?? biec w stron? krzewów za którymi siedzia?a dru?yna, wywo?uj?c zdumione sykni?cia Carnisa i Aquantusa.
Pretorianie zauwa?yli go po kilku sekundach i zacz?li biec w tym samym kierunku.
|
|
|