GLADIUS - Dar Alanny
zaran - 2008-02-23, 12:10
Ruszaj wi?c "panie elfie" Galdrianie . I czemu jeste? taki zdumiony ? Co? co powinienem wiedzie? o naszych nowych znajomych ? Ruszam za elfem.
Zapał - 2008-02-23, 12:18
Ok, ale chyba mog? sobie podejrze? na jego przygod?, albo na Taurona i Aquy. Bo ciekawy jestem jak diabli. Ale obiecuj?, ?e nic Carnisowi nie napisz?.
Watcher - 2008-02-23, 18:25
Musisz si? w takim razie ju? teraz zadeklarowa? na 100%, czy do??czysz po przygodzie do Carnisa czy te? do tamtych dwóch.
Zapał - 2008-02-23, 18:29
Do??czam do Carnisa. B?de gra? elfem, Sylwanem.
Watcher - 2008-02-23, 22:57
Masz dost?p do przygody Carnisa. Posta? stwórz dopiero, gdy on si? dowie o Twojej ?mierci (tym bardziej, ?e za chwil? troszeczk? poprawi? sytuacj? startow? elfich magów).
Watcher - 2008-02-23, 23:07
- Borowików ostatnio si? wcale nie spotyka - szepn?? Galldrian wchodz?c na gór?. Po chwili znikn?? za kraw?dzi? do?u.
- Teraz panie elfie uciekaj, a my pobawimy si? z nasz? now? maskotk?. Zbli?aj? si? Twoi ziomkowie.
- Zostawcie t? lin?. Ta maskotka nie nale?y do was.
- Panie elfie, popsuli?cie nam ?apad?o na jelonki. Nale?y nam si? jaka? odp?ata.
zaran - 2008-02-24, 01:18
Hmm mo?e jednak elf nie k?amie- zostawiaj?c mnie tu mia?by spokój. Chyba, ?e chce mnie jeszcze wykorzysta? jako? w swoich planach , je?li jakie? by mia?...ale chyba popadam w ma?? paranoj?. B??d czy nie - od tej pory postaram si? ufa? Galdrianowi ...o ile prze?yj? to spotkanie z Borowikami. Nic si? nie odzywam - nie mam nic co móg?bym ofiarowa? tym ludkom , a czego sami nie mogliby zabra? zabijaj?c mnie. Je?li Galdrian ich nie przekona - to có? ... "kto chce ?y? wiecznie" .
Watcher - 2008-02-24, 06:11
- Nie b?d? z wami handlowa? za tego cz?owieka, barhandowie. Zwa?cie na to, ?e jeste?cie poddanymi Wielkiej Królowej i przesta?cie sprawia? problemy.
Borowik którego Carnis widzia? z do?u u?miechn?? si? drapie?nie.
- Zniszczyli?cie ?apad?o. Nale?y si? odp?ata. Chcemy t? fajn? b?yszcz?c? koszulk?, któr? on ma na sobie.
zaran - 2008-02-24, 12:43
:S Ewoki by?y bardziej przyjazne Najwidoczniej nie mam innego wyj?cia , sciagam koszulke kolcz? . kurcze i na cholere j? naprawia?em ostatnio i podaje Galdrianowi. Jak chce niech si? jeszcze targuje albo od razu odda temu wrednemu kurduplowi.
Watcher - 2008-02-24, 12:56
Borowiki znikn??y b?yskawicznie z chwil? otrzymania kolczugi. Jeden chcia? jeszcze nasika? do do?u przed wyj?ciem Carnisa, ale zosta? przegnany kopni?ciem przez Galldriana.
zaran - 2008-02-24, 23:57
Po wyj?ciu z do?u przepraszam Galdriana : Wybacz ,?e Ci nie ufa?em , ale postaraj si? mnie zrozumie?. Znali?my si? zbyt krótko bym móg? zaufa? Ci bez zastrze?e?. Teraz jednak uratowa?e? mi ?ycie prawdopodobnie...i nawet gdyby? by? wspólnikiem tego rudzielca - w co ju? nie wierz? to i tak masz moj? przyja?? i zaufanie. A teraz co dalej ? Co proponujesz ? Co z tymi goni?cymi nas elfami ? Czy to s? jak si? domy?lam owi stra?nicy wys?ani w pogo? za nami ? Je?li tak to w?a?nie zosta?e? uznany przez nich za zdrajc? i naszego wspólnika. A zreszta...najpierw uciekajmy st?d - Borowiki mówi?y ,?e twoi ziomkowie si? zbli?aj? , wol? tu na nich nie czeka?. Je?li zechcesz odpowiesz na moje pytania po drodze.
Watcher - 2008-02-25, 00:22
- ?cigaj? nas nie byle jakie W?ócznie. Nam Eoric Dradena, jego syn Tiburn, kapitan trzeciej rangi: Seis Laidon i kapitan pierwszej rangi Titus Asrael. Nie wiem dlaczego tylko oni, dlaczego nie ma tu innych W?óczni. Udajmy si? na zachód, tam ucieka? Lucjusz Danus, tam pobieg? twój torryjski towarzysz.
Puszcza sylwa?ska sprawia?a inne wra?enie, ni? lasy w Antydzie. Tutaj... wr?cz kipia?o od ?ycia. Wsz?dobylskie wiewiórki przygl?da?y si? im, po czym rudymi smugami ucieka?y po wielkich bukach i d?bach, mi?dzy krzakami mign?? im jenot, nad g?owami grzmia? ptasi chór. By?o te? zadziwiaj?co ciep?o jak na t? por? roku - nic dziwnego, ?e zwierz?ta które powinne spa? zimowym snem buszowa?y w najlepsze. By?a w tym jaka? magia.
Zobaczyli ich w ostatniej chwili, w której mogli si? jeszcze ukry? za pot??nym d?bem. Elf w szarym p?aszczu z czerwon? lamówk? i z?otymi wzorami wyci?ga? innego, gramol?cego si? z do?u wygl?daj?cego niemal tak samo, jak ten w którym Carnis niedawno go?ci?. Elf w dole trzyma? w jednym r?ku jak?? drewnian? skrzyneczk?.
Zapał - 2008-02-25, 15:48
Mog? ju? tworzy? posta?? Nie wrzuc? jej jeszcze, ale czy mog? ju? j? zrobi?, zmieni si? co? jeszcze w kreacji postaci?
Watcher - 2008-02-25, 16:40
Mo?esz stworzy? tutaj ewentualnie, by Carnis tego nie widzia?. Update tworzenia postaci nast?pi? dzi? rano.
zaran - 2008-02-26, 00:17
Seis Laidon czyli nasz oskar?yciel. Hmm ta skrzyneczka...czy to mog?aby by? wasza relikwia ? Zdaje si? ,?e rudy tak?e zaliczy? dó? Borowików...i co? mi mówi ,?e ju? z niego nie wyjdzie... . Ale gdzie jest Ingmar w takim razie ? Rozgl?dam si? na boki mo?e te? kryje si? przed elfami w pobli?u. Czy przychodzi ci Galdrianie jaki? pomys? - co którys z tych elfów móg?by zyska? kradn?c wasz? relikwi? ?Co mog?oby ich pchn?? to takiego czynu ? Je?li ta skrzyneczka to faktycznie wasz reikwiarz to co proponujesz...chcesz walczy? z w?asnymi ziomkami by go odzyska? ? NIe mam jeszcze pewno?ci ,?e ca?a czwórka wspó?pracowa?a ze z?odziejem..ale niewiele ju? mi d niej brakuje. I obawiam si? ,?e nasze szanse w walce przeciw tej dwójce by?yby niewielkie skoro to jak mówisz oficerowie W?oczni.
|
|
|