Pola chwały - Tartar: Bitwa o Thasos.31.08.2006
Czosnek - 2006-09-01, 13:08 Temat postu: Tartar: Bitwa o Thasos.31.08.2006 T? bitw? mog? opisa? tylko dwoma s?owami:
NAJSZYBSZA MASAKRA, w jakiej bra?em udzia?.
Najszybsza bo trwa?a zaledwie 32 minuty ( nieca?e 4 tury), Masakra bo Tau wyr?n??o moich SMów do nogi- dos?ownie. Wielki to cios dla Imperium, ale có? bywa. Nie by? to mój dzie?, nie posz?y mi kostki etc. etc. ale jak mam w podpisie na dole "Wygrana nie potrzebuje wyja?nie?, przegrana nie pozwala na ?adne." i to zdanie jest tu jak najbardziej na miejscu.
Po prawej stronie sta? las, w nim jeden znacznik. Na ?rodku kupa kamieni i po?ród nich, równie? object. A po lewej stronie niedaleko "He?mu" 3 znacznik. Z pocz?tku nie by?o najmniejszego problemu dla mnie by tam si? dosta? i ju? w pierwszej turze pope?ni?em b??d- za szybko powiedzia?em ?e ko?cz? swój ruch, przez co nie odda?em strza?u do czaj?cego si? Hammerheada. Ów oddzia? przesta? za chwil? istnie?. Potem by?o ju? tylko z górki. W momencie przesuni?cia si? Skimmera oraz Commandera na ?rodek sto?u, rozpocz??a si? rze?. Po wyrzuceniu 3 (!) jedynek, wiedzia?em ?e to ju? koniec. I rzeczywi?cie za chwil? by?.
Aha, Drzewcze, jednak uda?o mi si? co? ci ustrzeli? Przecie? pad? twój ochroniarz, niby nic, ale zawsze, chocia? w obliczu mych strat to tylko kropla w morzu.
A wieczór i tak by? udany, rozmowom nie by?o ko?ca, no i Drzewiec pozna? Pi?kn? i "Besti?"
Watcher - 2006-09-01, 13:14
Ju? conieco wiem o bitwie z opisu telefonicznego Te dwie jedynki w ataku twin-linked chyba by mnie zniszczy?y Powiedz jeszcze: dobrze my?l?, ?e straci?e? 1 slot Elite?
pikusMAIDEN - 2006-09-01, 13:35
Widze ?? Imperium tau ro?nie w si?? coraz bardziej! Btw. Dobrze my?le, ?? do inicjatywy strategicznej Micha?owi brakuje ju? tylko 1 zwyci?stwa?
Watcher - 2006-09-01, 13:36
Nie, on ju? ma inicjatyw? strategiczn? (od nast?pnej tury).
jacoleko - 2006-09-01, 15:00
Bitwa z VII tury ju? rozegrana a co z bitw? z VI tury?
Oczywi?cie gratulacje dla Tau
Drzewiec - 2006-09-01, 15:03
Thasos. To nasz nast?pny cel, na który skierowa?a nas Najwy?sza Rada Etherali. Obawia?em si? tej misji ze wzgl?du na plotki kr???ce w?ród moich wspó?braci na temat Mrocznych Anio?ów Imperatora. To w?a?nie oni schwytali naszych braci i prowadzili ró?ne eksperymenty, jak i tortury maj?ce na celu poznania anatomii naszej rasy. Kiedy przekaza?em rozkazy moim ?o?nierzom, wtenczas w ich oczach pojawi? si? ogie?, który chcieli zwróci? przeciwko tym "antyludziom".
W ko?cu mogli?my si? zem?ci? za naszych cierpi?cych braci w Imi? Najwy?szego Dobra. ?adne negocjacje nie wchodzi?y w rachub?, nie pami?tam takiej koncetracji, ani motywacji ze strony mej kompaniji w d??eniu do unicestwienia demonów naszych przodków.
Misja pod kryptonimem "DEATH ANGEL" by?a dopi?ta na ostatni guzik. W swojej dyspozycji posiada?em 2 oddzia?y Fire Warriorów, Hammerheada, ja i mój wierny gwardzista.
Na podstawie doniesie? wywiadu przeciwnik dysponowa?: oddzia?em SM, oddzia?em Scout (snajperzy), Razorback, Drednout, Chaplein.
Ko?ci zosta?y rzucone, a pierwszy ruszy? Chaplein wraz ze swoimi DA, do przodu ruszyli tylko snajperzy, a reszta sta?a broni?c swych pozycji. Kolejno armia pod moj? komend? ruszy?a z ca?ym impetem na pozycje wroga, czego skutkiem by?o wyr?ni?cie w pie? niemal?e ca?ego oddzia?u snajperów przez Hammerheada. Nast?pnie ja wraz z moim towarzyszem broni zaatakowa?em resztki oddzia?u oraz Razorbacka, co musz?przyzna?, ?e posz?o nam dobrze, a wr?cz wy?mienicie je?eli chodzi o wyeliminowanie Razora. Oddzia?em SM zajeli si? FW wspomagani przeze mni, co u?atwi?o im zadanie.
W ko?cu dosz?o do ostatecznego starcia pomi?dzy mn?, Hamerhedem a Chapleinem wspomaganym przez Dreda. W mi?dzyczasie straci?em swojego gwardzist?, co niew?tpliwie mnie roz?o??ci?o i swój gniew skierowa?em na Chapleina, co efekt nast?pi? w postaci jego zw?ok.
Staciem gigantów, czyli Hammerheada z Dreadem (pierwszy strzela? czosnek najpierw twin-linked Lascannon, a tu oczy w??a, pó?niej poci?gn?? z rakiet i kolejna 1, a ja systematycznie pozbawia?em go broni laski oraz rakiet). Nasz czo?g okaza? si? lepszy co przepiecz?towa?o nasze absolutne zwyci?stwo.
....FOR THE GREATER GOOD.....
Commander Shas'o
BTW: Dzi?ki za ?wietny wieczór, w ko?cu pozna?em pani? psycholog , jak i p........? bestie
jacoleko - 2006-09-01, 15:18
W sumie widz? ?e bitwa nie kolidowa?a z t?, która powinna odby? si? najpierw wi?c wszystko ok.
Watcher - 2006-09-01, 15:43
Tylko pod tym warunkiem j? rozegrali (bo wcze?niej si? o to mnie spytali)
|
|
|