Pola chwały - BATTLE REPORT 3 VIII 2006
pikusMAIDEN - 2006-08-13, 23:43 Temat postu: BATTLE REPORT 3 VIII 2006 ... wtem oba s?o?ca planty Eidolon nagle zgas?y, a niebosk?on pokry?y masy g?stych czarnych chmur. Zapad? zmrok tak nieprzenikniony, ?e nawet w sercu pot??nego Lorda Chaosu Forgrima zacz?? wzbiera? strach. Szeregi Po?eraczy ?wiatów czeka?y na przybycie wroga, kimkolwiek on by nie by?. Sonary podawa?y, ?e co? zbli?a si? do planety, lecz ka?dy kolejno wysy?any zwiad gin?? bez ?ladu... Wtem z mroku wy?oni?a si? fala Mrocznych Eldarów. Biegli na o?lep jakby zamroczeni jakimi? ?rodkami, na szpicy z ka?d? sekund? do pozycji wojowników Chaou zbli?a? si? Archon na swym jetbiku. Forgrim podnió? sw? Melt?... wycelowa?... i nagle w oddali rozb?ys?o przera?liwe zielone ?wiat?o! Grad pocisków i momentalnie rozpadaj?ce si? cia?? tych, którzy dostali- szcz?tki cia? Po?eraczy ?wiatów i Mrocznych Eldarów by?y wsz?dzie.
Archon momentalnie zawróci? swe wojska i wraz z Talosem pomkna? praw? flank? wprost ja?niej?c? kilkaset metrów przed nimi ?un?. Forrgrim sformowa? niedobitki Khornowców i ruszy? lewym skrzyd?em. Dwa oddzia?y Mrocznych Eldarów zasadzi?y si? w okopach na które jeszcze przed chwil? szar?owa?y i rozpocz??y ostrza? z mrocznych Lanc.
... mimo slinego ostrza?u Archon wraz z Talosem nadal p?dzili na pozycje wroga. Kolejne pociski coraz bardziej nadw?tla?y pancerz monstrualnego narz?dzia tortur a? wreszcie Talos rozlecia? si? na kawa?ki pod wp?ywem jednego z nich. Archon jednak leica? dalej i ju? wy?ania?y mu si? z mroku sylwetki dwóch Niszczycieli, ju? robi? zamach sw? zatrutym ostrzem, gdy magiczn? tarcz? przebi? jeden z pocisków, a sam dowódca wojsk Mrocznych Eldarów rozprysna? si? na tysi?ce kawa?eczków. Wtedy to w centrum pola bitwy wyl?dowa?a pot?zna necro?ska machina- monolit i ju? pierwszym strza?em obruci?? w perzyn? ca?y oddzia? Berzerkerów Khorne'a. Drugi ze squadów Po?eraczy ?wiatów w?asnie rozprawia? si? ze Swarmami. Gdy jednak cios Chainaxe'a powali? osttaniego robali, Khornowcy zauwazyli na przeciw siebie dziesi?tki luf gaussowych karabinów wycelowanych prosto w ich twarze...
Widz?c kl?sk? swych chwilochy sojuszników Heamonculi wybieg? zza wzgórza odda? jden strza? ze swej smierciono?nej broni, i rzuci? si? w morze maszynek, które poszatkowa?y go na drobne kawa?eczki.
Kl?ska si? chwilowego sojuszu wydawa?a si? przes?dzona. Jeden z oddzia?ów Mrocznych Eldarów by?w rozsypce, drugi- po uprzednim zniszczeniu Ci??kich Niszczycieli nada ostrzeliwa? Monolith. Z si? Chaosu osta? si? tylko Forgrim, który w bitewnym amoku rzuci? si? na stoj?cy kilkadziesi?d metrów dalej Monolith... i jego pot??ne ciosy z r?kawicy energetycznej, wspierane jeszcz? demonicznymi mocami rozerwa?y pancerze pojazdu. Przez sekund? losy tej bitwy zdawa?y si? odwróci?, a? do momentu kiedy nie zdesantowa? si? drugi Monolith. celnym strza?em rozbi? ostatni z eldarskich oddzia?ów. To by? ju? koniec.
Forgrim zawy? tylko ze w?ciek?osci, jego oczy zal?ni?y czerwonym blaskiem, a on sam rzuci? si? biegiem w znajduj?ce si? przed nim morze mg?y...
To tyle, co? uda?o mi si? wypoci?. Pierwsza bitwa z u?yciem dwóch Monolithów, cho? niestety nie znalaz?y si? na stole oba na raz (fatalne rzuty na deep strike). Generalnie w tej bitwie wszysto mi wysz?o tak jak trzeba, szkoda, ?e w kolejnych ju? nie No i na uwag? zas?uguje debiutuj?cy tutaj na szersz? skal? Chaos Lord- rze?nik z niego niesamowity
szeregowiec ryan - 2006-08-14, 11:02
| pikusMAIDEN napisał/a: | | No i na uwag? zas?uguje debiutuj?cy tutaj na szersz? skal? Chaos Lord- rze?nik z niego niesamowity |
No i debiut jego w?a?ciciela:P
Moja pierwsza profesjonalna bitwa w Warhammerze okaza?a sie kleska, choc Lord rzeczywiscie pokaza? swoje oblicze- bitwa zaczyna sie u mnie wtedy gdy zejda wszyscy berserkerzy:P ale marsz Lorda zawsze konczy sie sciaganiem paru figurek ze sto?u:P
Watcher - 2006-08-14, 11:46
Witamy w?ród figurkowców Pierwsza bitwa z zasady bywa przegrana
jacoleko - 2006-08-14, 12:04
Zgadza si? trzeba oswoi? si? i zapozna? ze swoja armi?.
Zapał - 2006-08-14, 13:52
Hehe, bitwa ca?kiem (nie) przyjemna, to by?a standardowa rze? w wykonaniu Necronów. Ale nauczy?em si? jednego:
Nigdy, ale to nigdy nie biegaj talosem za H. Destroyerami. Lance lepiej si? w tym spisuj?.
|
|
|