Tematy ogólne - Mózgo?amacz
strzelba - 2006-06-15, 22:53
W?a?ciwie, to co napisz? poni?ej wi??e si? lu?no z tematem, g?ównie dlatego, ?e jest to kolejna zagadka (co nie znaczy, ?e nie czekam, na rozwi?zanie poprzedniej zadeklarowane przez Pabla par? postów wcze?niej) nie mniej, je?li ktokolwiek rozwik?a t? zagadk?, b?dzie uwa?any przeze mnie co najmniej za demona, poniewa?, osobi?cie i poprzez inne znajome mózgi, nie potrafi?em dotrze? do istoty tego, co napisz? tu poni?ej.
Jest to cytat, który znajdziecie na stronie 50. jednego z moich ulubionych komiksów - "Antresolka Profesorka Nerwosolka" w T.Baranowski "Sk?d si? bierze woda sodowa i nie tylko" Warszawa 1983. (zabawne jest powa?ne podawanie bibliografii komiksu nie?)
uwaga cytuj?:
"Przepraszam, ?e przerywam drogi kolego ,ale zgadzaj?c si? ogólnie z propozycj? proponowanej propozycji, proponuj? proponowany problem zaproponowa? jako propozycj? proponowanego problemu. W zwi?zku z tym proponowany problem, zaproponowany jako propozycja proponowanego problemu, b?dzie propozycj? problemu zaproponowanej propozycji."
Osobi?cie nie wierz?, ?eby ktokolwiek normalny potrafi? wygrzeba? sens tej tautologii, p?ywaj?cej w?ród mieszaj?cych si? metapoziomów wypowiedzi. Mówi?c szczerze nie mia?em nawet si?y, ?eby policzy? ilo?? tych metapoziomów, dochodz?c do bodaj?e trzeciego zaczynam si? denerwowa? i wymi?ka?, poniewa? wówczas s?owa "propozycja" i "problem" zaczynaj? by? dla mnie jedynie nic nie znacz?cym skupiskiem g?osek. i mam wra?enie, ?e nie rozumiem ich sensu w tym kontek?cie.
Przyznam te? równie?, ?e z lenistwa nie próbowa?em dot?d rozpisa? tego zadania na schemacie graficznym, a zapewne jego rozbiór móg?by tu sporo wyja?ni? - w ko?cu je??i kto? potrafi? popl?ta?, to znaczy, ?e kto? inny b?dzie potrafi? rozpl?ta?.
Na marginesie, ciekawe, czy autor faktycznie potrafi? w swojej g?owie wytworzy? i utrzyma? (bo to jest te? wa?ne, metapoziomy potrafi? p?ka? jak mydlane ba?ki) tyle pi?ter metasensów, metawypowiedzi i metazda? - czy te? po prostu tru? powtarzaj?c do absurdu owe dwa s?owa w ró?nych koniugacjach.
Istotna uwaga dla tych, którzy dot?d nie zetkn?li si? ze sformu?owaniem z?o?onym z "meta" + co? tam. Tutaj oznacza ona "ponad" "wy?szego rz?du" - wed?ug przyk?adu z podr?cznika logiki - "pada deszcz" - to wypowied?, "mówi?, ?e «pada deszcz»" to metawypowied?, innymi s?owy - wypowied? o wypowiedzi.
No wi?c dzielni rycerze - do dzie?a.
balbon - 2006-06-16, 09:13
Pokr?cone.
Jak na moje oko , chodzi o odwrotno?? , a mo?e si? myl?.
Zróbmy tak: propozycja rozwi?zania problemu staje si? w pewnym sensie samym problemem , którego rozwi?zanie mamy w pierwszym za?o?eniu.
Jasne ?
Drugie zdanie to powtórzenie tego sensu , który znalaz? si? w pierwszym , tylko bardziej zap?tlone.
Niech b?dzie tak ,no chyba , ?e kto? to bardziej przeanalizuje i wyjdzie co? innego . Nie b?d? protestowa?.
strzelba - 2006-06-16, 10:28
Padasz w boju Balbon, to jak naprawia? mainboard za pomoc? buldo?era i spychacza.
Tu jest o wiele wi?cej sensów. Zobacz we fragmencie "...zgadzaj?c si? ogólnie z propozycj? proponowanej propozycji" mamy ju? 3 poziomy zgadzam si? (ogólnie) z propozycj? do pot?gi 3. - propozycja, zaproponowanej propozycji - czyli propozycja, propozycji propozycji
balbon - 2006-06-16, 10:50
Ale ja si? nie upieram wcale przy swoim. Chocia?...dobra , niewa?ne.
A wiesz jak si? my?li , gdy obok taki malec ci? dr?czy , ?e chce bajk? ogl?da? ?
To wracamy do punktu wyj?cia.
Problem do pot?gi trzeciej.
A Ty masz jak?? propozycj? dla proponowanego problemu?
strzelba - 2006-06-16, 11:15
jak ju? wy?ej napisa?em, wymi?kam po kilku pot?gach. mo?e jak dostan? urlop, to sp?dz? nieco czasu na rozpisaniu tego zdania na wzór i mooo?e co? mi z tego wyjdzie.
Wi?c keep trying brave knights, mo?e któremu? z Was si? uda mnie uprzedzi?.
Watcher - 2006-06-16, 11:28
Ten horror ma jednak zdecydowanie zbyt ma?o wspólnego z poprzednim tematem...
Pablo - 2006-06-16, 12:21
O shit... Mój mózg p?onie na sam? my?l o rozwi?zaniu tej zakr?conej zagadki...
balbon - 2006-06-16, 13:18
Wyt?umacz? innym razem jak ja to widz? .
Nie mam czasu teraz zupe?nie , a to wymaga przemy?lenia i g??bszego zdadania sprawy.
To spadam , w??cz? si? pó?niej.
balbon - 2006-08-02, 07:11
I wszyscy zapomnieli , ?e to czeka na rozwi?zanie....
No nic , znowu ja
Problem zosta? rozpisany na drzewko i ....ten nieszcz?sny problem , a w?a?ciwie propozycja dziwnym trafem dosz?a do punktu wyj?cia , czyli zatoczy?a ko?o.
Propozycja staje sie problemem do rozwi?zania i wyj?cia z tego praktycznie nie ma. Chyba , ?e si? myl? w swoich za?o?eniach....
A tak innym torem my?lenia, bez rysowania wykresów.
Facet z zagadki lubi proponowa?. Propozycja pierwszego pana jest dla niego problemem.
Ma jakie? skr?ty w stron? ci?g?ego proponowania , które jest z kolei problemem proponowania , który to, niekoniecznie musi by? wykonany.
A jakby kto? chcia? , mimo wakacji , sobie troch? po?wiczy? szare komórki , to zostawiam link
http://www.deathball.net/notpron
strzelba - 2007-08-22, 22:14
Chyba zbli?y?em si? dzi? do mojego rozwi?zania problemu proponowanej propozycji
Zaj??o mi to 2 strony A4, które niniejszym wklejam, cho? z zastrze?eniem, ?e wynik uznaj? za wa?ny tylko i wy??cznie wówczas, gdy przyjmuje si?, ?e s?owo "problem" jako nazwa efektu czynno?ci my?lowej (w sensie: "zagadnienie") wyst?puje tu tylko w, ?e tak powiem "mianowniku" poziomów, a nie odnosi si? w drugiej cz??ci do ca?o?ci proponowanej propozycji.
Pablo - 2007-08-22, 22:48
Nie czaj?...
|
|
|