Pola chwały - BATTLE REPORT 4 VIII 2020
Watcher - 2020-08-04, 23:19 Temat postu: BATTLE REPORT 4 VIII 2020 Kiedyś już zagrałem z Drzewcem dwa starcia w Warhammer Underworlds, ale dopiero teraz nie było proksów, więc dopiero teraz się liczyło Zagrałem Stormcastami z bandy startowej z pudła Nightvault (czyli trzema Stormsire’s Cursebreakers), Drzewiec zaś niedawno pomalowanych Fyreslayerów z Chosen Axes. Użyliśmy wyłącznie prekonstruowanych kart z talii początkowych, nie kombinując nic z deckami.
„Inicjatywę” w pierwszej rundzie wygrał Drzewiec. Tak się jakoś złożyło, że dwaj wodzowie ustawieni byli blisko siebie, na moim prawym skrzydle, więc krasnoludzki berserker z toporem-kluczem rzucił się na mojego Stormsire’a. Osiągnął remis i zepchnął na morderczy heks. Był to niestety jeden z nielicznych krasnoludzkich sukcesów w tej potyczce.
W Power stepie okazało się, że talia karłów to wyłącznie upgrady, na które Drzewiec nie miał glory pointów. W dodatku nie szło mu ich zdobywanie, trochę z jego winy: uparł się, by ubić któregoś z opancerzonych chłopców... a nie jest to łatwe. Mi zaś karty szły całkiem nieźle: co prawda nie wyszedł mi czar, który miał porazić dwa sąsiadujące ze sobą karły, ale kolejne wzmocnienia wchodziły całkiem nieźle. Dzięki nim ubiłem jednego ze slayerów z lewego skrzydła, a moja stormcasterka weszła w tryb Inspired i stała się prawdziwą machiną do zabijania, co wkrótce odczuł na swej skórze kolejny karzeł.
W tym momencie sytuację miałem już pod kontrolą. Dwaj wojownicy z lewego skrzydła przeszli na prawą, wspierając szefa w starciu z dwoma pozostałymi krasnoludami. „Klucznik” padł w drugiej turze, stał już na jednej ranie i nie miał większych szans. Zaskakująco dobrze zaczął sobie wtedy radzić „last dwarf standing”, któremu udało się ubić mojego przywódcę. Nie mogło to oczywiście jednak trwać w nieskończoność. Wygrałem 6-1.
Grało się dobrze, ale trochę jednostronnie. Trochę za bardzo Drzewiec chciał roztrzygnąć wszystko w krasnoludzkim stylu tym niemniej, na pewno będzie ciąg dalszy.
|
|
|