To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Kino/TV - Prometheus/Alien

Gazza - 2014-08-27, 20:11
Temat postu: Prometheus/Alien
Lepiej pó?no ni? wcale.
Tym filmom nale?a? si? oddzielny w?tek. Tym bardziej, ?e nie wszystkim akurat podszed? ten pierwszy wi?c mo?e dyskusja si? zawi??e.
Na pocz?tek ciekawe info. Wszyscy (?), by? mo?e wszyscy, pami?taj? frapuj?ce freski/p?askorze?by/murale w "piramidzie" na LV-223 (Zeta 2 Reticuli system)



Oto co mo?na si? o nich dowiedzie?....
"....the first mural depicts a creature that the Engineers encountered in eons past. They revere the creature- viewing it in the same way that Ash talks about the titular antagonist of Alien – “a perfect organism…its structural perfection is matched only by its hostility…”

The Engineers are lovers of biotechnology and an organism that they considered genetically superior to themselves is clearly something that these lovers of genetic manipulation would revere and hold in awe. In their search across unimaginable distances of space and time this ancient ‘true’ xenomorph may well have been the only type of life that the Engineers had discovered that they themselves had not created. The green crystal at the base contains the genome/ genetic remnants of this ancient creature, rather like the ‘amber resin’ used in the movie Jurassic Park to re-create the dinosaurs.

Using these genetic remnants, the Engineers have been trying to replicate what they perceive to be the pinnacle of evolution and natural selection- they have not yet succeeded. The second mural serves to illustrate that the Engineers are indeed cosmic creators and superior genetic engineers: the exceptional genetic code of the original xenomorph has been used by them at length to further enhance their existing biotechnology, utilised in i) their bio-suits (which show xenomorph style markings and structures), ii) in their croissant-shaped ships (which appear to exhibit some bio-mechanical attributes), and iii) in their bio-weapons: most noticeably the ‘black liquid’…"

Nie wiem, mo?e dla Was to nic odkrywczego, ale dla mnie to prawdziwa bomba! "...ancient 'true' xenomorph..." Nagle wszystko nabiera sensu tzn wi?kszego sensu. Mo?e znany nam alien to ich nieudana próba stworzenia (odtworzenia) tego niemal doskona?ego organizmu...
W tym kontek?cie scena otwarcia filmu te? nabiera wi?kszego znaczenia. Tzn to nabo?ne podej?cie SJ (Space Jokey'a) do wypicia zawarto?ci naczynia - jaka? forma nagrody czy czego? w ten dese?. Za?ycie genomu istoty doskona?ej ....
Ahhh, ten film to majstersztyk ....
Co my?licie?

Drzewiec - 2014-08-28, 10:11

No patrz tak nie podszed?em do tematu. Na pocz?tku my?la?em, ?e to in?ynierzy nadali ?ycie. Dla mnie to te? bomba. Ogólnie ten film zostawi? wi?cej pyta? ni? odpowiedzi, co mi osobi?cie si? podoba.
Gazza - 2014-08-28, 11:06

Wed?ug jednej z teorii - SJ to potomkowie ludzi uprowadzanych przez wieki z Ziemii (to samo DNA), tylko rodzi si? pytanie przez kogo? I w jakim momencie i stopniu spotkali si? z Xenomorphami, skoro maj? te? podobie?stwa.
Gazza - 2016-08-23, 12:08

?wie?e zdj?cie z nowego Aliena:

Gazza - 2017-03-03, 12:35

Ju? coraz bli?szy ostatecznej formie znanego nam xenomorfa....

Watcher - 2017-03-03, 21:59

Dobry trailer Covenanta nawiasem mówi?c, cho? te sceny spod prysznica troch? bleh :)
Gazza - 2017-04-27, 09:48

Trzeci (najlepszy) prolog zawitał - WOW!!!!
https://www.youtube.com/watch?v=XeMVrnYNwus

Watcher - 2017-04-27, 10:52

Zdecydowanie najlepszy! Poprzednie były niezłe, ale (szczególnie drugi) jakieś takie... generyczne alienowe. A tu, ten klimat...

Look on my Works, ye Mighty, and despair!

Gazza - 2017-05-26, 10:53

Odnosząc się do postu Watchera z "Ostatnio obejrzane...":
Ja mam dokładnie odwrotnie: Prometheus bardziej mi przypasował niż Covenant.
Oczywiście to i tak ekstraklasa ale bardziej leży mi jako całość poprzedni film Scotta.
W najnowszym więcej wątków zostało potraktowanych po łebkach. Oglądałem wywiad z Scottem i sam przyznał, że po fali krytyki za poprzedni film cyklu postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom rynku i dać więcej Obcego. Niestety kosztem zupełnie po macoszemu potraktowanej kwestii Space Jockey'ów/Inżynierów. A szkoda.
Bo choć nie wątpię, że ta planeta to tylko jedna z placówek/kolonii była, a nie home world jak spekulowano to jak załoga Covenanta i fabuła filmu tak zdawkowo mogła przejść (dosłownie i w przenośni) obok inteligentnej i humanoidalnej obcej rasy ganiając za kontaktem ze statkiem matką na orbicie czy unikając ataku nieznanego stworzenia....?
Kwestia dr Shaw, , czym faktycznie jest "black goo, radosnej "twórczości" Davida (która dla mnie w ogóle jest jakimś nieporozumieniem (albo tylko moim niezrozumieniem?) - z filmu wynika, że xenomorf jest tworem/efektem zabaw androida z akcelerantem (czarna maź) i miejscową fauną, a jak z Prometeusza wiadomo - znany nam Obcy był już wcześniej znany Space Jockey'om - vide murale, "płaskorzeźba" w komorze z podświetlonym jajem/tank'iem etc. To by trochę potwierdzało wcześniejsze teorie, że xenomorf był doskonałą istotą stworzoną lub napotkaną przez inżynierów wcześniej, a David tylko starał się ją odtworzyć.... W sumie to wiele niewiadomych, ale jeśli twórcy (scenarzyści, producenci i reżyser) mieli by pójść w kierunku wizji, że to efekty zabaw androida - to dla mnie tylko odarcie całego "uniwersum" z magii i wielkiego WOW!, które towarzyszy mi od lat 80tych...
Kwestie, że "koloniści" (akurat tych nie widzieliśmy w filmie poza kapsułami, bo załoga to obsługa statku, która ma dostarczyć właściwych kolonistów na docelową planetę) schodzą na powierzchnię bez kombinezonów jest prosta do wyjaśnienia - aparatura badająca skład powietrza mogła im ułatwić podejmowanie takich decyzji, czy ich nieporadność w pewnych sytuacjach - to tylko sprawy marginalne wobec prawdziwych kiksów fabularnych - vide minutowy już cykl rozrodczy xenomorfów (why?), kolejny statek i przypadkowy (?) sygnał skłaniający do zbadania, android (Walter) bardziej zaawansowany niż późniejsze modele (Ash, Bishop) etc....
Technicznie film to jeden z topowych w moim panteonie. Zdjęcia czy muzyka (motyw z "Alien" Goldsmitha.....ahhh, ciary na plecach) to mistrzostwo świata.
Tak czy inaczej uwielbiam to uniwersum (Alien/Blade Runner) i mam wciąż nadzieję, że twórcom (celowo tak piszę bo gros publiczności nie potrafi zrozumieć wciąż roli poszczególnych osób w powstawaniu filmów i wszystkie żale i uwagi wylewają tylko i wyłącznie na reżyserów (Scott, Snyder....)) uda się wszystko w nadchodzącym kolejnym filmie zgrabnie wytłumaczyć, a nie do końca odrzeć z magii.
Od siebie 7/10 (liczę na porządną wersję reżyserską) i polecam niezdecydowanym!

Watcher - 2017-05-26, 11:33

Generalnie z kilkoma uwagami się zgadzam. Z biegiem czasu ocena spadła mi do 4+.

Trochę się czepiasz z tymi kolonistami: załoga to też koloniści. Przynajmniej jej część (pamiętasz domek nad jeziorem?).
System rozrodczy obcych został spartaczony. Poza tym, co już napisałeś, zwrócę uwagę na jeszcze jedno: w Nostromo młody obcy zupełnie normalnie jest wrażliwy na ciosy, ucieka, kryje się. Tutaj jest krwiożercze od pierwszych sekund po "narodzinach". Nonsensowne.
Co do kombinezonów, to mnie nie zrozumiałeś. Oczywiście, że skład powietrza to akurat mógł już Covenant jakoś zbadać. Ale co z MIKROFAUNĄ? Co z ewentualnymi bakteriami, wirusami? Co z możliwością kontaminacji? Absolutnie to nie ma sensu.

Gazza - 2017-05-30, 13:14

Watcher napisał/a:
załoga to też koloniści. Przynajmniej jej część (pamiętasz domek nad jeziorem?).

Fakt, zapomniałem o tym. :)
Watcher napisał/a:
System rozrodczy obcych został spartaczony....Nonsensowne.

Dokładnie. A przynajmniej w kontekście wcześniejszych filmów (późniejszych wydarzeń).

Tak czy inaczej - abstrahując od kapitalnego całokształtu - masa skrótów (?), uproszczeń i dziwnych rozwiązań fabularnych.... Bo jak inaczej tłumaczyć fakt, że mając frapujący wątek Space Jockey'ów (inżynierów). ich świata, ich wkładu w rozsiewanie życia we wszechświecie, ich wysokiego zaawansowania technologicznego, zagadkowych wydarzeń odtwarzanych przez hologramy na pokładzie jugernauta w "Prometeuszu", black goo, "kaplicy" z xenomorfem i wielu innych ciekawych kwestii - twórcy idą w kierunku powielania kalek (przypadkowo przechwycony sygnał - choć tu nie zdziwię się jak ten aspekt jeszcze powróci i rozwiną to), spłycania czy wręcz pomijania najsmaczniejszych kąsków (jockey'e, prawdziwe pochodzenie ksenomorfa etc) albo dryfowania w kierunku zwykłego akcyjniaka....??

Watcher - 2017-05-30, 13:31

Dokładnie tak, moźe z wyjątkiem ostatniej kwestii (bo przecież to był też akcyjniak wcześniej, szczególnie w odsłonie Aliens) :) a sceny akcji są tu akurat wyśmienite (szczególnie ten pierwszy raz, od eksplozji liczę do pojawienia się Davida, wyśmienity).
Gazza - 2017-05-30, 13:42

Oczywiście, że akcja w Covenancie jest spoko, tylko mam wrażenie jakby twórcy obrali ją za cel, a nie środek.
Po dużo obiecującym Prometeuszu liczyłem, że cykl będzie panaceum na ostatnie filmy z kseno vide A:Przebudzenie, AvP, AvP2. Wiem, że widownia chciała Aliena w Alienie, ale wcześniejsze filmy eksploatowały te kwestie, podczas gdy zachęcony Prometeuszem i wypowiedziami Scotta liczyłem na więcej rozwijania kwestii SJ, naturalnego pochodzenia Obcego, a nie tego co zaserwowali w najnowszym filmie. Nie kupuję opcji, że ksenomorf to efekt nadmiaru czasu i obsesji zbuntowanego androida...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group