Pola chwały - BATTLE REPORT 4 IX 2010 - bitwa pod Montgaret
Watcher - 2010-09-04, 21:26 Temat postu: BATTLE REPORT 4 IX 2010 - bitwa pod Montgaret Mkn??.
Milczek. Matkobójca. To wszystko by?o za nim, odepchni?te od niego p?dem szar?y.
Przed nim by?a ?mier?. Upostaciowiona ?mier?.
Tregor Milcz?cy roze?mia? mkn?c na jej spotkanie.
- Anno...
Patryk by?by szcz??liwy. Tak cz?sto przechwala? si?, ?e wiosn? nie potrafi przegrywa?. Szczególnie w te specyficzne dni, gdy s?o?ce grzeje obietnic? lata, a ziele? li?ci nie ma w sobie ani krzty sp?owia?ego znu?enia. "W te dni jestem niezwyci??ony, Montmorency." W taki w?a?nie dzie? zwyci??y? i j?. By? takim s?odkim zwyci?zc?...
- Pani! Hrabia i b??dni rycerze...
Oprzytomnia?a. Patryk Okr?g?og?owy nie zwyci??y ju? nikogo. Nigdy. Nie zobaczy ju? ?adnej wiosny.
Spojrza?a b??dnym wzrokiem na mówi?cego do niej Thibaulta.
- Zaatakowali, moja pani! Hrabia uderzy?.
Zagryz?a wargi w zniecierpliwieniu. Ten m?odzik zaatakowa? chyba zbyt wcze?nie. Otaczaj?cy go Rycerze Graala oraz galopuj?cy obok b??dni rycerze wbijali si? w?a?nie w wielki czworobok ci??kozbrojnej piechoty nieumar?ych. Stalowy prostok?t nie by? sk?onny umiera? po raz drugi, a kolejne szeregi nieco l?ej uzbrojonych szkieletów ju? zachodzi?y ich od flanki. Anna splun??a ze z?o?ci? wywo?uj?c zdumione lecz przyciszone komentarze otaczaj?cych j? Rycerzy Królestwa.
- Oczekujecie mowy? Oby nie.
Ruszyli.
Okiennice uderzy?y z hukiem o zewn?trzn? ?cian?, do pokoju wdar?o si? s?oneczne ?wiat?o. Pierre zakl?? i zmru?y? oczy.
Starcie nie wygl?da?o dobrze. W ich stron? ucieka?a rozbita lanca je?d?ców pegazów ?cigana przez przera?aj?c? banshee. Tam lepiej nie patrze?. Przez centrum pola bitwy przewala?a si? horda ghuli zawodz?c g?ucho w ci?g?ym g?odzie ciep?ego mi?sa. Obskakiwali ich konni yeomani w daremnej próbie zdziesi?tkowania ich swymi strza?ami. Jeszcze dalej trwa?a krwawa jatka, trzy wielkie lance herbowych toczy?y brutaln? walk? z dwoma czworobokami nieumar?ych. Ci??ko by?o stwierdzi?, kto tam w?a?ciwie wygrywa.
- Pierre skurwielu, zebra?o ci si? na fsylodoficzne rozmy?lania? - warkn?? obok Rozci?ty Henry. - Napierdalaj!
Napierdala? wi?c. Do chwili gdy do zajmowanego przez ?uczników domostwa dotar?a banshee. Jej krzyk nabrzmia?y by? autorytetem du?o silniejszym, ni? pa?ka Rozci?tego. Du?o silniejszym.
Czerwone p?aty ust?pi?y. Tregor Milcz?cy odetchn?? g??boko. Jeszcze raz. I jeszcze.
Gwardia Grobów nie istnia?a. Szcz?tki odzianych w kolczugi nieumar?ych miesza?y si? z okrwawionymi cia?ami Rycerzy Graala. Niektórzy z nich jeszcze ?yli, inni byli martwi. Jedni i drudzy dzi? nie podnios? ju? miecza. Podobnie jak wampirzy nekromanta le??cy tu? przed jego rumakiem. Rusza? si? jeszcze.
- Moja krew jest dzi? kwa?na - wyszepta? hrabia wbijaj?c w niego sw? z?aman? lanc?.
Moja pierwsza bitwa na VIII edycj? Gra?em z Wi?ni? na 1600 punktów. Wystawi?em 7 errantów z errantry bannerem, 8 realmów, 5 graali, 3 pegazy, 5 yeomanów, dwie damselki (jedna ze skrolem, druga z lusterkiem), 11 ?uczników i 2 paladynów (jeden BSB +3CR, drugi lord z killing blowem i gromrilowym he?mem oraz talizmanem daj?cym +2 magic resistance). Damselki wzi??y dwa dost?pne lory. Przebojem okaza? si? czar "Savage Beast of Horros" dzi?ki któremu mój lord zamienia? si? machin? do zabijania (+3 do si?y i ataków).
Wi?nia wystawi? kloc grave guardów (z jakim? królem w ?rodku), szkieletów, hord? ghuli, drugi ma?y klocek ghuli w którym kry? si? wampirzy lord oraz banszetk? z dwoma wightami. Wszystko na moim lewym skrzydle i delikatnie w centrum.
Magia bardzo mi pomog?a, dokoksowany lord ?ci?? BSB Wi?ni i pozwoli? mi zanihilowa? kloc GG. Z drugiej strony: prze?y?em te? pot?g? nowego miskasta, pi?kna Anna Montmorency wysadzi?a w powietrze czterech realmów z lancy Z drugiej strony: Wi?nia dopchn?? popychaczkami dwoje kohorty w moje okolice zaledwie w dwie tury
Bitwa zako?czy?a si? remisem 10-10, aczkolwiek ma?e punkty raczej na moj? jednak niekorzy??: co? mi si? wydaje, ?e do moich strat nie doliczy?em tych trzech pegazów (165 punktów, a w ChDK liczyli?my bodaj troch? ponad 100 punktów w plusie dla mnie). Tak czy inaczej, bitwa by?a ciekawa By?o ekstra
|
|
|