Pola chwały - Gorzów niewzi?ty
Watcher - 2010-08-31, 10:39 Temat postu: Gorzów niewzi?ty Na pocz?tek krótkie relacje, potem wnioski ogólne
I runda
14 rz?d, Rogaty Szczur. Czyli zaczynamy mocno I wysoko: nigdy ju? nie b?dziemy a? tak blisko topograficznie czo?ówki
W paringach nadzia?em si? na wampiry. Przeciwnik wszystko co mia? (z najwa?niejszych rzeczy: ci??ka kawaleria, banshee z du?? obstaw? i wieeelki kloc grave guardów) ustawi? w ?rodku i na lewej flance. Kiedy? kojarzy?em, ?e wampirowcy lubi? komasowa? swe si?y, ale w sobot? jako? tego nie przewidzia?em i rozrzuci?em swoje si?y po ca?ej dost?pnej linii. Naprzeciw jego uderzeniowej pi??ci sta?y (kolejno od lewej): mali erranci, pegazy, du?a lanca realmów, ?ucznicy, grale, trebusz i yeomani. Na prawej flance zosta?a ma?a lanca realmów i du?a errantów z BSB, ci nie mieli naprzeciw siebie nikogo i by znale?? przeciwnika musieli wej?? w ostre wira?e.
Przeciwnik wypu?ci? naprzód ma?y klocek ghuli i mocno si? zdziwi?, gdy nie zaszar?owa?em na nich gralami. Mo?e to by? mój b??d. Grali pchn??em w kawaleri? przeciwnika, zdj??em mu czterech je?d?ców... i odbi?em si? Flank? tych je?d?ców mog?em nawet zaszar?owa? moimi du?ymi realmami, ale zas?oni? si? z tamtej strony banszetk? z obstaw?, wi?c odpu?ci?em. Mój adwersarz powiedzia? mi pó?niej, ?e to by? raczej b??d, gdy? banszetka mog?aby czasem zej?? od CR...
W ?rodku zrobi?o si? baardzo t?oczno, gdy? przeciwnik (by? mo?e wyczuwaj?c moj? s?abo??) poszed? ostro do przodu niemal wszystkim co mia?. Uda?o mi si? wbi? szar?? realmami i errantami w wielki kwadrat GG, ubi?em dziesi?ciu... i to by by?o na tyle. Wi?kszo?? strat i tak sobie potem dokrzesi?. Zniszczenie moich lanc by?o pocz?tkiem ko?ca. Na stole zosta?y mi jakie? ?mieci i dwie lance ze skrajnej lewej flanki.
1-19
cdn
Watcher - 2010-09-01, 15:28
II runda
17 stó?, XIII Kohorta Gamma. Troch? spadli?my po pierwszym meczu, który bodaj?e przekrali?my na maksa (czyli do 35)
Tym razem dostawiony zosta?em do Skavenów. Standardowo w tym turnieju atmosfera by?a wzorowa Przeciwnik mia? mnóstwo slavów, furmank?, dzwon (te stan??y w centrum), abomk? (na lewym skrzydle), doomwheel (na skrajnym prawym skrzydle), dwie dru?yny censerów i chyba nic wi?cej. Poza abomk? nie zna?em tych szczurzych wynalazków, wi?c podzi?kowania dla Wi?ni który plus minus mi je przybli?y? i wskaza? na ich s?abe strony. Tym razem skomasowa?em niemal wszystkie swoje si?y w ?rodku (jak najdalej od abomki).
Stuprocentowo wyszed? mi plan unikania abomki, która wda?a si? w beznadziejny po?cig za moimi pegazami (pó?niej wraca?a przez las, co j? dodatkowo spowolni?o i w efekcie w ogóle nie wesz?a w ?adne starcie). Gorzej posz?o z drugiej strony. Doomwheel run?? na moj? praw? flank? i przemieli? impaktami lanc? errantów i ?uczników. Na szcz??cie w lancy troch? utkn??a, wi?c nie zd??y?a dokona? wi?kszych zniszcze?. Z tej strony grasowa?a te? wi?ksza lanca errantów z umieszczonym w niej BSB. Zaszar?owa?em ni? na wielki kloc slavów wystawiaj?c nieopatrznie swój bok na szar?? censerów. Ale nic to! Mój przeciwnik zapomnia? o tym, ?e na BSB je?d?? +3 punkty do CR, wi?c... censerzy zostali zmia?d?eni, podobnie jak wcze?niej slavy
W mi?dzyczasie chwil? chwa?y prze?y? trebusz. Trafi? furmank? hitem, a potem przy rzucie na ilo?? ran wylosowa? 6... i sze?ciowoundowa furmanka przesta?a istnie? Po tym sukcesie gra?em ju? bardzo defensywnie, co sko?czy?o si? wynikiem 10-10
III runda
16 stó?, Kult II. Dostawiono mi orki, co przyj??em z umiarkowanym optymizmem Potem dowiedzia?em si?, i? na wielkim klocku je?d?ców dzików jest ten przegi?ty sztandar Gholana i optymizm mi troszk? przeszed?
Mój przeciwnik du?y kloc Big Unsów ustawi? w lewym naro?niku i tam sta? do ko?ca, gdy? s?u?y? mu przede wszystkim jako no?nik ko?ci dispella (nie pami?tam w jaki sposób). Niedaleko ustawi?y si? dziki, troll oraz lord na wywernie oraz kilka rydwanów. W centrum i po prawej stronie albo ?mieci (jacy? tam je?d?cy wilków i paj?ków) albo balisty. No i jeszcze dwa pump wagony
Ja wystawi?em si? gorzej, bo równomiernie. Szczególnym b??dem by?o ustawienie po prawej stronie wielkiej lancy errantów z BSB która tam po prostu nie mia?a praktycznie ?adnych przeciwników poza bolcami, wi?c jej potencja? si? zmarnowa?.
Nie posz?o mi za dobrze. Spustoszenie sia?y gobli?skie czary obchodz?ce sejwy oraz balisty. Te ostatnie by?y szczególnie mordercze. Straci?em przez nie 1,5 ma?ych lanc. Na prawym skrzydle dwie ma?e lance oczy?ci?y teren z pump wagonów, bolca i paj?ków (z podanymi wy?ej stratami plus yeomani), niestety snotlingi zakampowa?y si? w lesie blokuj?c mi ?wiartk?. Wspomniana wy?ej du?a lanca errantów schowa?a si? za wzgórzem i nie zrobi?a nic.
Na lewym skrzydle by?o Wielkie Manewrowanie. Stoj?cy tam domek sprawi?, ?e jedna i druga strona próbowa?a nawzajem sprowokowa? si? do spalonych szar?. Ostatecznie w sam ?rodek wlecia?a mi bezczelnie wywerna, której nie uda?o mi si? zniszczy? (a przy okazji spo?owi?a mi graali i zniszczy?a pegazy). Ogólnie prawie remisowo: 9-11.
cdn
Watcher - 2010-09-01, 21:35
IV runda
19 stó?, Animosity - Womenosity. W rozrachunku ogólnym nie posz?o nam za dobrze i spadli?my na ostatni stó?. Gra z ?e?skim zespo?em element presji Mnie przypad?a Justyna, czyli dziewczyna Furiona. Ten "koks" ((c) Go??b) raz zreszt? odwiedzi? nasz stó?, ale by? fair wskazuj?c Justynie jej b??dy dopiero po pope?nieniu.
Podobnie jak w poprzednim starciu przeciwnik skomasowa? swe si?y, tym razem w centrum. Z wa?niejszych rzeczy by? tam slann w regonie Temple Guardów, stegadon z silnikiem bogów, dwie pi?tki lataczy oraz mnóstwo skinków. Generalnie mimo wszystko mniej oddzia?ów ni? u mnie (jedyny raz na turnieju ). Uzna?em, ?e mimo wszystko warto by?oby ich oskrzydli? i swe si?y rozproszy?em. Mo?e to by? b??d.
Na pocz?tek musia?em pobawi? si? z harcuj?cymi lataczami Justyny. Jedne zlikwidowa?em pegazami, drugie niestety zniszczy?y mi trebusz. Ale najwa?niejsze rzeczy rozgrywa?y si? w centrum. Wszystko zacz??o si? od skinków, które podesz?y na odleg?o?? szar?y. Zaatakowa?em dwiema lancami (du?ymi errantami oraz graalami) i oczywi?cie przejecha?em po biednych jaszczurkach. Zamiar by? taki, by przejecha? do nich a? do oddzia?u kawalerii na cold one`ach. Okaza?o si?, ?e byli na 11 calach, dojechali erranci, gralom zabrak?o chyba pó? cala Z prawej strony do miejsca starcia zbli?a? si? zacz??a ma?a lanca errantów. Przebili si? przez kolejne skinki, ale by dojecha? do tej cholernej kawalerii z boku zabrak?o kolejnych pó? cala...
W efekcie zacz??y dzia? si? bardzo z?e rzeczy. Mali erranci zostali zmieceni przez jakiego? herosa na Zimnym. Mkn?ca im z pomoc? du?a lanca realmów próbowa?a zaszar?owa? na Temple Guardów... Dosz?o do pot??nej kontrowersji, czy w wyniku rotacji dojad? do celu czy te? nie, mnie wspiera? Przyby?, Justyn? kole?anka z dru?yny. Odpu?ci?em. Zgodnie ze zwyci?sk? interpretacj? zabrak?o mi DWÓCH MILIMETRÓW W efekcie dosz?o do trzech równoleg?ych combatów niemal w tym samym miejscu, co w praktyce przes?dzi?o o wyniku starcia.
?eby odda? te? sprawiedliwo??: mia?em te? i sporo szcz??cia. Justyna ca?y czas bombardowa?a mnie magi? i ju? po dwóch turach nie mia?em skrolli. W trzeciej turze oczekiwa?em magicznego nokautu... i slann dwukrotnie zmiskastowa? pod rz?d W dodatku za pierwszym razem próbowa? u?y? zabawki, dzi?ki której ten miskast zosta?by na 2+ przerzucony na moj? damselk?... i Justyna wyrzuci?a 1 Dzi?ki temu mog?em od razu rzuci? czar który zmobilizowa? ma?? lanc? errantów uciekaj?c? wcze?niej przed lataczami (to im zabrak?o pó?niej pó? cala ).
Ostatecznie: 8-12
V tura
16 stó?, Dzielne Chwaty. To by?o straszne parowanie. Wbi?em si? na demony, w dodatku... przekl?tego przez ?wiat?o?? Sebastiana Remleina i jego demonicznego syna No có?, ani przez chwil? nie wierzy?em w zwyci?stwo, mo?e to mnie te? dobi?o. Sebastian pó?niej powiedzia? mi, ?e wed?ug niego moim najwi?kszym b??dem by?o to, ?e nie ruszy?em moimi dwiema du?ymi lancami na te dwa regony niebieskich czarowników. W efekcie dosz?o do masakry wspieranej arcyskutecznym terrorem bloodthirstera. Prze?y?y mi dwie ma?e lance, zdo?a?em zabi? psy, furie oraz spo?owi?em jednego z czarowników. Akcj? dnia by?a desperacka szar?a lancy graali z lordem w psy z heraldem na molochu w ?rodku. Sebastian troch? si? zdziwi?, gdy impet mojego uderzenia zmasakrowa? psy (zosta? jeden na jednej ranie) i spowodowa?, ?e wygra?em bodaj?e o osiem punktów. Seba rzuca na liderk?, wyrzuci? 8. Ale mia? przerzut. I wyrzuci? trójk? W rezultacie 0-20.
Ogólnie poza jednym incydentem który staram si? zapomnie? turniej by? super Opowie?ci o diamentowym sfinksie z drogi powrotnej trzeba by kiedy? spisa? Fajnie by?o pozna? ludzi z czo?ówki, Cosmo to cz?owiek z kosmosu Jedynie Barbara wywar? na mnie niekorzystne wra?enie (co? tam do mnie mia?), ale mo?e zyskuje przy d?u?szym poznaniu
[img]
Drzewiec - 2010-09-01, 23:36
Nie tylko do Ciebie. Dla mnie cz?ek zero.
KOOBA.84 - 2010-09-02, 20:32
Barbara zachowywa? sie IMO ponizej standardu niestety. Nie rozumiem podniety czesci srodowiska tym gosciem... Mialem watpliwa przyjemnosc rozegrania przeciw niemu 3. bitwy (wieczor w sobote...). Niezbyt bylo fajnie.
Drzewiec - 2010-09-02, 20:42
Zaatakowa? moj? budow? cia?a i w ogóle. Ca?e szcz??cie, ?e w sza? nie wpad?em (ten wieczór by? testem mojej wytrzyma?o?ci i cierpliwo?ci, a? dziwo, ?e wytrzyma?em) kole? jest prostakiem i te? si? dziwi? tym fascynacj? na jego temat.
duscann - 2010-09-02, 22:57
Bo poprostu w ryj nigdy nie dosta? i tyle, tacy czasmi musza wy?apa? ?eby za?apa?
Watcher - 2010-09-03, 01:22
Mi dowali? si? do wieku
kedzi - 2010-09-06, 10:58
Chodzi o Brarbarosse?
Jaka szkoda, ze mnie tam nie bylo, bo nie znosze buractwa, a po alku to juz w ogole bym nie przepuscil frajerowi
Wi¶niaa - 2010-09-06, 15:08
Nie Barbarosse, lecz ?w. Barbar?.
|
|
|