Pola chwały - BATTLE REPORT 6 III 2010: bitwa pod Hochbadem
Watcher - 2010-03-07, 01:52 Temat postu: BATTLE REPORT 6 III 2010: bitwa pod Hochbadem Sta?o si? to ju? pod koniec bitwy.
Od trzech godzin rzadka trawa doliny Hochbadu tratowana by?a przez wojowników ta?cz?cych w rytm wybijany przez wojn?. W?ciek?e szar?e i kontrszar?e niczym skomplikowany uk?ad szalonego menueta rozrzuci?y walcz?cych w barwn?, rozedrgan? mozaik? której uk?ad by? równie chaotyczny, co nietrwa?y. Po raz kolejny pogranicze Wissenlandu sp?ywa?o krwi?. Tym razem krwi? breto?sk?.
Wczorajsze warsztaty zwie?czone zosta?y bitw? z wampirami Wi?ni na 1250 punktów. Zgodnie z utrwalonym ostatnio zwyczajem, gra?em improwizowan? rozpisk? na bazie starych zapisek znalezionych w plecaku. Dzi?ki temu z zaskoczeniem stwierdzi?em, ?e w zestawieniu brakuje mi ch?opów. Mia?em za to trzy pegazy, o?miu realmów, siedmiu errantów, BSB, pierwszopoziomow? damselk?, paladyna ze sword of might i virtue of knightly temper, pi?ciu yeomanów i tyle? samo graali.
Tereny nie odegra?y w tej bitwie wielkiej roli, warto wspomnie? jedynie dom stoj?cy na ?rodku pola. Wi?nia wystawi? pi?ciu czarnych rycerzy (skrajne lewe skrzyd?o), pot??ny czworobok szkieletów i trzy mniejsze czworoboki zombiaków. Poza tym trzy wampiry z zabawkami.
D?ugo zastanawia?em si?, czy nie powtórzy? wariantu z okopaniem si? w jednym z naro?ników, co przynios?o mi niez?e efekty w poprzednim starciu z Kurokim. Ostatecznie machn??em na to r?k?. Moje si?y podzieli?em na dwie zasadnicze grupy uderzeniowe, których obszar dzia?ania rozdziela? centralny domek. Grupa "Zachód" sk?ada?a si? z yeomanów, realmów i graali. Ich celem by?a kawaleria wroga i szkielety. Grupa "Wschód" by?a teoretycznie s?absza: tylko erranci i pegazy. By troch? zrównowa?y? skrzyd?a, silniejszego z paladynów (czyli "trójceerowego" BSB) wsadzi?em do errantów, genera? pow?drowa? do realmów.
Pocz?tek bitwy by? statyczny. Wi?nia nie za bardzo wiedzia? chyba, czy w ogóle op?aca mu si? maszerowa? do przodu, wys?a? wi?c jedynie na przeszpiegi konnego wampira, który schowa? si? za domkiem. Próbowa?a go tam przyszpili? magicznym pociskiem damselka, ale przy ilo?ci ko?ci rozproszenia wroga by?o to mission impossible. W mi?dzyczasie powoli ros?y szeregi zombie, ich zielonobrunatna masa naprawd? zaczyna?a robi? wra?enie... By czym pr?dzej to powstrzyma?, Grupa "Wschód" pomkn??a najszybciej jak mog?a im na spotkanie.
Tak, bitwa mia?a si? ju? ku ko?cowi. W centrum pi?trzy?y si? stosy trupów, tych niedawno jeszcze animowanych i tych breto?skich. Tych pierwszych szczególnie du?o le?a?o po prawej stronie pola rzezi, cuchn?ce rozk?adem ?lady przewalenia si? stalowego breto?skiego walca dowodzonego przez Wissenlandczyka Manfreda von Kreuzfelda dzier??cego w krzepkich d?oniach sztandar Arwernii. Cia?a w kolorowych tunikach le?a?y g?ównie z drugiej strony, gdzie walczyli i umierali yeomani i Rycerze Graala. Na skraju horyzontu po niebie ko?owa?y pegazy prowadz?ce upart? walk? z jakim? pot??nym nieumar?ym.
Bitwa mia?a si? ju? ku ko?cowi, gdy baron Gaheris obci??y? si? brzemieniem ha?by.
Grupa "Wschód" odpali?a szar?e... i pegazy nie ruszy?y si? z miejsca. PRZEKL?TY FEAR!! Erranci pomkn?li tylko dlatego, ?e na strach w czasie szar?y s? odporni... Wbili si? we wzmocniony wcze?niej nekromancj? blok zombiaków... i Wi?nia mocno si? zdziwi? Konfiguracja BSB zmiot?a ten regiment z powierzchni ziemi po czym nienaruszona errancka lanca wbi?a si? w drugi czworobok... z genera?em. Na os?od? wampirom przysz?a szar?a trzeciego zombiackiego klocka w bok errantów.
Konny wampir który wcze?niej ukry? si? za domkiem korzystaj?c z zaanga?owania rycerstwa w starcie z zombie sp?dzi? z pola moj? magiczk?, po czym zaszar?owa? trójk? pega?ników... Tutaj jednak Wi?nia mia? ju? wyra?nego pecha. Rzuty wyra?nie mu nie sz?y i wampir walczy? ju? z tymi pegazami do ko?ca bitwy, nabijaj?c im a? jedn? ran? Sam zreszt? jedn? te? zarobi?
Duuuu?o gorzej by?o na lewym skrzydle. Grupa "Zachód" d?ugo si? czai?a. W ko?cu przysz?y szar?e, ale jedna z nich z uwagi na niesamowity t?ok ustawi?a si? wyj?tkowo niekorzystnie: atakuj?cy realmi mogli szkielety uderza? jedynie po?ow? jednostek. Zawadzali im moi graalowcy, którzy wbili si? w ty? czworoboku zombiaków (tych, którzy tu? wcze?niej wbili si? w bok moich errantów, powsta?o skomplikowane starcie w ksza?cie litery L ). Realmi odbili si? od szkieletów i rozpocz?li ucieczk?, podobnie jak yeomani. By?o ?le.
Ta bitwa by?a ju? wygrana. Wygrana!
Wra?y genera? rozpad? si? w proch pod ciosami Manfreda, podobnie jak jego odra?aj?cy podkomendni. Rycerze Graala stratowali kolejny czworobok zombie...
Ale Gaheris...
Rycerska chwa?a nadaje si? do pie?ni. S?uchasz ich przy wieczerzy rzucaj?c ko?ci psom i wymieniaj?c uwagi na temat przymiotów opiewanych wojowników. Gdy jeste? synem kogo? takiego, jak Godfryd Bez Trwogi, nie masz innego wyj?cia.
Ojciec jednak ju? nie ?y?. ?cigany przez mrocznych, martwych od dawna rycerzy Gaheris by? najbardziej samotnym cz?owiekiem na ?wiecie. By? tylko on i p?dz?ca za jego plecami ?mier?.
Nie odwa?y? si? odwróci?.
Ostatnia tura starcia. Nie ?yje ju? wampirzy genera? ani ?aden z jego zombiaków. Uciekaj? dwa moje oddzia?y.
Oba oblewaj? liderk? i uciekaj? dalej. Ekstra
W zwi?zku z tym z pewnego niemal na ko?cu zwyci?stwa wyszed? remis, w dodatku z jakimi? ma?ymi punktami na plus dla Wi?ni Te? dobrze z drugiej strony...
MoM: Erranci+BSB. M?ot do mia?d?enia przeciwników.
Totalne rozczarowanie: yeomani. Ja jednak nie potrafi? gra? lekk? kawaleri?.
szeregowiec ryan - 2010-03-07, 10:31
Te Zombiaki to pewnie Ghule
| Watcher napisał/a: | | Totalne rozczarowanie: yeomani. Ja jednak nie potrafi? gra? lekk? kawaleri?. |
Bo na wampiry lekka jazda sie za bardzo nie przydaje, musia?by Pan pograc przeciw jakims zfrenzowanym jednostkom
Wi¶niaa - 2010-03-07, 10:45
Mo?e wypowiem si? od drugiej strony sto?u.
Na Wampiry, Yeomani to jedna z lepszych jednostek, wszelkiej ma?ci tanie fa?ciki, harpie itd, to dla VC przekle?stwo.
Nawet spróbowa? Pan odgi?? moj? szar?? BK nimi i by? mo?e by si? uda?o, gdyby nie to, ?e szkielety poradzi?y sobie same
duscann - 2010-03-07, 22:01
Brawo Watcher, mog?e? wygra? ale no nie starczy?o szcz??cia - jednak jedno jest pewne - zaczynasz powolutku gra? Bretoni? poprostu: pewnie. Tak trzyma?.
|
|
|