To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Pola chwały - BATTLE REPORT 23 I 2010: Bitwa przy Stawach Coraille

Watcher - 2010-01-24, 18:45
Temat postu: BATTLE REPORT 23 I 2010: Bitwa przy Stawach Coraille
- On mi za to zap?aci!
Pier? hrabiego Montbart d?awi?a w?ciek?o?? i s?owa przychodzi?y mu z trudem. Odziany w narzucon? na kolczug? bordow? tunik? Garet M?ody kr??y? po dziedzi?cu zamku Cahors przed ?miertelnie przera?onym zarz?dc? wymachuj?c swymi d?ugimi r?koma. Bergerac, jego ros?y kary ogier r?a? niespokojnie z trudem przytrzymywany przez rdzawow?osego pacho?ka. Zamek by? niemal pusty, wi?c jedynymi dodatkowymi ?wiadkami wybuchu gniewu m?odego hrabiego byli cz?onkowie jego osobistej stra?y, Pierre Pó? Twarzy, Patryk Okr?g?og?owy, Berengar Rybi i Philippe Czarny. ?aden z nich nie zsiad? z konia, stali w szerokim czworok?cie spogl?daj?c na zamkowe mury.
- Mój stryj najwyra?niej s?dzi, ?e liczba wiosen które prze?y?em pozwala mu na traktowanie mnie z góry! Mnie, swego seniora! Co za absurdalny pomys? u cz?owieka, który nie potrafi kontrolowa? nawet swojej ma??onki!!!!
Wydawa?o si?. ?e zamkowy zarz?dca nie móg? by? bardziej blady, lecz gdy us?ysza? ostatnie zdanie zblad? jednak mocniej i odruchowo spojrza? na Wie?? Estalijki. Próbowa? co? odpowiedzie?, lecz Garet nie zamierza? mu da? takiej szansy.
- Co to znaczy: wyruszy? wcze?niej?! Czy jaki? z?o?liwy chochlik przeinaczy? j?zyk, w którym spisa?em swoje polecenie?! ODEPRZEMY DEMONICZN? INKURSJ? W CRETEUIL RAZEM, czy to nie jest po breto?sku?!?!?!
- Hrabio, pojawi? si? goniec... - wtr?ci? si? Philippe i nie zra?ony w?ciek?o?ci? we wzroku Gareta dopowiedzia? - Goniec od Twojego stryja, panie.




cdn

Watcher - 2010-01-25, 19:24

To by? dziwny zbieg okoliczno?ci. Gra? mia?em z Drzewcem i jego wysokimi elfami, ale jako? tak okoliczno?ci na ostatnich warsztatach si? wytworzy?y, ?e wyl?dowa?em na stole naprzeciw demonów Jadzi. Na starcie by?em wi?c do ty?u o 90 punktów za zabran? antymagi? (dwa zwoje i lusterko), Jadzia gra przecie? czystym Khornem... 1424 punkty bez BP, Jadzia wystawi? dwóch heraldów na juggernautach, dwa oddzia?y letterów, trzy oddzia?y psów. Ja 8 realmów, 7 errantów, dwie damselki (w tym jedn? drugopoziomow?) z domen? ?ycia (kiepskie czary wysz?y), paladyna genera?a z gromrilowym he?mem, paladyna BSB z duty i war bannerem, 13 ?uczników i 4 pegazy.

Pisane wieczorem 25 prairiala.
Dzi?ki Pani nadal ?yj?, spiesz? wi?c z zawiadomieniem o sprawach mych i lenników moich. ?yj? nadziej?, i? w zamku równie? wszystko w porz?dku nale?ytym jest nadal. Gdy do Cahors dotrze mój bratanek, wyja?nij mu Clement i? czeka? na niego nie mog?em z uwagi na stan rozpaczliwy obl??onych w Creteuil. Mój sukurs niestety i tak nast?pi? chyba za pó?no.
Dzi? zbrojn? przepraw? mieli?my z plugastwem Chaosu. Natkn??em si? na wroga u Stawów Coraille wczesnym rankiem. Nie by?o ?adnego z Wielkich Demonów, ale mnogo?? wielka pomniejszych tworów Chaosu z naddatkiem zast?powa?a t? nieobecno??. Z lewej strony oflankowa? próbowa? nas demon na molochu i dziesi?? ogarów Boga Krwi, w centrum szar?owa?o trzyna?cie kolejnych ogarów na dwie sfory podzielonych (pó?niej okaza?o si?, ?e kry? si? za nim demoniczny regiment dowodzony przez kolejne monstrum na stalowym rumaku), flanka prawa zagro?ona by?a przez czworobok dziesi?ciu rogatych krwiopuszczy.
Okolice Stawów Coraille s? mi jak wiesz doskonale znane, ostatecznie kilkukrotnie polowa?em tam u boku barona Serga II. Wiedz?c, ?e si?y demonicznej inkursji s? ju? blisko nakaza?em swym ch?opom o brzasku wci?gn?? trebusz na szczyt wzgórza zwanego Królewsk? G?ow?, na jego stokach stan?li te? ?ucznicy. Pilnowa? ich wszystkich mia?a Margot, nie?atwy obowi?zek pod uwag? wzi?wszy to, ?e ch?opi owi stanowi? mieli ca?? moj? lew? flank?. Postanowi?em jednak powierzy? los swój hazardowi by skupi? swe szczup?e si?y w innym miejscu. Sam stan??em w centrum na czele trzonu swych si?, Rycerzy Królestwa z Cahors. Obok, za zagajnikiem stan??a Anna Montmorency by strzec nas przed magi? plugaw? (aczkolwiek takowej jak si? okaza? pó?niej wróg nie u?y?). Najsilniejsze atuty zachowa?em jednak dla flanki prawej, gdzie stan?li B??dni Rycerze prowadzeni przez Patryka Brodatego oraz je?d?cy pegazów. To tam zamierza?em zada? cios decyduj?cy.





cdn

Watcher - 2010-01-25, 20:57

Na prawym policzku Sebastiena de Sansbrue by?a poka?na, czerwona plama w kszta?cie niewie?ciego sutka. J?drnego, kszta?tnego, dok?adnie z tego rodzaju, który Patryk lubi? najbardziej. Zadziwiaj?ce, co te? cz?owiekowi do g?owy przychodzi tu? przed takim bo?ym igrzyskiem. Zadziwiaj?ce.
- Twoi B??dni Rycerze i wsparcie na pegazach uderz? w tamt? sfor? demonicznych ogarów - kontynuowa? Sebastien szcz??liwie nie?wiadomy skojarze? Patryka Brodatego. - Pozwól im jednak zbli?y? si? na odleg?o?? cwa?u. Wicehrabia cofnie si? przed sfor? z lewej flanki, wi?c pacho?ki Niszcz?cych Pot?g mog? unie?? si? sw? pych?. I o to w?a?nie chodzi Reginaldowi. Z Pani pomoc? przebijecie si? na ich ty?y i...
- ...herold Khorna w centrum znajdzie si? mi?dzy m?otem a kowad?em - doko?czy? Patryk. - Mam nadziej?, ?e nasz senior jest przygotowany na rol? kowad?a?
Sebastien zarechota? nerwowo, zasalutowa? mieczem i odjecha? galopem w stron? roty wicehrabiego.
Sutki, psiajucha, o czym ja my?l??!
Sebastien zmieni? si? ju? w drgaj?c? ?ó?t? kropk? znikaj?c? za ?cian? lasu, wi?c chor??y armii Reginalda odwróci? si? do swych m?odzików.
- Kto ma ochot? umrze? dzi? obok mnie?


Pierwsze rundy... by?o ró?nie. Z jednej strony trebusz paskudnie chybia?, z drugiej ?ucznikom uda?o si? ustrzeli? jednego chao?nickiego pieska. Sfora nadal by?a wielka, wi?c lanc? realmów cofn??em z zasi?gu jej szar?y n?c?c j? biednymi ?ucznikami. Jedna z damselek usi?owa?a ustrzeli? juggernauta magiczn? balist?, oczywi?cie bezskutecznie. Na prawym skrzydle by?o jeszcze ciekawiej. Tamtejsze psy wystawi?y si? na szar?? moich errantów i pegazów, szar?? wymarzon?: gdybym ich anihilowa?, wbi?bym si? w dwa kolejne klocki wroga z du?ymi szansami na prze?amanie.
Ale pega?nicy oczywi?cie nie zdali LD. Norma. Do szar?y pomkn?li wi?c jedynie erranci.

Na zdj?ciu sytuacja jeszcze sprzed niezdaniem liderki przez pegazy (cofn??em je).




cdn

Watcher - 2010-01-25, 21:27

W centrum zakot?owa?o si? okrutnie gdy w demoniczne szeregi B??dni Rycerze si? wdarli. niestety je?d?cy pegazów spó?nili si? z szar??, wi?c Patrykowi zrazu nie uda?o si? prze?ama? linii si? Chaosu. Wi?cej nawet: wystawcie sobie, ?e czworobok krwiopuszczy zaatakowa? go z boku!
Patryk Brodaty bardzo rad jest takim krotochwilom.


Erranci utkn?li na psach, ale potem na prawym skrzydle zacz??o dzia? si? baaaardzo niedobrze dla Jadzi. Jego kontrszar?a letterami utkn??a a erranci nie stracili chyba nawet jednego cz?owieka! Co wi?cej, w nast?pnej rundzie do bijatyki w??czy?y si? pegazy... i ta flanka u demonów przesta?a istnie?. Wi?cej nawet: kolejna szar?a drugiego oddzia?u bloodleterów równie? zatrzyma?a si? na niesamowitych errantach, wi?c pegazy po raz kolejny odegra? mog?y rol? plutonu egzekucyjnego.
Có?, na lewym skrzydle by?o odwrotnie.



cdn

duscann - 2010-01-25, 21:56

Ciekawe, ciekawe! tym bardziej ,?e nie widzia?em tej bitwy od momentu "spó?nione" szar?y pega?ników.:D
Watcher - 2010-01-25, 22:07

Garet M?ody zmi?? list i rzuci? nim w twarz szambelanowi.
- Twój pan nadal ?yje, dobry rycerzu. Mo?e dlatego, ?e znowu uciek? z pola. Pardon, przegrupowa? si?, on tak to okre?li? w tej epistole. Eleganckie okre?lenie, czy? nie dobry rycerzu? Szarmancki si? zrobi? ten mój stryj, musz? to przyzna?. Dlaczegó? to ta jego estalijska ma??onka si? na tym nie pozna?a? Kto? powinien j? u?wiadomi?, jak? pomy?k? pope?ni?a!!!
Garet odwróci? si? i niemal wbieg? na swego wierzchowca. Na szambelana zupe?nie ju? nie zwraca? uwagi.
- Panowie - rzek? zwracaj?c si? do swych przyjació?. - Zbieramy si?. Creteuil pad?o pomimo heroizmu Reginalda.




Na lewym skrzydle herald zamiót? wszystko. Uciek?a czarodziejka, trebusz zosta? wyr?ni?ty. ?ucznicy uciekli przed szar?uj?cymi psami. Przez chwil? mia?em nadziej? na pozytywne rozstrzygni?cie, gdy? w tym momencie psiaki wystawi?y si? na szar?? moich realmów... ale psiaki usta?y. Co pozwoli?o na szar?? jeszcze jednej ich sfory, z drugim heraldem w sk?adzie. Realmi ustali jedn? tur?, w drugiej uciekli :(
Bitwa sko?czy?a si? remisem, w ma?ych punktach by?em 37 do przodu. Bitwa bardzo fajna, ze zwrotami akcji: a to jest to, co najbardziej w battlu lubi?! :) Bohaterem dnia dla mnie byli erranci (znowu). Bohaterem Jadzi by?y oczywi?cie psy, wszystko by?oby ok gdyby nie te ich 2 ?ycia/// :/ I gdybym nauczy? si? zdawa? liderki :bum:

Juleks - 2010-01-25, 22:28

Ciekawe starcie, a opis interesujacy :gimli:
duscann - 2010-01-25, 22:42

Gratulacje dla Watchera i dla Jadzi te?, wida? walka by?a bardzo wyrównana, a to cieszy znacznie bardziej ni? mecz do jednej bramki.
Watcher - 2010-01-26, 13:18

Walka by?a bardzo wyrównana :) Szkoda, ?e Jadzia musia? i?? po 5 turze, co? by si? pewnie zmieni?o (mog?o zarówno na plus dla mnie, jak i dla niego). Post factum przypomnia?em sobie, ?e ?ucznicy mogli stand&shoot zrobi?, ale trudno :)
JadziaKage - 2010-01-26, 20:47

wspania?a walka... dawno nie by?em w tak zaci?tym pojedynku... do ostatniego rzutu kotstek nie wiadomo by?o kto wygra t? batalie, niestety musia?em pilnie wraca? do chaty wi?c tylko 5 tur by?o.
dzi?ki Watcher za gre!!

Zapał - 2010-01-27, 12:49

?wietny raport!
Tylko co? mi si? wydaje, ?e je?liby?cie grali d?u?ej Jadzia pokaza?by co to znaczy Herald Khorna na molochu :pila:

Watcher - 2010-01-27, 12:58

Mo?liwe, aczkolwiek on nie by? w zasi?gu szar?y, wi?c je?li ju? w??czy?by si? do walki, to zaszar?owany :)
JadziaKage - 2010-01-27, 14:17

Watcher napisał/a:
zaszar?owany :)

najpierw zdaj fear^^

Watcher - 2010-01-27, 14:32

JadziaKage napisał/a:
Watcher napisał/a:
zaszar?owany :)

najpierw zdaj fear^^
Tego ju? nie musia?e? pisa? :censor: :bum: :(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group