To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Pola chwały - Battle Report: 7 III 2009 II TChKGB

Zapał - 2009-03-10, 20:09
Temat postu: Battle Report: 7 III 2009 II TChKGB
Ksi??? opar? r?ce o burt? rydwanu, rozejrza? si? po przysz?ym polu bitwy i splun??... A raczej wykona? dziwny i niezrozumia?y ruch g?ow?, po którym zacisn?? gniewnie pi??c i gwa?townie wyprostowa? si?. Niestety, te cholerne nawyki zostaj? w cz?owieku, a raczej w tym co po nim zosta?o. Niegdy?, tysi?ce lat temu ksi??? zawsze spluwa? przed bitw?, to by? taki jego rytua?, przynosi? mu szcz??cie, niestety teraz nie móg? tego zrobic, co doprowadza?o go do sza?u. Niezmiennie, przez wieki.

Teraz los pchn?? go i jego armi? na pó?noc aby rozprawic si? z wampirami. Z wampirami, których tak potwornie nienawidzi?. To przez nich to wszystko si? sta?o. To przez nich sta? si? tym czym jest obecnie. Trawi? go gniew, podsycany przez stulecia.


Ksi??? by? nienagannym strategiem, zna? swoj? armi? od podszewki. Jeden rzut oka i ju? wiedzia? jak ta bitwa b?dzie wygl?da?a.
Katapulta zosta?a ustawiona mi?dzy wzgórzem, a jak?? ska??i. Z lewej strony chroni? j? Skorpion i oddzia? szkieletów a z prawej strony sta? oddzia? osobistej obstawy ksi?cia, jego elita, królewskie rydwany. Sam ksi??? dosiada? niegdy? pi?knego rydwanu, którego ostrza i ko?a p?on??y mistycznym, zielonym ogniem.

Naprzeciwko nim stan??a ho?ota wampirów. Obdarta i nieuporz?dkowana banda zombich, krwio?ercze ghule i jakie? potworne psy stanowi?y okropny widok dla ksi?cia dla którego porz?dek i dyscyplina stanowi?y najwy?sze warto?ci. Z ca?ej hordy wyró?nia?y si? dwa oddzia?y rycerstwa, mimo ?e du?o brakowa?o im do idea?u ksi??? uzna? ich za jedyny warty jego wysi?ku cel na ca?ym polu bitwy.

Katapulta wyda?a z siebie przeci?g?y j?k i pierwsze czaszki polecia?y w stron? przeciwnika. Bitwa zosta?a rozpocz?ta. Rydwany pop?dzi?y praw? flank? w stron? przeciwnika. Ich celem by?o zaj?cie od boku Czarnych Rycerzy którym towarzyszy? genera? Wampirów. Niestety na ich drodze stan??a jaki? pomniejszy wampir i zaskakuj?c ksi?cia nieodwracalnie uszkodzi? jego rydwan. Ksi??e szybko zeskoczy? ze zniszczonego pojazdu i jednym ci?ciem zako?czy? ?a?osn? egzystencj? wampira. Rydwany zaszar?owa?y na Ghule z Nekromant?, natomiast ksi??? zosta? sam w samym centrum pola bitwy.

Na ?rodku Rycerze posuwali si? do przodu, po prawej stronie mkn??a Banshee z obstaw?. Z lewej strony nadchodzi? drugi oddzia? rycerzy i grupa olbrzymich nietoperzy które rzuci?y si? na Herophanta stoj?cego obok katapulty za ?ucznikami. Wywo?ali w ten sposób nie lada zamieszanie, ale na szcz??cie szybko zosta?y wybite bez strat w?asnych. Tymczasem Banshee raz zabita, wróci?a na pole bitwy i sia?a zam?t w?ród szkieletów z ?ukami.

Nieumar?e wilki zosta?y wybite za pomoc? magii w kilka chwil co umo?liwi?o szkieletom szar?? na Rycerzy z genera?em. Czarni Je?d?cy nie wytrzymali naporu zdyscyplinowanego oddzia?u z Khemri i wszyscy zgin?li.
Wi?zy przekl?tej magii zacz??y puszczac i powoli acz systematycznie nieumar?e hordy wampirów wraca?y tam sk?d przysz?y.

Rydwany w mi?dzyczasie przejecha?y po Ghulach i wybi?y oddzia? Zombich.

Mia?d??ce zwyci?stwo.


20-0



ps. mog?em co? pokr?cic, jakby co Go??b mnie poprawi;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group