Pola chwały - BATTLE REPORT 31 I 2009
Gruby - 2009-01-31, 21:00 Temat postu: BATTLE REPORT 31 I 2009 Karczma "Pod Zdech?ym trupem" gdzies na granicy Imperium z Silvanni?.Rok 2025.
-Podaj Kufel Julianie.
Julian m?ody szlachcic,dopiero wkraczaj?cy w kwiat Breto?skiego rycerstwa,poda? pos?usznie swojemu mistrzowi Robertowi spod herbu Bia?ej wie?y kufel.Z drugiej strony sali poniós? si? gromki ?miech krasnoludzkich wojowników.Widocznie zawody w jak najg?o?niejszym wydaleniu z siebie gazów poch?one?y ich do ko?ca.M?odemu giermkowi coraz bardziej nie podoba?a si? atmosfera w karczmie,t?ok,g?o?ne ?miechy,zapach taniego tyto?u unoszacy si? nad sal?.No i sam jego mistrz przetrawiaj?cy kolejne du?e sumy na lokalny alkohol.Jak Bretonia jeszcze mo?e si? utrzymywa? jak po?owa z kr?gów rycerskich wygl?da tak jak jego mistrz...Tak to wszystko coraz mniej mu si? podoba?o.Obok nich siedzia? zast?p ch?opski wcielony do zast?pów Bia?ej wie?y zaledwie dwa dniu temu.
-Widzisz Julianie,dwa dniu temu ujrza?e? jak te dwie plugawe armie tocz? bitwy.Haha szkoda ?e jednak nie wkroczyli?my moje czyny ?piewali by po kres dziejów tego królestwa.
Ju? ja bym pokaza? tej jezdzie Chaosu kto tu jest prawdziwym rycerzem,ooo tak Sztandar Bia?ej Wie?y znów by zatryumfowa? !A Ty co si? gapisz ch?opski pomiocie ?! Ju? mi odwracaj te plugaw? g?be póki nie ka?? Ci? wych?osta?!
Julian spojrza? na dru?yne siedz?c? obok.Ch?opi zaciekawieni zaczeli pods?uchiwa? swego Panana na co on srogo zareagowa?...Tak mistrzu,tylko z t? szlachetn? szar?? na to troszke gorzej by?o...Mo?e gdyby? nie by? a? tak zalany i tchórzliwy jak zobaczy?e? nacieraj?ce na Chao?ników hordy nieumar?ych,wtedy mo?e i by ?piewali pie?ni o twoich czynach...Mo?e..
Szkoda ?e widzia? bitwe tylko do momentu stratowania szkiletów przez rycerzy...Wróci? my?lami do sceny bitwy....
Silvannia rok 2025. Krucjata Lorda Roberta spod herbu Bia?ej wie?y.
Julian wjecha? na wzgórze nad rozci?gaj?cym si? pod nim polem...Gdy ujrza? co ma po sob? a? zatka?o mu oddech.Horda szkieletów z gnij?cymi,podartymi sztandarami stoj?ca w zupe?nej ciszy...Jakby to by?y jakie? ?wiczenia,zupe?nie nie wzruszeni na zbli?aj?c? si? rzez...po drugiej stronie pola rozci?ga?y si? szeregi piechoty zbrojnej Chaosu.ich Sztandary tam emanowa?y magi? ?e przy powiewach wiatru czu? jak przesyca powietrze.Lecz te wojska,by?y jakie? inne ruchliwe,jakby nie mogli doczeka? si? nadchodz?cej rzezi...Nagle na ca?ym polu poniós? sie dzwi?k rogów.
-Julianie,Czkh(czkawka) wracamy niech te plugastwa Czkh powy?ynaj? si? same.
M?odzian odwróci? si? i spojrza? na swojego mistrza ledwo trzymaj?cego si? w siodle,lecz nie ujrza? w jego oczach pewno?ci z jak? przed chwil? mówi?.Ujrza? strach..
-Ale? Panie co z krucjat? ?! Tak nie wypada Lordowi !
-?miesz kwestionowa? moje decyzje ?! Ka?e Ci? wych?osta? jak wrócimy ! Odwrót i oby nikt mi nie pisno? s?ówka ?e nasza krucjata nie walczy?a !
Zbiorowisko powoli si? zbiera?o ch?opi pospiesznie pakowali na wozy cz??ci trebusza.To troche potrwa...Spojrza? na pole bitwy.Skuteczno?? Rycerzy chaosu jednak nie by?a tylko mitem w pi?ciu odbijali kolejne hordy nieumar?ych...Patrzy? jak genera? hordy pada po ciosem jednego z rycerzy.Jak stoj? w sta?ej formacji odpieraj?c ataki hordy szkieletów...
Lecz piechocie ju? sie tak nie powodzi?o,wida? by?o ?e walcz? ju? z jak?? gwardi? nieumar?ych.Lecz gwardia te? pad?a mimo zaci?tej walki.Lecz dzie?o zaraz poprawi?y duchy b??kaj?ce si? po ca?ym polu..Uderzy?y na zast?py Chaosu powoduj?c ma?e zak?opotanie w szeregach puszek.Chao?nicy bezradnie machali bró?mi przez eteryczne cia?a duchów...na lewej flance rycerze reformowali si? by uderzy? ostatecznie na duchy...
-Paniczu ruszamy !
Karczma "Pod Zdech?ym trupem" gdzies na granicy Imperium z Silvanni?.Rok 2025.
-Hej Ty plugawa mordo co nazywasz te meline karczm? swoj? !Przynie? jeszcze anta?ek piwa!Tylko w podskokach zanim si? zdenerwuje!
Na dworze s?ycha? by?o zbli?aj?cy si? odg?os galopu...
-Mistrzu,jestem ciekaw co sta?o si? z tymi rycerzami chaosu...
Lord Robert spod herbu Bia?ej wie?y, ws?uchuj?? si? w odg?osy dochodz?ce z dworu poblad? strasznie...Julian spojrza? pod stó? i ujrza? jak z nogawki mistrza ulatuje powoli ?o?ta ciecz....
Cu? bitwa by?a naprawde emocjonuj?ca W pewnym momencie my?la?em ?e mam wygran? w kieszeni lecz duchy posieka?y mi ca?a piechote..
duscann - 2009-01-31, 21:38
Dzi?ki jeszcze raz za dobr? i emocjonuj?c?, bitw?, pope?ni?em par? b??dów i niedoceni?em Chaos Knightów, do tego moje raczej skromne rzuty...có? jak si? nie ma co si? lubi, to si? lubi co si? ma, dlatego ciesz? si?, ?e zdo?a?em wywalczy? remis.
Chaos knechci odjechali z pola nie tkni?ci ale ciesze si? ?e mój Wight king w pojedynku zabi? herosa i zarazem genera?a Chaosu mszcz?c si? za wcze?niejsz? ?mier? mojego wampira.
Gruby - 2009-01-31, 21:40
Oo tak Killing Blow jednak robi swoje
Wi¶niaa - 2009-01-31, 22:22
Jedyne co mi si? w tej bitwie nie podoba?o, mianowicie chodzi mi o to, ?e Duscann zapomnia? krzykn?? banshee, zaraz jednak sobie przypomnia?, lecz Gruby ju? mu nie pozwoli?. Wygranie za wszelk? cene? Blee!
Goł±b - 2009-01-31, 22:24
| Wi?niaa napisał/a: | | Duscann zapomnia? krzykn?? banshee, zaraz jednak sobie przypomnia?, lecz Gruby ju? mu nie pozwoli?. Wygranie za wszelk? cene? Blee! |
i na ko?cu wysz?o, ?e to moja wina
duscann - 2009-01-31, 22:44
Spoko, no nie wa?ne, zapomnia?em trudno, nastepny raz b?d? pami?ta?:D
Gruby - 2009-01-31, 23:07
Tak,tak Wi?nia.Sam jestem ciekaw jak Ty by? zareagowa? gdyby to banshe mia?a krzyczy? po twoich jednostkach . Pozatym ten krzyk naprawde by zawa?y? o wszystkim.
Wi¶niaa - 2009-01-31, 23:09
Po 1. panuj nad ortografi?
Po 2. oko za oko, z?b za z?b
Gruby - 2009-01-31, 23:13
Po zauwa?enu b??du odrazu go edytowa?em,zanim zauwa?y?em twojego nowego posta.
|
|
|