Pola chwały - Battle Report 20 XII 2008
Zapał - 2008-12-23, 21:02 Temat postu: Battle Report 20 XII 2008 Po ch?odnej nocy nadszed? ciep?y poranek a po nim upalny dzie?. Jaszczuroludzie o?ywili si? wraz z pierwszymi promieniami s?o?ca po czym zwin?li obozowisko i ruszyli na pó?noc. Maszerowali ju? czwarty dzie?. W pe?nym rynsztunku, bez os?ony przed s?o?cem ze skromnymi zapasami jedzenia, które ju? prawie si? sko?czy?y maszerowali.
Maszerowali bez wytchnienia, bo taka by?a wola bogów. Tak rozkaza? Slann. A jego polecenia wykonuje sie natychmiast. Bez cienia sprzeciwu.
Mieli jeden cel: odzyska? z?ote tabliczki z zapisan? na nich wol? Pradawnych. Tabliczki z du?? doz? prawdopodobie?stwa zosta?y ukryte w Nehekharia?skim mie?cie Mahrak.
Jaszczuroludziom skradziono wiele tabliczek. Równie? wiele z nich znajduje si? w innych miastach Nehekhary, w tym w samym Khemri. Dlaczego wybrano Mahrak?
Powód jest prosty, wr?cz oczywisty. Mahrak le?y nieca?e sze?? dni marszu od skraju d?ungli.
Jest to odleg?o?? spokojnie do pokonania przez Jaszczurze wojska. Miasta po?o?one g??biej w pustyni s? nieosi?galne. Pal?ce s?o?ce w dzie? i ch?ód nocy s? zabójcze dla jaszczurek lubi?cych gor?ce i wilgotne lasy tropikalne.
Zielona armia maszerowa?a ju? od kilku dobrych godzin. Zbli?a?o si? po?udnie.
Zwiadowcy skinków dostrzegli na horyzoncie niewielk? ciemn? plame na z?otym piasku.
Z kilometra na kilometr plama powi?ksza?a si? a? zobaczyli wyra?nie: Oaza!
Jaczuroludzie mimowolnie przyspieszyli by po chwili dostrzec swoje przeznaczenie.
Oto armia ksi?cia Mahrak wys?ana by powstrzyma? marsz wroga na swoje miasto czeka?a w pe?nej gotowo?ci.
Genera? Jaszczuroludzi rykn?? daj?c rozkaz ataku i horda zielonych rzuci?a si? na pozycje nieumar?ych.
Praktycznie w tym samym momencie pierwsze p?on?ce czaszki wzbi?y si? w powietrze przera?liwie wyj?c na zgub? zielonym.
Jako pierwsi, straty ponios?y Kroxigory. Te pot??ne bestie nie wytrzyma?y widoku umieraj?cego towarzysza z wrzeszcz?c? czaszk? wbit? prosto w miejsce, gdzie kiedy? mia? pysk. Pozosta?e przy ?yciu dwie bestie spojrza?y na siebie z trwog? w oczach i rzuci?y si? do ucieczki.
Ksi??e Ihmatep widz?c ten pogrom za?mia? si?, a jego nienaturalny ?miech niós? si? po polu bitwy siej?c trwog? w sercach wroga. Ksi??? dostrzeg? wynurzaj?ce si? z lasu Salamandry i flankuj?ce jego oddzia? Skinki. Decyzja mog?a by? tylko jedna.
Oddzia? rydwanów pod dowództwem najlepszego czempiona w Mahrak, Sezostrisa ruszy? na Salamandry a sam ksi??? pogna? w kierunki Skinków.
Po krótkiej chwili po Skinkach zosta?o tylko wspomnienie, a ksi??? pospieszy? na pomoc rydwanom walcz?cym z Salamandrami.
W tym samym czasie po drugiej stronie pola bitwy, genera? Lizardmenów wraz z oddzia?em Skinków okr??y? budowle pozosta?e po zamierzch?ych czasach i zbli?a? si? niebezpiecznie do katapulty.
Na szcz??cie oddzia?ami defensywnymi dowodzi? Hierophant Armii Licz Nebkaure który nie raz potyka? si? z Jaszczuroludzmi i doskonale wiedzia? co robi? w wypadku dostrze?enia wielkiego Jaszczura niebezpiecznie zbli?aj?cego si? do swoich pozycji.
Ca?y ostrza? zosta? skierowany na wrogiego genera?a, który mimo ca?ego swojego wysi?ku nic nie wskóra? i po kilku salwach pad? martwy. Niestety, Skorpion nie prze?y? tego szturmu. Zatrute strza?ki Skinków zrobi?y swoje. Na szcz??cie, drugi Licz którego imienia nie warto wspomina? przy pomocy magii pokona? Skinki.
Prawa flanka zosta?a oczyszczona.
Na lewej jeszcze wiele si? dzia?o. Oddzia? rydwanów w pogoni za uciekaj?cymi Salamandrami utkn?? w lesie pe?nym Skinków. Ju? go nie opu?ci?...
To ju? by? praktycznie koniec armii Jaszczuroludzi. Nieliczne Skinki pa??taj?ce si? po Oazie zosta?y dobite. Bitwa zosta?a wygrana, miasto przetrwa?o a tabliczki nie zosta?y odzyskane... Jeszcze nie tym razem...
Do wieczora trwa?o odr?bywanie g?ów poleg?ym Jaszczurom by w przysz?ych bitwach ich czaszki poszybowa?y w stron? swoich braci siej?c terror i zniszczenie. Na szcz??cie szkielety si? nie m?cz?, nie brzydz? si? brudnej roboty bo same s? jak roboty, ech...
A tacy z nich byli porz?dni obywatele... W zamierzch?ych czasach...
Podsumowuj?c. Z perspektywy mojej niskiej pó?ki i po stoczeniu oko?o 35 bitew na ma?e punkty napisz?, ze moim zdaniem Silek nie pope?ni?a jaki? masakryczno tragicznych b??dów. Ot nie mia?a szcz??cia w kostkach, a ja wr?cz przeciwnie(jak to by?o z tym g?upim i szcz??ciem ) Oczywi?cie mój genialny instynkt genera?a i doskonale przygotowany plan obrony te? nie by? bez znaczenia, ale to inna historia szyta grubymi ni?mi.
Reasumuj?c, Silek nie za?amuj si? i graj dalej. Ile? razy ja zosta?em pojechany przez Kurokiego tak, ?e chcia?em z okna skaka?, ech... Troszk? wi?cej zdecydowania i bedzie git majonez
btw: Wygra?em z Lizardmenami!!!!
duscann - 2008-12-24, 12:10
My?le ?e Silek nied?ugo b?dzie równie dobrze radzi?a sobie z przeciwnikami jak Kuroki...w ko?cu ma dobrego nauczyciela, a do tego kobiec? intuicj?!
Szkoda ?e tej bitwy nie widzia?em, ale musia?o by? ciekawie.
silek - 2008-12-24, 13:08
b?agam, to wcale nie by?o ciekawe! Kuroki mi ?azi? po ca?ej sali, musia?am go ci?gle wo?a?, ?eby mi pomóg?. nie potrafi? decydowa?, co mam zrobi?, nie wiem jeszcze, jakie b?d? konsekwencje ka?dego mojego zagrania. nie mam miarki w oczach i nie widz?, czy b?dzie 16 cali, czy te? ich tam nie b?dzie.
kobieca intuicja? zapomnijmy o tym, nie mam ?adnej chyba XD
no i te kostki...
.
ale ze sto?u zszed? skorpion i oddzia? rydwanów
dzi?ki za mi?e s?owa, Zapa?, podbudowa?o mnie to troszk?. i Tobie te?, duscann
|
|
|