Pola chwały - BATTLE REPORT 25 X 2008
Watcher - 2008-11-09, 21:40 Temat postu: BATTLE REPORT 25 X 2008 - Jaquard, to mój kufel.
Niewidomy ?ucznik Zast?pu zacz?? maca? chropowat? powierzchni? sto?u i Pierre przej?? jego piwo, budz?c ?miech reszty Breto?czyków. ?ucznicy Zast?pu znani byli z troskliwego piel?gnowania ich legendarnego poczucia humoru. Pierre poprawi? opask? na oku, poci?gn?? solidny ?yk pienistego trunku i bekn?? tak dono?nie, ?e siedz?cy w drugim ko?cu karczmy imperialni najemnicy nerwowo si?gn?li po pistolety.
Thieroult patrzy? na to siedz?c wraz z w?a?cicielem zajazdu w k?cie s?cz?c wino z Mousillon. Dowódca Zast?pu si? nie ?mia?. Thieroult ?elazna Brew nie ?mia? si? nigdy. Poza sytuacjami, w których za?artowa? w jego obecno?ci raczy? konetabl Raynor, ale ten ?miech ?elazna Brew traktowa? jako wype?nianie jakiego? tajnego punktu kontraktu.
Tym razem zreszt? nie uczyni?by tego gestu po?wi?cenia nawet wtedy, gdyby Raynor wszed? do karczmy pomalowany na pomara?cz. Nie tym razem.
- Henry, od razu to wygl?da?o ?le. B??kitnokrwistym przysz?o do g?owy, ?e mogliby?my walczy? razem z pokurczami i le?nymi dziadkami z Loren. Genialny pomys?. W przeddzie? bitwy w wyniku, jak to szlachetny Raynor okre?li? "kolizji kulturowych" gromow?adni wymienili sobie argumenty z elfimi ?ucznikami, w zabaw? w??czy?y si? jakie? ?a??ce drzewa i z przewidywanej przewagi liczebnej nad wrogiem wysz?o nam, ?e mamy z bied? takie same si?y, nie licz?c szpitala polowego w którym atmosfera by?a tak weso?a, ?e nasi felczerzy og?osili strajk okupacyjny latryn obozowych.
W dzie? starcia Raynor ustawi? nas w rz?dzie za jakim? opuszczonym domkiem, tu? obok linii elfich amatorów ?uczniczych i karlego dzia?a. Przed nami stan??y jakie? elfy na ich konikach oraz grupa aroganckich errantów eskortuj?cych t? czarodziejk? Ann?. Obok Anny ros?y jakie? krzaki, w przeciwie?stwie jednak do normalnych krzaków te nie chcia?y by? stacjonarne. Gdzie? daleko na naszym prawym skrzydle by?y nasze si?y g?ówne: Raynor na pegazie, lanca b??kitnokrwistych, jaki? b??dny rycerz wzdychaj?cy ci?gle wyzywaj?cy wszystkich nie uznaj?cych Julietty O ?ab?dziej Szyi za najpi?kniejsz? bia?og?ow? na pó?noc od Estalii, tan pokurczów no i drzewa. W sumie nie wiedzia?em które z nich by?y naszymi sojusznikami a które jedynie pozycjami kloacznymi. Gdy zacz??a si? rozpierducha i tak straci?em tamt? stron? z oczu, bo erranci i elfy zacz??y urz?dza? sobie manewry przed naszymi nosami.
cdn (?)
Wi¶niaa - 2008-11-09, 22:17
Nie?le si? zapowiada! Czekam na ci?g dalszy.
Zapał - 2008-11-10, 22:17
Wiesz Wi?nia, zapowiada si? arcy ciekawie, ALE ten znak zapytania to chyba taki ukryty znak do was ch?opaki ?eby?cie ruszyli paluchy i wystukali co? od siebie
Wi¶niaa - 2008-11-10, 23:57
Mnie nie by?o przez troch? na warsztatach wi?c raportu nie doko?cz?. Zostawi? ten zaszczyt innym
|
|
|