Pola chwały - Konkwista: Bitwa o Tlatoan 25 X 2008
Zapał - 2008-10-28, 13:05 Temat postu: Konkwista: Bitwa o Tlatoan 25 X 2008 Po pierwszej wygranej bitwie z Chaosem i odparciem pierwszej fali ataku si?y Mumii ruszy?y do kontrataku dokonuj?c inwazji na ostatni? zajmowan? przez Chaos prowincj?: Tlatoan.
Napr?dce przygotowana obrona Chaosu stawi?a mizerny opór. Prawdopodobnie chodzi?o im tylko o ochron? okr?tów w po?piechu przygotowywanych do wyj?cia w morze.
Walk? rozpocz?? Chaos. Podobnie jak poprzedniej bitwie bitwa rozgrywa?a si? w w?skim przej?ciu wydartym d?ungli. Podobnie jak w poprzedniej bitwie istnia? w?ski przesmyk na lewej flance umo?liwiaj?cy oflankowanie atakuj?cych.
Wa?ek ustawi? swoje wojska w przej?ciu, na pocz?tku 2 oddzia?y psów(po 5 w oddziale) za nimi jechali rycerze i lord na demonicznym rumaku.
Inicjatyw? odda?em przeciwnikowi, Wa?ek podjecha? psami wprost pod zasi?g ?uczników i magów. Po pierwszej turze zosta? tylko 1 pies.
Ksi??e wraz ze skorpionem i jednym Liczem ukryci byli za drzewami na lewej flance czekaj?c na pojawienie si? rycerzy co te? nied?ugo si? sta?o. Na nie?wiadomych niczego ryczerzy zaszar?owa? ksi??e, walka by?a bardzo ci??ka, a w mi?dzyczasie doszar?owa? drugi oddzia?. Chao?nicy zniszczyli rydwan ksi?cia i omal nie doprowadzili do jego posypania z CR(na szcz??cie w ostatniej chwili przypomnia?em sobie ?e mam pi?kny przedmiot na sobie dzi?ki któremu ksi??e mo?e otrzyma? max. 1 ran? z CR)
W tym czasie skorpion zaszar?owa? na lorda chaosu który... uciek?!!! A w nast?pnej turze nie uda?o mu si? zebra? i... uciek? za stó?!
Skorpion zawróci? i wbi? si? w rycerzy od boku. Jeden z liczy magicznym pociskiem dobi? ostatniego psa. Rycerze Chaosu po przegranej walce z?amali si? po czym uciekli wprost pod ostrza szkieletów.
Po wyr?ni?ciu w pie? obrony pla?y, nieumar?a armia rzuci?a si? na uciekaj?ce si?y Chaosu. Uda?o im si? spali? dwa okr?tu, które zosta?y jeszcze na pla?y, reszta odp?yn??a szuka? przebaczenia u mrocznych bóstw.
Zostali?my sami na zdobytej pla?y. Panowa?a przenikliwa cisza zak?ócana jedynie przez szum fal.
Ksi??? poczu? si? prawie jak w domu...
Bitwa zosta?a wygrana. Straci?em jedynie rydwan, który prawie uda?o mi si? wskrzesi?
Podsumowuj?c: Wa?ek... zastanów si? nad taktyk? swojej armii, bo to co Ty z ni? robisz to po prostu masarka.
Pozdro
btw: Jak kto? ma zdj?cia to niech wrzuci, ew. wy?le je mi to sam je tu umieszcz?.
|
|
|