Pola chwały - BATLLE REPORT 16 IV 2008
szeregowiec ryan - 2008-04-23, 18:17 Temat postu: BATLLE REPORT 16 IV 2008 Raport sie nie pojawia a mysle ze to jedna z moich najwazniejszych bitew w WH40k.
Chaos po moich szumnych zapowiedziach sta? sie bowiem wreszcie si?a, z która nalezy sie liczyc w battlegroundowym gronie.
Bitwa na 1260pkt
Moze po krótce co to by?o za starcie:
- z mojej strony test bojowy Land Raidera który po?aczy? sie z pierwszym uzyciem zabójczego combosa 3 pojazdy+ Abaddon (co ze?ar?o mi prawie 900pkt)
- po raz pierwszy uzy?em tez motorów tak jak trzeba, zawsze by?y baaardzo drogim miesem które raczej skupia?o uwage wroga (na jedna ture niestety) niz zwiazywa?o w walce tym razem ch?opaki dzielnie przytrzymywali wroga czekajac na wsparcie
- ze strony Watchera to by? chyba crash test Arlekinów (byliniedokonczeni wiec tak mniemam)
- dla obu, walka tytanów na która czekali wszyscy na warsztatach (nawet Mucha który z 40 za wiele wspolnego nie ma)
BTW: Zdjecie stojacych naprzeciw siebie Abaddona i Avatara i oddzia?ów za ich plecami by?oby chyba jednym z najlepszych w Battlegroundzie, niestety nikt nie mia? aparatu...
Co do samej bitwy:
- przez pierwsze 3 tury meeega zacieta, Land Raider i Falcon wymieniali ogien, krzywdy sobie nie czyniac, Wraithlord unieruchomi? Defilera za co jednak przyp?aci? ?yciem, ginac z lasek schowanego za budynkiem Predatora
- punkt kulminacyjny: starcie Avatara z Abaddonem, który cudem przezy? sma?enie mózgu i megaostrza? Eldarów, Abaddon zabija Avatara, Chaos przejmuje inicjatyw?
- na zw?okach Avatara toczy sie megawalka w close combacie. Osaotnione motory gina ale wsparcie (Berserkerzy i a jakze- Abaddon) zmiata Dire Avangerów i Arlekinów, dwa metry obok Rada ulega g?odnym krwi Berserkerom.
- Rundy 5-6 to ostrz? moich maszyn do Falcona, który all in all unieruchomiony i ze zniszczona bronia TRZYMA SIE DO KONCA BITWY!!! (piekielnie mocny skurczybyk)
Drzewiec - 2008-04-23, 23:51
Czy chaos sta? si? si?? z któr? trza si? liczy? ... hm to si? oka?e ... jedno mog? tylko stwierdzi? ... trza Ci? skarci? ... musisz pozna? prawdziw? pot?g? tego wszech?wiata
BTW: to WfB moim zdaniem gra?a pierwsze skrzypce ... podstawowe b??dy Watcha, które w moim przypadku na pewno nie nast?pi?
jacoleko - 2008-04-24, 07:36
Chaos nie taki straszny nawet z pojazdami
Zapał - 2008-04-24, 15:52
Raz wygra? i ju? wielka pot?ga Chyba nie zapomnia?e? jak Ci? DE jechali kiedy?
A tych mega, mega co? tam rzeczy to troche chyba przesadzi???
szeregowiec ryan - 2008-04-24, 21:17
MHM:D
Wi¶niaa - 2008-04-25, 22:27
| szeregowiec ryan napisał/a: | | Chaos po moich szumnych zapowiedziach sta? sie bowiem wreszcie si?a, z która nalezy sie liczyc w battlegroundowym gronie. |
Z ka?d? si?? si? trzeba liczy?
Warhammer to te? w du?ej mierze szcz??cie kostek.
jacoleko - 2008-04-25, 23:14
No, ale poczekajcie do nowej edycji WH40K. Szykuje si? ma?a rewolucja. Ci??ki sprz?t ju? nie b?dzie odgrywa? a? tak znacz?cej roli jak zwyk?e wojsko.
Drzewiec - 2008-04-26, 09:50
| jacoleko napisał/a: | | No, ale poczekajcie do nowej edycji WH40K. Szykuje si? ma?a rewolucja. Ci??ki sprz?t ju? nie b?dzie odgrywa? a? tak znacz?cej roli jak zwyk?e wojsko. |
Drogi Jacku ... zawsze, ale to zawsze b?dzie odgrywa? wa?n? rol? .... w mniejszym, czy te? wi?kszym stopniu, ale zawsze
Watcher - 2008-05-11, 00:13
Patrzy? na cia?o Guriela i próbowa? zrozumie?.
- Kamie? Duszy nie jest uszkodzony, panie.
Ebigner nerwowo szarpn?? za swe d?ugie, srebrne w?osy i b?yskawicznie skarci? si? w duchu za t? skandaliczn? utrat? samokontroli. To cia?o by?o tylko strzaskan? skorup?. Wa?ny by? Kamie?. A on nie jest uszkodzony.
Przybyli za pó?no. Rekonesans ?ez wyl?dowa? na pó?wyspie Eblon dwa dni, sze?? godzin i dwadzie?cia minut temu. Shar, Starszy plemienia Pikuj?cych Jastrz?bi powita? ?o?nierzy Ulthwe osobi?cie.
By? zdrajc?.
Tej niepoj?tej prawdy Ebigner Quadan nie potrafi? zrozumie?.
Trzydzie?ci pi?? godzin i jedena?cie minut temu Pikuj?ce Jastrz?bie znikn??y. Pojawili si? opancerzeni kulty?ci Chaosu. Siedem minut pó?niej Guriel Sae wezwa? pomoc g?ównych si? ?ez.
Horror prze?y?a jedynie za?oga Falcona. Antygraw le?a? na niewielkim zniesieniu, pancerz pokryty by? wybrzuszeniami rozgrzanego plastalu. Wygl?da?o to jak wrzody. Kieruj?cy Falconem Thill Ymariel ci?gle siedzia? w oszklonej kabinie. Nie chcia? wyj??.
Wokó? le?a?y cia?a ?o?nierzy Rekonesansu.
Zielony pancerz Guriela Thelamina pokryty by? brunatn? krwi?. Ebigner wiedzia?, ?e powinien dzi?kowa? swym martwym bogom za to, ?e Kamie? jego kochanka pozosta? nienaruszony. ?e Atakuj?cy Skorpion spe?ni? swoj? powinno??.
Ale nie potrafi?.
Pot??na bitwa i powa?na kl?ska. Dok?adny przebieg przedstawi? ju? ryan, wi?c ogranicz? si? do refleksji. Falcon jest tak bardzo odporny, ?e powinien chyba ?mielej wbi? si? w linie wroga (w zasadzie by? stacjonarny). Arlekini powinni zaszar?owa? na tych chao?ników, którzy ich tak dotkliwie poranili ogniem z blasterów. NO I POWINIENEM PAMI?TA? O DODATKOWYCH ATAKACH Z SZAR?Y Zazwyczaj to ja szar?owa?em w tej bitwie i straci?em mnóstwo szans na zadawanie obra?e?
|
|
|